Wojciech Fułek

Zbrodnia trzęsie Wolnym Miastem. „Martwy błękit” - powieść kryminalna retro Krzysztofa Bochusa

W „Martwym błękicie” nie brakuje dokładnych odniesień do topografii Wolnego Miasta Gdańska Fot. NAC W „Martwym błękicie” nie brakuje dokładnych odniesień do topografii Wolnego Miasta Gdańska
Wojciech Fułek

Brutalne morderstwa, policyjne dochodzenie, ciemne interesy wokół sopockiego Kasino Hotel, a w tle naziści sięgający po władzę w Gdańsku - wszystko to w drugim „pomorskim” kryminale Krzysztofa Bochusa.

Jedna z recenzji najnowszej książki Krzysztofa Bochusa rozpoczyna się w sposób następujący „Trójmiasto roku 1933”. Nie tylko sama nazwa, ale i cała idea Trójmiasta, połączonego - w pewnym sensie - w jeden organizm miejski i gospodarczy linią elektrycznej kolejki i politycznym nadzorem wojewódzkiego komitetu partii to zdecydowanie pomysł powojenny.

W dalszej części artykułu przeczytasz m.in.:

  • W czym "Martwy Błękit" przypomina  „Blaszany bębenek” Güntera Grassa?
  • Czy opisywana przez autora śmierć bogatego kolekcjonera sztuki, Saula Rottenberga, naprawdę miała miejsce?
  • Czy była związana z aferą wokół budowy najnowocześniejszego w tamtych czasach, luksusowego i największego nad Bałtykiem Kasino Hotel (czyli dzisiejszego Grand Hotelu)?

 

 

Pozostało jeszcze 90% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Wojciech Fułek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.