Zamknięcie klubu Dream Club w Krzywym Domku - to koniec pewnej imprezowej ery Sopotu. Miasto się cieszy

Czytaj dalej
Fot. Piotr Hukalo
Ewa Andruszkiewicz

Zamknięcie klubu Dream Club w Krzywym Domku - to koniec pewnej imprezowej ery Sopotu. Miasto się cieszy

Ewa Andruszkiewicz

Po blisko dekadzie od rozpoczęcia swojej działalności, jeden z najbardziej znanych sopockich klubów - usytuowany w Krzywym Domku Dream Club, zamyka swoje podwoje. Jako powód właściciele podają zbyt restrykcyjną politykę władz miasta wobec lokali rozrywkowych na terenie kurortu. Za Dream Clubem prezydent Karnowski płakać jednak nie zamierza i zapowiada kontynuację swoich działań.

Niestety Sopot to już nie to samo miasto, w którym zaczynaliśmy naszą przygodę. Liczne obostrzenia i restrykcje związane z wiekiem osób, jakie mogą wchodzić do klubów, czasu działania, a także polityka władz ukierunkowana na walkę z branżą rozrywkową, spowodowały, że Sopot jest bladym cieniem siebie sprzed lat

Pozostało jeszcze 84% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Ewa Andruszkiewicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.