Zamek krzyżacki w Sztumie. Warownia, której nikt nie chciał [REPORTAŻ]

Czytaj dalej
Piotr Piesik

Zamek krzyżacki w Sztumie. Warownia, której nikt nie chciał [REPORTAŻ]

Piotr Piesik

Historia. Wielokrotnie próbowano znaleźć nabywcę na krzyżacki zamek w Sztumie, lecz bez powodzenia

Częścią Muzeum Zamkowego w Malborku stać się może już wkrótce krzyżacki zamek w Sztumie, dawna letnia rezydencja wielkich mistrzów zakonu krzyżackiego. Specjalny zespół powołany przez Mariusza Mierzwińskiego, dyrektora muzeum, przygotował ciekawą koncepcję wykorzystania zamku sztumskiego - obecnie trwają konsultacje i zbieranie uwag do tego projektu. Za kilka dni dokument w ostatecznej wersji powinien znaleźć się na biurku ministra kultury i dziedzictwa narodowego, do którego należy decyzja.

Z jednej strony byłby to sukces, ponieważ warownia miałaby wreszcie gospodarza, który otoczyłby ją systematyczną opieką, przeprowadził badania archeologiczne i prace konserwatorskie. Właścicielem zamku byłby Skarb Państwa, już nie samorząd miasta i gminy Sztum. Z drugiej strony to jakby przyznanie się do porażki, skoro przez ćwierć wieku nie udało się znaleźć nabywcy na zamek. Kolejne przetargi kończyły się fiaskiem. Ostatni anulowano 26 września ubiegłego roku, kiedy ani jedna oferta na kupno wzgórza zamkowego nie wpłynęła.

Kłopotliwa część majątku

Burmistrz Sztumu Leszek Tabor już nie pamięta okoliczności, w jakich gmina weszła w posiadanie zamku. Po odrodzeniu samorządu lokalnego w Polsce wiele gmin starało się o jak największy majątek, nie zawsze mając pomysł na jego późniejsze wykorzystanie. Już w grudniu 1991 roku samorządowcy spotkali się z przedstawicielami Polsko-Amerykańskiego Klubu Biznesu, po czym padła zapowiedź utworzenia spółki z kapitałem zagranicznym dla zagospodarowania zamku na działalność hotelowo-gastronomiczną. 3 czerwca 1992 spółka Zamek Sztumski rzeczywiście powstała, lecz 1 marca 1996 została rozwiązana z powodu niewywiązania się wspólnika z zobowiązań dotyczących podwyższenia kapitału. W tym samym roku z propozycją utworzenia w zamku hotelu wystąpiła miejscowa spółka KBS. Trwały rozmowy, składano oferty, nieruchomość dzielono w przetargach na części - tymczasem nabywcy, jak nie było, tak nie było.

Była nawet propozycja kupna Wzgórza Zamkowego złożona w 2000 roku przez wspomnianą spółkę KBS. Stosowną uchwałę przyjęła Rada Miejska w Sztumie, lecz wojewódzki konserwator zabytków zgodził się tylko na wydzierżawienie części wzgórza.

W kolejnych latach samorząd ogłaszał jednak przetargi na sprzedaż, dzierżawę, potem na użytkowanie wieczyste nieruchomości z przeznaczeniem na bazę hotelowo-gastronomiczną lub centrum hotelowo- konferencyjne. Na oferty czekano w 2001 roku, 2008, 2015. Bez skutku.

Jako centrum kultury zamek tętnił życiem

Najlepiej wykorzystany był zamek po roku 2002, kiedy jego administratorem zostało Sztumskie Centrum Kultury. Siedziba SCK poszła do gruntownego remontu, więc na zamku odbywało się mnóstwo artystycznych eventów. Rzec można - czasy świetności, choć było wiadomo, że SCK prędzej czy później warownię opuści.

W tym czasie nadal szukano inwestora. W grudniu 2007 roku zorganizowano nawet wyjazdową sesję Rady Miejskiej na zamku w Rynie, dla którego nabywcę miejscowe władze znalazły. Jako wzór podawano też zagospodarowanie zamku w Gniewie przez grupę Polmlek. Arkadiusz Dzikowski, mistrz Bractwa Rycerzy Ziemi Sztumskiej, przyznaje, że gdyby ten inwestor wybrał Sztum, zamek powróciłby do czasów swojej świetności. Tak się jednak nie stało.

Znany gdyński malarz Zbigniew Szczepanek tak wyobrażał sobie zamek w Sztumie w dawnych wiekach - akwarela
Archiwum Krzyżackiego knechta na zamku w Sztumie można zobaczyć tylko podczas okazjonalnych imprez, np. podczas Nocy Muzeów

Ostatnia szeroko zakrojona próba sprzedaży zamku to konsultacje rynkowe w 2015 roku skierowane do 64 potencjalnych partnerów, głównie z branży hotelarskiej. Również bez powodzenia. Ogłoszono potem w roku 2016 kolejny przetarg na sprzedaż lub dzierżawę Wzgórza Zamkowego, kilka firm pobrało nawet dokumenty, ofert jednak znów nie było...

Wtedy pojawił się pomysł przekazania zamku dla Skarbu Państwa - skoro samorząd przez ćwierć wieku nie znalazł nabywcy, który przyniósłby zyski, dobrze byłoby przynajmniej zdjąć z wydatków budżetowych koszty niezbędnej konserwacji zabytkowego miejsca. Minister Jarosław Sellin przyjechał, dokładnie zamek obejrzał i polecił przygotować projekt zagospodarowania. Czy to początek nowego etapu historii warowni?

Piotr Piesik

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.