Zadłużony jak pomorski senior. Trwa dożywianie

Czytaj dalej
Fot. Fot. Karolina Misztal / Polskapresse
Jacek Wierciński

Zadłużony jak pomorski senior. Trwa dożywianie

Jacek Wierciński

Średnie zobowiązania emerytów i rencistów przekraczają 12 tys. zł - wynika z raportu. Opieka społeczna alarmuje: emerytury są głodowe.

Seniorzy masowo występują o wsparcie w postaci opału, a zdarza się, że pomoc jest potrzebna również w formie dożywiania - biją na alarm pomorskie instytucje pomocowe, a z badań wynika, że zadłużenie przeciętnego seniora przekroczyło już 12,3 tysiąca złotych i ciągle rośnie.


- Emerytury są za niskie, żeby godnie żyć, a zdarza się, że są wręcz głodowe, bo nie wiem, jak inaczej nazwać świadczenia rzędu 1000 złotych miesięcznie. Seniorom trzeba pomagać, również w formie dożywiania. Służą temu specjalne programy rządowe i funduszy Unii Europejskiej - tłumaczy Sylwia Ressel, rzeczniczka prasowa Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Gdańsku.

I dodaje: - Pod naszą opieką jest bardzo duża grupa seniorów i są to osoby, którym udzielane jest kompleksowe wsparcie - od aktywizacji przez opiekę pracownika socjalnego i poradnictwo prawników czy psychologów - istotne zwłaszcza, jeżeli wpadli spiralę zadłużenia. To zdarza się niestety często, a początkiem bywają wyłudzenia „na wnuczka”, ale też zakup garnków czy odkurzaczy na prezentacjach. Dzięki pomocy rządowego programu 500+, który świetnie działa, doskonale wspierane są rodziny, a niestety, o emerytach wciąż się zapomina. Nie mielibyśmy pod opieką znacznej części seniorów gdyby nie to, że zwyczajnie nie wystarcza im do pierwszego. W sezonie zimowym starsze osoby masowo występują o wsparcie w postaci opału i zakupu leków.

Niestety, jej obserwacje potwierdzają wyliczenia ekspertów. Według opracowanego przez Krajowy Rejestr Długów raportu pod znamiennym tytułem „Emeryci toną w długach”, polscy seniorzy, których liczba zbliża się do 9 milionów, mają łącznie do oddania już 2,87 mld i - rok do roku - kwota ta wzrosła aż o 40 procent. To skutek niskich emerytur - średnio wynoszących 1,7 tys. zł netto oraz braku ich odpowiedniej waloryzacji (roczny wzrost świadczeń jest niższy niż inflacja i w 2016 roku wyniósł niespełna 2 procent).

- Bardzo często bywa tak, że świadczenia emerytalne są na niewystarczającym poziomie, aby jednocześnie zapłacić za mieszkanie i bieżące rachunki, kupić kosztowne leki i mieć pieniądze na życie. Część emerytów sięga po kredyty i pożyczki, zwłaszcza ci, którzy dopiero co przeszli na emeryturę i kompensują sobie w ten sposób niższe dochody. Dodatkowym wsparciem ratują się też, gdy pojawiają się niespodziewane wydatki - podkreśla z kolei Adam Łącki, prezes zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej SA.

Jacek Wierciński

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.