Żaby Camerimage rozdane. Kto się cieszy? [wideo]

Czytaj dalej
Fot. Paweł Skraba
Joanna Pluta

Żaby Camerimage rozdane. Kto się cieszy? [wideo]

Joanna Pluta

Złota Żaba dla filmu „Lion. Droga do domu” ze zdjęciami Greiga Frasera . Najlepszy polski film - „Ostatnia rodzina”. Za nami finał Camerimage.

Na ten wieczór czekali wszyscy nominowani w dziesięciu konkursach tegorocznej, 24. edycji Międzynarodowego Festiwalu Filmowego Camerimage. Za nami tydzień z kinem na najwyższym światowym poziomie. Do Bydgoszczy zjechały setki twórców z całego świata, widzowie obejrzeli w tym czasie ponad 300 filmów i wzięli udział w kilkudziesięciu spotkaniach, warsztatach i seminariach.

W sobotę po południu w bydgoskiej Operze Nova trwała gala zakończenia imprezy. A największe emocje towarzyszyły autorom zdjęć, bo w końcu to właśnie im dedykowany jest ten festiwal.


Michael Chapman odbiera nagrodę za całokształt twórczości.

Wszyscy zgodnie podkreślali, że bydgoska impreza jest jedną z najważniejszych na świecie, a jej klimatu nie da się porównać z żadnym innym festiwalem. - Dziękuję, że mogę być częścią tej wspaniałej rodziny, jaką jest Camerimage - mówił Michael Chapman, który, po trwających kilka minut owacjach na stojąco, odebrał nagrodę za całokształt twórczości dla operatora. Autor zdjęć do takich filmów, jak między innymi „Wściekły byk”, „Ścigany” czy „Taksówkarz” był wzruszony. - To wspaniałe uczucie odebrać tę nagrodę, bo lepszego wyróżnienia dla operatora nie ma na całym świecie - mówił. - A dla moich młodszych kolegów po fachu mam jedno przesłanie: tak jak bez muzyki nie ma opery, tak bez obrazu nie ma filmu. Jesteście więc kompozytorami kina i tak zawsze o sobie myślcie.


Nagroda dla duetów twórczych: Paul Sarossy i Atom Egoyan.

Młodsi „kompozytorzy kina” już po chwili odbierali nagrody. Żaby w tym roku wręczał sam sir Alan Parker, reżyser „Ptaśka” i „Harry’ego Angela”. I tak Złota Żaba 2016 przypadła w udziale filmowi „Lion. Droga do domu” ze zdjęciami Greiga Frasera, w reż. Gartha Davisa. Srebrną Żabę otrzymał natomiast film „Nowy początek” w reż. Denisa Villeneuve’a. Autor zdjęć do obrazu, Bradford Young był bardzo wzruszony, gdy odbierał nagrodę. - W najśmielszych snach nie podejrzewałbym, że tak potoczy się moje życie i że będę mógł tu przed wami stać i odbierać nagrodę robiąc coś, co kocham - mówił ze łzami w oczach. - Moi przodkowie przyjechali do Ameryki jako niewolnicy, a ja teraz spełniam marzenie o wolności, dziękuję!

Brązową Żabę w tym roku odebrał Anthony Dod Mantle za zdjęcia do filmu „Snowden” Olivera Stone’a.

Najlepszym filmem polskim okazał się obraz „Ostatnia rodzina” w reżyserii Jana P. Matuszyńskiego ze zdjęciami Kacpra Fertacza. Międzynarodowe jury Camerimage stwierdziło, że to wspaniały przykład współczesnego polskiego kina.


Michael Chapman testuje wirtualną rzeczywistość.

Konkurs etiud studenckich zdominowały kobiety operatorki. Złotą Kijankę im. Laszlo Kovacsa zdobyła Rachel Liew z Singapuru za film „Han”, Srebrną za obraz „Lato” otrzymała Martyna Jakimowska, a Brązową Kijankę dostał Arend Krause za film „Yahrzeit”. - Cieszę się, że mogłem być na tym festiwalu - mówił ten ostatni odbierając nagrodę. - To niezwykłe, że jest na świecie miejsce, w którym operatorzy są tak doceniani.

W sekcji pełnometrażowych dokumentów przyznano w tym roku dwie nagrody. Najlepszym filmem dokumentalnym okazał się „Tempestad” ze zdjęciami Ernesto Pardo, a za najlepszy dokument fabularyzowany uznano „Notes on Blindness” ze zdjęciami Gerry’go Floyda.

W konkursie debiutów reżyserskich triumfował film „Alojzy” w reż. Tobiasa Nölle, a najlepszym debiutem operatorskim okazał się „My Angel” ze zdjęciami młodziutkiej Juliette Van Dormael. Konkurs pilotów seriali First Look wygrał znakomity serial „Długa noc” ze zdjęciami Roberta Elswita.

Sobotni wieczór w Operze Nova był także okazją do wręczenia kilku nagród specjalnych. Oprócz Michaela Chapmana zdobyli je jeszcze Jay Rosenblatt (za szczególne osiągnięcia w dziedzinie filmu dokumentalnego), Michael Apted („Goryle we mgle”, „Świat to za mało”) za całokształt twórczości dla reżysera, Dennis Gassner („Barton Fink”, „Truman Show”) dla scenografa ze szczególną wrażliwością wizualną oraz Atom Egoyan i Paul Sarossy dla duetu reżysersko-operatorskiego.

Tradycyjnie na koniec gali Marek Żydowicz, dyrektor festiwalu zaprosił na scenę wszystkich, którzy pracowali przy Camerimage i im podziękował. Tym razem jednak nie podał konkretnego terminu przyszłorocznego, festiwalu, jak działo się to zazwyczaj. - Przyszłość rysuje się niewyraźnie - skwitował.

Wiadomo jednak, że przyszłoroczna, 25. edycja Międzynarodowego Festiwalu Filmowego Camerimage zgodnie z umową odbędzie się w Bydgoszczy.

Do tematu wrócimy.

Joanna Pluta

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.