Zabraknie łóżek na oddziałach wewnętrznych na Pomorzu?

Czytaj dalej
Fot. Przemek Świderski
Ewa Andruszkiewicz

Zabraknie łóżek na oddziałach wewnętrznych na Pomorzu?

Ewa Andruszkiewicz

29 oddziałów chorób wewnętrznych i zaledwie 1200 łóżek. „To zdecydowanie za mało” - wynika z opracowanej przez Ministerstwo Zdrowia mapy potrzeb zdrowotnych dla województwa pomorskiego. Wszystko wskazuje na to, że sytuacja zamiast poprawić się, w najbliższym czasie jeszcze bardziej się pogorszy. Z jednego z największych oddziałów internistycznych w Trójmieście zniknie kolejnych kilka łóżek. Powód? Długo wyczekiwany remont.

- Ze względu na niedoskonałe warunki pobytu pacjentów na oddziale chorób wewnętrznych w Szpitalu św. Wojciecha na Zaspie, remont ten był niezbędny. Po jego zakończeniu sale będą mniejsze, dwuosobowe, ale za to z węzłami sanitarnymi w środku. Ich niewystarczająca liczba była do tej pory największym problemem - tłumaczy w rozmowie z „Dziennikiem Bałtyckim” Krzysztof Wójcikiewicz, wiceprezes ds. medycznych w Copernicusie.

Choć, jak przyznają władze placówki, nie było to łatwe - wszystkich pacjentów udało się na czas prowadzonych prac ulokować w innych miejscach.

- Na naszym oddziale mieliśmy do tej pory 42 łóżka - mówi dyrektor Wójcikiewicz. - Na czas remontu udało nam się stworzyć nowy układ łóżek, aby nie nastąpiło ich zmniejszenie. Na Zaspie pozostały 32, rozdysponowane w różnych miejscach szpitala, a 10 kolejnych trafiło do Szpitala im. Mikołaja Kopernika w Gdańsku. Pacjenci zostali więc w pełni zabezpieczeni. Zdawaliśmy sobie sprawę, że gdybyśmy pozbawili ich tych 42 miejsc, to nie mieliby, gdzie się leczyć.

Zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym, kiedy rośnie liczba zachorowań, dostawianie łóżek na oddziale chorób wewnętrznych w szpitalu na gdańskiej Zaspie to codzienność.

- Mój mąż trafił na SOR w szpitalu na Zaspie z silnymi bólami brzucha - opowiada nasza Czytelniczka, pani Monika z Gdańska. - Najpierw powiedziano nam, że mamy czekać, bo chwilowo nie ma na oddziale wolnych miejsc. Czekaliśmy do wieczora. W międzyczasie zmienił się lekarz dyżurny, który wypisał mężowi receptę i odesłał do domu. Kiedy wychodziliśmy, inni pacjenci, przyjęci rano, dalej czekali na miejsce.

Po przeprowadzonym remoncie, który potrwa najbliższe cztery miesiące, z 42 miejsc na internie w szpitalu na Zaspie zostanie zaledwie 35.

- W związku ze zmniejszeniem liczby sal, niestety, zmniejszy się też o siedem liczba internistycznych łóżek - mówi dyrektor Wójcikiewicz. - Będziemy robić wszystko, żeby ulokować je w innym miejscu, ale to na razie nic pewnego. Problem zbyt małej liczby łóżek dla pacjentów, wymagających hospitalizacji w zakresie chorób wewnętrznych, jeżeli nie w całym województwie, to w Trójmieście na pewno jest.

Jak wynika z mapy potrzeb zdrowotnych, opracowanej przez Ministerstwo Zdrowia dla naszego regionu, na 100 tys. mieszkańców przypadają 54 łóżka internistyczne.

- Oddziały różnią się od siebie liczbą łóżek. Najmniejszy ma 13, a największy 198, przeciętna liczba w województwie wynosi 40. Należy rozważyć potrzebę zweryfikowania obecnej liczby łóżek na oddziałach, gdzie obłożenie nie przekracza 50 proc. - czytamy w oficjalnym dokumencie resortu.

Zobaczcie także:

Zdjęcie ilustracyjne. Zdarzało się, że łóżka ustawiane były na korytarzach szpitalnych. Sytuacja ma się jeszcze pogorszyć

Skąd problem niewystarczającej liczby łóżek?

Jak się okazuje, oddziałów internistycznych nikt otwierać nie chce, bo są... nierentowne.

- To pokłosie poziomu finansowania świadczeń internistycznych przez publicznego płatnika. Są one, niestety, nie za dobrze wyceniane. Hospitalizacja tej grupy pacjentów jest dużym problemem. Nie są to łatwe choroby. Leczy się je wieloma lekami. Stąd pobyt pacjenta w szpitalu musi trwać dłużej niż dwa dni - przyznaje dyrektor Wójcikiewicz.

Czy Ministerstwo Zdrowia przewiduje zmiany w finansowaniu oddziałów wewnętrznych?

- Obecnie na etapie konsultacji społecznych znajduje się projekt ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych - mówi Milena Kruszewska, rzecznik ministra zdrowia. - Przewiduje on utworzenie sieci szpitali, funkcjonującej w ramach sześciu poziomów tzw. podstawowego szpitalnego zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej. Zgodnie z rozwiązaniami przyjętymi w projekcie ustawy, interna zostanie zaliczona do tzw. poziomu szpitali I stopnia, do którego wejdą z reguły szpitale powiatowe. Aby szpital został zakwalifikowany do ww. poziomu sieci, oprócz profilu choroby wewnętrznej będzie musiał wykonywać także świadczenia w ramach co najmniej jednego z następujących zakresów: chirurgia ogólna, położnictwo i ginekologia, neonatologia, pediatria.

Jak wynika z ministerialnej mapy, problemem w naszym województwie jest nie tylko niedobór łóżek na internach, ale też niewystarczająca liczba lekarzy i pielęgniarek.

- W Pomorskiem występuje zagrożenie ze względu na zbyt małą liczbę specjalistów. Wśród dziedzin z niewystarczającym zapleczem kadrowym są: ginekologia onkologiczna, neonatologia oraz onkologia i hematologia dziecięca - czytamy w oficjalnym dokumencie ministerstwa. Jak się okazuje, brakuje też u nas pielęgniarek i położnych. W przypadku tych pierwszych zajmujemy ostatnie miejsce w kraju w przeliczeniu na 100 tys. ludności, a w przypadku położnych - przedostatnie. Dodatkowo prawie połowa z nich to osoby powyżej 50 roku życia, co wskazuje na konieczność szybkiego „odmłodzenia” tej grupy zawodowej.

Czytaj także: Prof. Marcin Gruchała, UCK: Tylu lekarzy, ile dotacji dla uczelni [ROZMOWA]

Warto wiedzieć:

Jak podaje w raporcie MZ najczęstszą przyczyną hospitalizacji na oddziałach chorób wewnętrznych w województwie były choroby układu krążenia. Drugą najczęstszą przyczyną hospitalizacji były choroby układu trawiennego.

Jak wygląda sytuacja w województwie pomorskim?

Zdjęcie ilustracyjne. Zdarzało się, że łóżka ustawiane były na korytarzach szpitalnych. Sytuacja ma się jeszcze pogorszyć
Zdjęcie ilustracyjne. Zdarzało się, że łóżka ustawiane były na korytarzach szpitalnych. Sytuacja ma się jeszcze pogorszyć

Prognozowane dane na najbliższy czas:

Zdjęcie ilustracyjne. Zdarzało się, że łóżka ustawiane były na korytarzach szpitalnych. Sytuacja ma się jeszcze pogorszyć
Zdjęcie ilustracyjne. Zdarzało się, że łóżka ustawiane były na korytarzach szpitalnych. Sytuacja ma się jeszcze pogorszyć
Zdjęcie ilustracyjne. Zdarzało się, że łóżka ustawiane były na korytarzach szpitalnych. Sytuacja ma się jeszcze pogorszyć

Cały raport Ministerstwa Zdrowia na stronie mapypotrzebzdrowontnych.mz.gov.pl

Ewa Andruszkiewicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.