Z Gdyni znika 80 szpitalnych łóżek. Przeprowadzka Centrum Medycyny Morskiej i Tropikalnej

Czytaj dalej
Fot. GUM
Dorota Abramowicz

Z Gdyni znika 80 szpitalnych łóżek. Przeprowadzka Centrum Medycyny Morskiej i Tropikalnej

Dorota Abramowicz

Podczas ostatniego posiedzenia Senatu Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego w tajnym głosowaniu uchwalono zamianę budynków Uniwersyteckiego Centrum Medycyny Morskiej i Tropikalnej w Gdyni na obiekty Szpitala Zakaźnego przy ul. Smoluchowskiego w Gdańsku. Formalnie oznacza to pierwszy krok w kierunku wyprowadzenia z Gdyni szpitala, który był przez kilkadziesiąt lat wizytówką miasta. Oraz - co bardziej istotne - pozbawienie Gdyni około 80 łóżek interny i kardiologii.

- To decyzja całkowicie dla nas niezrozumiała - twierdzi Iwona Wychnowska, przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w Uniwersyteckim Centrum Medycyny Morskiej i Tropikalnej w Gdyni. - Przeciwko wyprowadzce, która praktycznie oznacza likwidację dorobku instytutu, protestują prawie wszyscy pracownicy. Sprzeciw wyraziło także ponad 2 tysiące pacjentów. Podczas przenoszenia wykruszy się duża część załogi - wiele osób mieszka w Wejherowie, Rumi, Redzie, Pucku i ościennych gminach Gdyni. Wbrew temu, co twierdzi pan rektor, nie uda się odbudować tak świetnie wykształconego, specjalistycznego zespołu od zera.

O planie władz Uniwersytetu Medycznego i Urzędu Marszałkowskiego, zakładającym przeniesienie gdańskiego Szpitala Zakaźnego do budynków UCMMiT w Gdyni, usłyszeliśmy pierwszy raz w 2014 roku. Wówczas twierdzono, że terenem w Redłowie, na którym stoi budynek centrum, zainteresowany był jeden z trójmiejskich deweloperów. Protesty pacjentów i lekarzy, wsparte m.in. przez posłów PiS Macieja Łopińskiego i Dorotę Arciszewską-Mielewczyk, sprawiły, że pomysł zarzucono.

Plan ten wrócił w marcu 2017 roku. Po połączeniu w jedną spółkę odległych, rozrzuconych na 50-kilometrowej trasie szpitali wojewódzkich w Gdyni, Pomorskiego Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy w Gdańsku oraz Szpitala Specjalistycznego im. Floriana Ceynowy w Wejherowie władze samorządowe Pomorza rozpoczęły rozmowy z GUMed. Wówczas jeszcze decyzję o zamianie obiektów uzależniano od wyceny obu obiektów i działek.

- Rzeczywiście znamy wycenę obu nieruchomości. Wartość tych obiektów jest zbliżona i w związku z tym na ostatnim posiedzeniu Senat Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego podjął pozytywną decyzję o możliwości ich zamiany - mówi prof. Marcin Gruchała, rektor GUMed. - Cały czas prowadzimy z zarządem Szpitali Pomorskich sp. z o.o., właścicielem Szpitala Zakaźnego, rozmowy dotyczące ewentualnych zasad tej zamiany. Naszą intencją jest przeniesienie do Gdańska trzech klinik - Chorób Tropikalnych, Chorób Wewnętrznych i Zawodowych oraz Chorób Wewnętrznych i Rehabilitacji Kardiologicznej. Nadal jednak te jednostki stanowiłyby integralną część IMMIT i UCMMiT. Nie jest naszą intencją pozbawianie mieszkańców Gdyni wysokospecjalistycznej formy opieki, ale na sprawę należy patrzeć szerzej, w kontekście mieszkańców nie tylko jednego miasta, ale całego regionu.

Nie jest naszą intencją pozbawianie mieszkańców Gdyni wysokospecjalistycznej formy opieki, ale na sprawę należy patrzeć szerzej, w kontekście mieszkańców nie tylko jednego miasta, ale całego regionu.

Plany zakładają pozostawienie w Gdyni Kliniki Medycyny Hiperbarycznej i Ratownictwa Morskiego, a także Poradni Chorób Tropikalnych i Pasożytniczych oraz Poradni Medycyny Podróży.

Czy jednak gdyńska hiperbaria będzie mogła prawidłowo funkcjonować bez zaplecza diagnostycznego, specjalistycznego i aptecznego?

- Klinika Medycyny Hiperbarycznej i Ratownictwa Morskiego może liczyć na wsparcie pozostającego na miejscu oddziału intensywnej terapii - wyjaśnia prof. Gruchała. - Wkrótce rozpocznie się tam remont, który znacząco poprawi standardy opieki i dostosuje oddział do aktualnych wymogów. W ramach porozumienia możemy też liczyć na wsparcie ze strony ośrodków Szpitali Pomorskich.

Argumenty te nie przemawiają do przedstawicieli załogi UCMMiT, którzy uważają, że ostatecznie przeprowadzka oznacza likwidację dorobku placówki. - Kto odpowie za bezsensowną decyzję, przez którą pozbawia się pacjentów z Gdyni i okolic opieki szpitalnej i marnotrawi ogromne pieniądze zainwestowane w UCMMiT w ostatnich latach? - pyta Iwona Wychnowska. - Gdzie są minister zdrowia, wojewoda, lokalni włodarze, posłowie, organy kontrolne?

- Władze Gdyni zawsze z uwagą śledziły sytuację dotyczącą funkcjonowania UCMMiT, pomimo że miasto nie jest właścicielem placówki ani nią nie zarządza - twierdzi wiceprezydent Bartosz Bartoszewicz. - Nikt nie zasięgał opinii władz Gdyni w sprawie przenosin centrum i oczywiście zamierzamy zabrać głos w tej sprawie, jak tylko znane będą szczegółowe plany likwidacji/przenosin UCMMiT.

Nikt nie zasięgał opinii władz Gdyni w sprawie przenosin centrum i oczywiście zamierzamy zabrać głos w tej sprawie, jak tylko znane będą szczegółowe plany likwidacji/przenosin UCMMiT.

Poseł PiS Marcin Horała, w którym pracownicy centrum pokładają wielkie nadzieje, oszczędnie komentuje sprawę, twierdząc, że na razie zbiera informacje o ewentualnych konsekwencjach wyprowadzki UCMMiT z Gdyni. Nieoficjalnie wiadomo, że resort zdrowia nie sprzeciwia się przeprowadzce.

Według rektora GUMed, do zamiany powinno dojść jak najszybciej. - Okres niepewności nie jest komfortowy dla żadnej ze stron, a zwłaszcza dla pracowników i pacjentów - uważa prof. Gruchała. - W imieniu władz Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego pragnę zapewnić, że dołożymy wszelkich starań, żeby ostateczne decyzje zapadły do końca tego roku.

dorota.abramowicz@polskapress.pl

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Dziennika Bałtyckiego.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Bałtyckiego
  • codzienne e-wydanie Dziennika Bałtyckiego
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Dorota Abramowicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.