Anna Szade

Wyborcze obietnice o kinie i basenie wciąż w marzeniach

Kino miało być reaktywowane rok temu. Potem okazało się, że adaptacja dawnej sali może kosztować 200-300 tys. zł Fot. Fot. Radosław Konczyński Kino miało być reaktywowane rok temu. Potem okazało się, że adaptacja dawnej sali może kosztować 200-300 tys. zł
Anna Szade

„Kino” i „basen” to dwa najczęściej odmieniane słowa w ustach malborczyków, którzy od lat oczekują atrakcyjnych rozrywek na miejscu. Widoki na to są na razie dość mgliste, mimo że były to jedne ze sztandarowych obietnic przedwyborczych obecnego włodarza.

Właściwie trudno stwierdzić, który z seriali jest dłuższy: ten o miejskiej sali dla kinomanów, czy też basenie z prawdziwego zdarzenia. W Malborku, trzydziestoparotysięcznym mieście powiatowym, nie ma ani jednego, ani drugiego.

- Basen, oczywiście, powstanie wtedy, gdy będziemy mieli zewnętrzne środki. Przygotowujemy taki pomysł, ale musimy mieć skąd wziąć pieniądze, bo za swoje w całości takiego obiektu nie zbudujemy - mówi Marek Charzewski, burmistrz Malborka.

Pozostało jeszcze 78% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Anna Szade

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.