Właściciel, broniąc kotów, sam pogryzł strażniczkę

Właściciel, broniąc kotów, sam pogryzł strażniczkę

Opiekun kotów nie chciał dopuścić do wywiezienia zwierząt do schroniska. Podczas szamotaniny dwukrotnie ugryzł strażniczkę miejską. Interwencja zakończyła się zarzutami dla agresywnego mężczyzny.

Do zdarzenia doszło w budynku przy ul. Mikołajskiej, gdzie w jednym z mieszkań żyło 17 kotów. Sąsiedzi od miesięcy skarżyli się na smród. W środę pracownica schroniska dla zwierząt w asyście strażniczki miejskiej i policjanta przyszła tam na kontrolę.

- Do mieszkania mnie i pracownicę schroniska wpuściła właścicielka kotów - mówi poturbowana strażniczka miejska. - Gdy przyszedł jej konkubent, chciał wypchnąć mnie z mieszkania. Upadłam na schody przy drzwiach wejściowych, a on na mnie.

Pozostało jeszcze 76% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.