Wiemy, że kominy trują, ale... nic się nie zmienia

Czytaj dalej
Fot. Anna Kaczmarz / archiwum
Joanna Surażyńska

Wiemy, że kominy trują, ale... nic się nie zmienia

Joanna Surażyńska

Starogard Gd. i Kościerzyna to miasta, w których jakość powietrza jest najgorsza na Pomorzu. Od lat mówi się, że główną przyczyną jest spalanie węgla i drewna w przydomowych piecach.

Problem smogu w naszym kraju nadal jest poważny. Niestety, zanieczyszczenie powietrza nie omija Pomorza. Niedotrzymanie standardów jakości dotyczy szczególnie Kościerzyny, Starogardu Gdańskiego, Wejherowa, Rumi, Lęborka. Największą grozę budzi rakotwórczy benzoalfapiren. To substancja powstająca w domowych piecach. Sporym problemem jest także pył, który jest nośnikiem różnych szkodliwych substancji - z nim dostają się one do górnych dróg oddechowych, a w przypadku pyłu o najmniejszych rozmiarach, oznaczanego symbolem PM2,5 - dostają się głęboko do płuc i przenikają do krwiobiegu.

Nasz kraj boryka się z problemami niedotrzymywania jakości powietrza, głównie związanych z zapyleniem powietrza, kiedy w okresie uruchamiania ogrzewania, od jesieni do wiosny, emitowane są duże ilości zapylonych spalin - mówi Adam Zarembski, naczelnik Wydziału Monitoringu Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Gdańsku. - Pył zawieszony od początku, gdy zaczęto jego systematyczne pomiary w naszym kraju, jest zanieczyszczeniem, który głównie decyduje o złej jakości powietrza. Jest to problem znany od lat, mimo starań, programów naprawczych, niewiele tutaj się zmienia.

Badania monitoringowe pokazują, że każdego roku mamy do czynienia z wysokimi stężeniami pyłu zawieszonego.

Wprawdzie w aglomeracji trójmiejskiej odnotowaliśmy zmniejszanie się stężeń zanieczyszczeń i w pewnym stopniu również w pozostałych miejscowościach naszego województwa, to jednak ciągle nie osiąga się stanu zadowalającego i nie wiadomo, czy odnotowana poprawa nie ma głównie związku z łagodnymi pod względem meteorologicznym zimami - dodaje Adam Zarembski.

Niestety, od lat mówi się, że główną przyczyną zanieczyszczania powietrza jest spalanie paliw stałych (węgla, drewna) w paleniskach domowych, często przestarzałych, podłączonych do niskich kominów, w których temperatura spalania jest zbyt mała. Prowadzi to do niepełnego przebiegu procesu, powodując emisję sadzy oraz zawartych w niej chemicznych związków organicznych, m.in. benzoalfapirenu. Dodatkowo w wielu przypadkach uciążliwość pogłębia spalanie w paleniskach domowych odpadów - plastikowych opakowań, gumy czy pozostałości po klejonych, lakierowanych meblach.

Dobrze, że władze robią cokolwiek w tym temacie, jednak prawda jest taka, że często ludzie palą w piecach, czym popadnie, z biedy - mówi Karol Wasilewski, mieszkaniec Kościerzyny. - Co z tego, że ktoś mi da dofinansowanie i wymienię sobie piec, kiedy pozostaje pytanie, za co następnie kupię opał. Nie ma co ukrywać, że ludzie różnie sobie radzą zimą. Często wiedzą, że robią źle, ale po prostu nie mają innego wyjścia. Niestety, ale niektórych stać tylko na najtańszy węgiel, a i to nie zawsze. To jest sprawa, którą trzeba jak najszybciej załatwić, a wtedy problem smogu rzeczywiście zniknie. Co z tego, że wymienię piec na gazowy czy olejowy, najważniejsze jest pytanie: co dalej? Kogo stać na takie wysokie koszty ogrzewania?

Eksperci biją na alarm. Jeśli sytuacja się nie zmieni, coraz więcej osób będzie chorować na nowotwory, szczególnie płuc. Młodsi będą cierpieć na astmy i alergie, kłopoty z gardłem, krtanią i oskrzelami. Starszym mogą doskwierać kłopoty z sercem.


Grażyna Greinke, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Kościerzy
nie

Zanieczyszczenie to duży problem. To, co wydostaje się do powietrza, osadza się w naszych płucach, zatyka pęcherzyki płucne, wbija się w błonę śluzową nosa, gardła, krtani i tchawicy. Toksyczne pyły to głównie PM10, który zawiera cząsteczki mniejsze niż 10 mikrometrów, i PM2,5, o cząsteczkach mniejszych niż 2,5 mikrometra. Benzoalfapiren jest rakotwórczy. Pył zawieszony może być również przyczyną nowotworów, ale też alergii. Zanieczyszczenie powietrza ma bardzo zły wpływ na nasze drogi oddechowe. Smog szczególnie jest niebezpieczny, kiedy nie ma wiatru i mówi się, że powietrze stoi. Uważam, że w takich sytuacjach lepiej się nie wybierać na przykład na spacer, szczególnie z małymi dziećmi. Jeśli chcemy pospacerować, lepiej się wybrać poza miasto.

Joanna Surażyńska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.