Wiceminister Infrastruktury Kazimierz Smoliński: Mnie do budowy S6 nie trzeba przekonywać [ROZMOWA]

Czytaj dalej
Fot. Archiwum
Łukasz Kłos

Wiceminister Infrastruktury Kazimierz Smoliński: Mnie do budowy S6 nie trzeba przekonywać [ROZMOWA]

Łukasz Kłos

Z Kazimierzem Smolińskim, wiceministrem infrastruktury, posłem na Sejm z klubu Prawa i Sprawiedliwości, rozmawia Łukasz Kłos

Sprawa trasy S6 zdaje się utkwiła w martwym punkcie. Przygotowania do budowy wstrzymano. Rząd stracił serce do tej inwestycji?

Nieprawdą jest, że rząd wstrzymał budowę trasy S6.

Ale przygotowania zostały zawieszone.

Jak na razie wszystko przebiega zgodnie z planem. W poniedziałek rozmawiałem jeszcze na ten temat w gdańskim oddziale Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Natomiast prawdą jest, że najpierw nasze ministerstwo, a następnie rząd muszą podjąć decyzję, które drogi będą budowane w pierwszej kolejności. Jak powszechnie już wiadomo, Platforma i PSL zostawiły nam Program Budowy Dróg Krajowych, w którym przewidziano inwestycje o łącznym koszcie prawie 200 miliardów złotych. Tymczasem ze środków krajowych i unijnych zabezpieczono 107 miliardów złotych. Brakuje ponad 90 miliardów. Stąd też rząd musi podjąć decyzję, które drogi powstaną w późniejszym terminie.

Rozumiem, że S6 jest niżej na liście priorytetów niż choćby Droga Czerwona do portu w Gdyni?

Drogi Czerwonej w tym programie nie ma i nigdy nie było. Poprzednia władza w ogóle tej drogi nie widziała. Obecnie pracujemy nad tym, żeby znaleźć finansowanie dla budowy Drogi Czerwonej. Uważam, że jest ona bardzo ważna - to droga strategiczna dla państwa polskiego - a w programie jej w ogóle nie ma. W I kwartale tego roku ma zapaść decyzja dotycząca kształtu nowego programu drogowego. Wtedy będziemy wiedzieć, które trasy będą realizowane w pierwszej kolejności. To oczywiste, że każdy uważa, że jego droga jest najważniejsza, ale wszystkich naraz zrobić się nie da.

Adwersarze polityczni zarzucają rządowi PiS, że większy nacisk niż na S6, łączącą dwa największe ośrodki portowe Polski, kładzie na Via Carpatia, na której najwięcej zyskają Litwini i ich port w Kłajpedzie.

Pierwsza sprawa: między portami towarów nie przewozi się lądem. Stąd argument, że S6 łączy port w Szczecinie z portami Trójmiasta, uważam za chybiony. Via Carpatia jest częścią sieci bazowej dróg europejskich TEN-T. I my mamy obowiązek ją zbudować, zgodnie zresztą ze zobowiązaniami poprzedniego rządu. Mamy pozytywną opinię Komisji Europejskiej, w tej sprawie współpracujemy z państwami bałtyckimi i z południa Europy. Natomiast S6 jest wewnętrzną drogą krajową, jej budowa jest ważna, ale jest uzależniona od możliwości finansowych państwa.

W obowiązującym obecnie PBDK odcinek S6 od Słupska do Gdańska wymieniany był na 10. miejscu wśród najważniejszych tras w Polsce - zbyt wysoko?

Mnie do budowy S6 nie trzeba przekonywać. Uważam, że obwodnica metropolitarna i Trasa Kaszubska są bardzo ważne i potrzebne. Natomiast z punktu widzenia potrzeb komunikacyjnych kraju takich bardzo ważnych dróg jest dużo. W Polsce jest wiele odcinków, które mają gorszy stan i większe natężenie ruchu niż S6. Niemniej jako wiceminister i jako poseł robię wszystko, żeby te istotne dla Pomorza odcinki były realizowane.

Rozmawiał ŁUKASZ KŁOS

Łukasz Kłos

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.