Według NIK jest za mało dziennych domów pomocy

Czytaj dalej
Anna Mizera-Nowicka

Według NIK jest za mało dziennych domów pomocy

Anna Mizera-Nowicka

Prowadzone przez gminy domy pomocy skutecznie zapewniają seniorom wsparcie. Wciąż jednak otwiera je jedynie co 10 samorząd.

Najwyższa Izba Kontroli wskazuje, że choć dzienne domy pomocy są korzystnym rozwiązaniem zarówno dla seniorów, którym pozwalają dłużej funkcjonować w dotychczasowym środowisku, jak i dla samorządów, bo kosztują mniej niż tradycyjne całodobowe domy opieki, to na ich uruchomienie decyduje się tylko 10 proc. gmin. - Część paradoksalnie z braku środków, a część dlatego, że niewystarczająco rozpoznaje potrzeby osób starszych na własnym terenie - mówi Dominika Tarczyńska, rzecznik prasowy NIK.

W naszym województwie w momencie kontroli NIK działało 15 dziennych domów (podczas gdy np. w woj. mazowieckim 30, a śląskim - 47). Co gorsza, połowa placówek funkcjonowała w Trójmieście, co oznacza, że w innych regionach Pomorza było ich zaledwie kilka.

Według NIK jest za mało dziennych domów pomocy

- W Gdańsku takich placówek dla seniorów jest siedem. Tylko w ubiegłym roku z zajęć oferowanych przez dzienne domy pomocy skorzystało niemal 300 starszych gdańszczan - mówi Sylwia Ressel, rzecznik Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie. - W ofercie są m.in. zajęcia plastyczne, komputerowe, muzyczne, relaksacyjne, rehabilitacyjne, wycieczki, spotkania przy kawie, rozwijanie pasji.
Pracownicy MOPR zapewniają, że w przyszłości powstawać będą kolejne takie ośrodki. - Planując uruchomienie każdej nowej placówki, kwestią zawsze jest pozyskanie pieniędzy na jej funkcjonowanie oraz odpowiedniego lokalu. Dzienne domy pomocy finansowane są w Gdańsku z budżetu gminy - ewentualne dofinansowanie z programów rządowych jest niewielkie - skarży się Ressel.

Na podobne problemy przy otwieraniu takich placówek wskazują urzędnicy ze Słupska, gdzie dziś działa zaledwie jeden DDP, ale wkrótce ma być otwarty i drugi. - Samorząd, mając na uwadze demografię, kontynuuje działania zmierzające do uruchomienia drugiego - mówi Karolina Chalecka, rzecznik słupskiego magistratu. - Trudnością jest brak równowagi pomiędzy skalą potrzeb seniorów a możliwościami lokalowymi i finansowymi samorządu.

Urzędnicy przyznają jednak, że możliwość spotkań w DDP dla wielu seniorów stanowi sens życia: - Najliczniejszą grupę podopiecznych stanowią osoby w trudnej sytuacji materialnej, z poczuciem osamotnienia, w złym stanie zdrowia, wyrażający chęć obcowania z innymi. Pobyt w DDP pozwala im zapomnieć o samotności i pokonać trudności związane z życiem codziennym.
Tylko jeden dzienny dom ma również Tczew.

Pobyt w DDP pozwala zapomnieć o samotności i pokonać trudności

- Osoby starsze najchętniej pozostają w swoich mieszkaniach, dlatego atrakcyjną formą spędzania wolnego czasu i opieki nad seniorami są dzienne domy pomocy - przyznaje Małgorzata Mykowska, rzecznik Urzędu Miejskiego w Tczewie. - Domy te pozwalają na organizację codziennego życia, pomoc materialną, spożywanie posiłków, a także zaspokajanie potrzeb kulturalnych. Bardzo ważny jest również kontakt z ludźmi o podobnych problemach.

W Tczewie planów otwarcia nowej placówki na razie nie ma. Duże ambicje w tej dziedzinie ma natomiast Gdynia.

- Mieliśmy dwa dzienne domy pomocy. Jeden wygasiliśmy, ponieważ duże placówki zamieniamy na małe, kameralne świetlice. W miejsce wygaszonego domu uruchomiliśmy dwie takie świetlice. Jeszcze jedna działała wcześniej. Dziś są tam jeszcze wolne miejsca. Docelowo chcemy w każdej dzielnicy miasta mieć świetlicę, by każdy senior „w kapciach” mógł do niej dotrzeć - mówi Katarzyna Stec, wicedyrektor gdyńskiego MOPS. Przyznaje przy tym, że największą trudnością dla gminy nie są wcale finanse. - Bardziej brakuje lokali, które byłyby dostosowane do potrzeb seniorów. Bo oni często mają pewne ograniczenia, trudności z poruszaniem. „Pięć schodków” prowadzących do lokalu bywa barierą nie do pokonania.

Pracownicy z Urzędu Wojewódzkiego w Gdańsku informują, że generalnie na Pomorzu liczba dziennych domów rośnie, ale powoli. Od 2013 r. w każdym roku powstawał jeden nowy. Dziś jest ich 16. - Utworzenie oraz finansowanie działalności dziennego domu pomocy nie należy do zadań obowiązkowych gminy lub powiatu, więc jego realizacja zależy od potrzeb oraz możliwości finansowych danej gminy lub powiatu - wskazują pracownicy Wydziału Polityki Społecznej. I dodają, że resort polityki społecznej, biorąc pod uwagę potrzeby, ogłosił dla samorządów konkurs ofert w ramach „Programu Wieloletniego SENIOR+ na lata 2015-2020”.

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Dziennika Bałtyckiego.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Bałtyckiego
  • codzienne e-wydanie Dziennika Bałtyckiego
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Anna Mizera-Nowicka

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.