Dorota Abramowicz

Ustawa o prawach pacjenta. Ma być przepis gwarantujący wszystkim prawo do leczenia bólu

Ustawa o prawach pacjenta. Ma być przepis gwarantujący wszystkim prawo do leczenia bólu Fot. 123rf
Dorota Abramowicz

Pacjent ma prawo do leczenia bólu - taka zmiana znajdzie się w nowelizowanej ustawie o prawach pacjenta i rzeczniku praw pacjenta. Ponadto Ministerstwo Zdrowia proponuje, by w ustawie umieszczono zapis: „Podmiot udzielający świadczeń zdrowotnych jest zobowiązany podejmować działania polegające na określeniu stopnia natężenia bólu, leczeniu bólu oraz monitorowaniu skuteczności tego leczenia”.

Do tej pory przepisy mówiły o obowiązku uśmierzania bólu jedynie u tzw. pacjentów terminalnych. Tymczasem w Polsce żyje wiele, niekoniecznie śmiertelnie chorych osób, które cierpią na bóle przewlekłe.

- To ogromny problem - przyznaje prof. dr hab. Janina Suchorzewska, honorowy członek Polskiego Towarzystwa Badania Bólu. - Z badań epidemiologicznych przeprowadzonych w USA wynika, że przewlekły ból kosztuje gospodarkę amerykańską miliardy dolarów. Cierpiący człowiek nie pracuje, korzysta z rent, wymaga opieki.

Przeprowadzone przed 10 laty badania PBS w Sopocie na tysiącu Polaków wykazały, że tylko na przewlekły ból dolnego odcinka kręgosłupa skarży się... 60 procent ankietowanych. W tym liczna grupa młodych ludzi. Niewielu z nich otrzymało odpowiednią pomoc przeciwbólową.

Ziemia jest okrągła

Czy jednak sam zapis ustawy sprawi, że przestanie boleć?

- To tak, jakby zadeklarować w ustawie, że ziemia jest okrągła - mówi dr Jarosław Sroka, szef oddziału anestezjologii i intensywnej terapii w Szpitalu im. Kopernika w Gdańsku, posiadającym certyfikat „Szpitala bez bólu”. - Z bólem umiemy walczyć coraz lepiej, jednak obawiam się, że nowe przepisy mogą oznaczać dla nas konieczność wypełniania dodatkowej dokumentacji. Już dziś pacjent znika w papierach, a lekarz zobowiązany do zakładania i wypełniania kolejnych kart ma coraz mniej czasu na swoją podstawową pracę, pracę z chorym.

Nowe przepisy dają też pacjentom oręż prawny do walki z podmiotami leczniczymi. Placówka, która nie będzie umiejętnie leczyć bólu i której zostaną udowodnione w tym zakresie zaniedbania, może być pozwana przez pacjenta do sądu. Nie mówiąc już o tym, że będzie grozić jej wypowiedzenie umowy przez NFZ.

- To może być problem - uważa prosząca o anonimowość lekarka pogotowia ratunkowego. - Leczenie bólu jest bezpośrednim prawem pacjenta. Jednak przez krótki czas przewozu karetką nie zawsze uda się ten ból, zwłaszcza gdy w skali od zera do 10 osiąga najwyższe wartości, w pełni uśmierzyć. A chorzy, niestety, bywają coraz bardziej roszczeniowi.

Przewlekły problem

Lekarze zwracają także uwagę, że samo zadeklarowanie prawa pacjenta bez wsparcia organizacyjno-finansowego nie ma większego sensu. Zwłaszcza że resort zdrowia przerzuca obowiązek walki z bólem głównie na lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej.

- Lekarz POZ dysponuje jedynie środkami farmakologicznymi - twierdzi prof. Janina Suchorzewska. - Bóle przewlekłe, zwłaszcza bóle neuropatyczne wymagają jednak niekiedy specjalistycznego leczenia inwazyjnego lub bardzo wysoko inwazyjnego. I do tego potrzebny jest specjalista.

I tu cierpiący człowiek odbija się od ściany. Jeszcze przed dwoma laty w Polsce pacjenci mogli korzystać z pomocy ponad 200 poradni przeciwbólowych, w których oprócz specjalisty leczenia bólu czekał na nich neurolog, rehabilitant, psycholog. Brak pieniędzy z kontraktów NFZ sprawił, że utrzymało się niewiele takich placówek. W Gdańsku pozostała tylko jedna, przyjmująca w Szpitalu Kopernika, a na przyjęcie trzeba czekać miesiącami.

Czy więc wraz ze zmianą przepisów możemy liczyć na dodatkowe pieniądze wspierające specjalistyczną walkę z cierpieniem?

- Żadnych dodatkowych środków na ten cel nie będzie - twierdzi Mariusz Szymański, rzecznik pomorskiego NFZ.

Certyfikat „Szpitala bez bólu” otrzymało do tej pory 196 na ponad 900 placówek szpitalnych w Polsce. Może poszczycić się nim także 51 oddziałów szpitalnych. Na Pomorzu taki certyfikat ma 11 szpitali i sześć oddziałów szpitalnych.

„Szpitale bez bólu” (w kolejności przyznawania certyfikatu):

1. SP ZOZ im. F. Żaczka w Pucku

2. Szpital Specjalistyczny im. Floriana Ceynowy, Wejherowo

3. Swissmed Centrum Zdrowia SA w Gdańsku

4. Uniwersyteckie Centrum Kliniczne w Gdańsku

5. Szpital Specjalistyczny w Kościerzynie

6. Szpital Marynarki Wojennej w Gdańsku

7. Copernicus Podmiot Leczniczy Gdańsk, ul. Nowe Ogrody

8. Szpital św. Wojciecha Gdańsk

9. Szpital Miejski w Miastku

10. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Słupsku

11. Szpital Powiatu Bytowskiego w Bytowie

12. SP ZOZ w Lęborku

Oddziały szpitalne:

oddział Kliniki Chirurgii Onkologicznej UCK w Gdańsku oraz oddziały: Chirurgii Ogólnej, Ortopedii Dzieci, Ortopedii i Traumatologii Ruchu, Chirurgii i Urologii Dziecięcej, a także Położnictwa i Ginekologii w Copernicus Podmiot Leczniczy Gdańsk, ul. Nowe Ogrody

Dorota Abramowicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.