Unijne pieniądze na „siódemkę”

Czytaj dalej
Fot. Przemysław Świderski
Tomasz Chudzyński

Unijne pieniądze na „siódemkę”

Tomasz Chudzyński

Dwa miliardy złotych przekaże Komisja Europejska na modernizację żuławskiego odcinka ekspresowej trasy S7 między Koszwałami, Nowym Dworem Gdańskim a Kazimierzowem niedaleko Elbląga. To pieniądze z unijnego Funduszu Spójności, z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko.

Decyzja Brukseli potwierdziła w stu procentach europejskie zaangażowanie finansowe w tę największą od lat drogową inwestycję na Pomorzu. Co ciekawe, budowa trwa już półtora roku. Nie oznacza to, że prace o wartości ok. 3,4 mld zł ruszyły we wrześniu 2015 r. w ciemno, bez finansowego zabezpieczenia. Przedstawiciele Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (inwestor S7) podkreślają, że decyzja KE z końca stycznia to część kilkuletniej procedury o unijne dofinansowanie tej inwestycji. - Komisja Europejska po prostu potwierdziła, że dofinansuje tę inwestycję - mówi Piotr Michalski z gdańskiej GDDKiA.

Dodajmy, że decyzją KE dofinansowany będzie też odcinek innej polskiej ekspresówki - S8 na trasie Wyszków - Białystok.

Drogowcy są zadowoleni z decyzji KE, ale jeszcze bardziej cieszą ich postępy prac na 40 km, żuławskim odcinku S7 (inwestycję podzielono na dwa etapy, które wykonują firmy Budimex i czeski Metrostav). Podkreślają, że inwestycja jest skomplikowana. Problemem jest np. bagnisty żuławski grunt, który jest sporym wyzwaniem dla prac inżynierskich. Tylko na połowie modernizowanego odcinka wykorzystanych zostanie 5,5 mln ton piachu, 500 tys. m sześc. betonu, a grunt pod drogą wzmocni 200 tys. betonowych pali. Wyzwaniem jest także budowa dwóch dużych mostów w ciągu „eski”. Nowe przeprawy przebiegać będą nad rzeką Wisłą i rzeką Nogat. Dodatkowo powstać ma ponad 50 km dróg lokalnych, cztery węzły drogowe, wiadukty i kilka mniejszych mostów nad żuławskimi kanałami. Obecnie 40 km fragment dawnej drogi krajowej nr 7 to wielki plac budowy. Jest trochę utrudnień, zwężeń dróg, objazdów, ograniczeń prędkości, ale - jak mówią drogowcy - na budowie „coś już widać”. - Przykładem może być most na rzece Nogat. Z 25 segmentów gotowych jest już 15 - mówi Piotr Michalski. - Jesteśmy zadowoleni z pracy obu firm budujących S7.

Żuławski odcinek S7 ma być gotowy jesienią 2018 roku. Połączy południową obwodnicę Gdańska w Koszwałach z gotową już częścią S7 w okolicach Elbląga. Kierowcy dostaną do użytku po dwa pasy ruchu w każdym kierunku. Modernizacja ma znacznie ułatwić i skrócić komunikację samochodową między Warszawą a Gdańskiem. Obecnie trwają przygotowania do modernizacji odcinka Napierki - Płońsk. To w sumie cztery etapy inwestycyjne od granicy województwa warmińsko-mazurskiego do początku obwodnicy Płońska (ok. 70 km). To jeden z ostatnich niezmodernizowanych jeszcze odcinków przyszłej S7 między Warszawą a Gdańskiem. GDDKiA przewiduje, że przetargi na wykonanie poszczególnych etapów odcinka Napierki - Płońsk zostaną sfinalizowane w drugiej połowie tego roku. Według planów, prace miałyby ruszyć w drugim kwartale 2018 r., a zakończyć się najwcześniej pod koniec 2020 r.

t.chudzynski@prasa.gda.pl

Tomasz Chudzyński

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.