Uczelnie muszą stawiać na jakość

Czytaj dalej
Anna Mizera-Nowicka

Uczelnie muszą stawiać na jakość

Anna Mizera-Nowicka

Szef MNiSW spotkał się z pomorskimi rektorami. Rozmawiali o zmianach, które czekają uczelnie

Więcej interdyscyplinarnych kierunków studiów, zatrudnianie praktyków na uczelniach technicznych, powrót relacji uczeń -mistrz między studentami a nauczycielami akademickimi, a także jednolite studia magisterskie na kierunkach pedagogicznych. Takie m.in. zmiany na uczelniach zapowiedział minister nauki i szkolnictwa wyższego, który wczoraj na Uniwersytecie Gdańskim spotkał się z Radą Rektorów Województwa Pomorskiego. Dyskutowano o tworzonej właśnie ustawie 2.0.

- Liczę na to, że nowa ustawa zacznie obowiązywać od 1 października 2018 roku - mówił Jarosław Gowin, szef resortu nauki. - Tak planujemy wprowadzać poszczególne rozwiązania, by wchodziły stopniowo, nie wiązały się z rewolucją na uczelniach, tylko dawały im czas na przygotowanie się do nowych regulacji.

Uczelnie muszą odejść od masowego modelu kształcenia i postawić na jakość

Minister nauki podkreślał, że nowe przepisy sprawią, iż uczelnie będą musiały postawić przede wszystkim na jakość kształcenia. - Formuła szkolnictwa wyższego, nakierowanego na kształcenie o charakterze dosyć masowym, wyczerpała się. Wyczerpała się, bo mamy do czynienia z niżem demograficznym i przede wszystkim dlatego, że obok pozytywnych stron takiego modelu kształcenia obniżyła się jakość. I zbyt mały nacisk kładziono na badania naukowe - mówił Jarosław Gowin. - Nowe zasady finansowania, które weszły w życie 1 stycznia, już promują relację mistrz - uczeń.

Minister tłumaczył też, że algorytm, według którego od tego roku wylicza się środki dla poszczególnych uczelni, promuje m.in. te ośrodki naukowe, gdzie na jednego nauczyciela akademickiego przypada maksymalnie 12 czy 13 studentów.

Choć jeszcze pod koniec 2016 roku pracownicy naukowi Uniwersytetu Gdańskiego szacowali, że muszą się pozbyć 8 tys. studentów, aby zdobyć maksymalne finansowanie, teraz rektor UG przekonywał, że nie jest aż tak źle. - Luka (finansowa - przyp. red.) wyniesie nie 9 czy 10 a ok. 2,5 mln zł - mówił prof. Jerzy Gwizdała. - Mamy jednak dużo do zrobienia.

Rektor przyznał, że na największej pomorskiej uczelni są wydziały, gdzie na jednego nauczyciela przypada 28 studentów. - Ratują nas wydziały eksperymentalne, gdzie ten wskaźnik wynosi 7. Ogólnie na UG wynosi on około 16. Uważamy, że już w przyszłym roku będzie to ok. 13 - zapowiadał prof. Gwizdała.

Minister Gowin podkreślał natomiast, że poza liczbą studentów znaczenie ma też jakość kadry naukowej. - Do 31 grudnia uczelnia dostawała dokładnie tyle samo pieniędzy za profesora, który jest kandydatem do Nagrody Nobla, co za profesora, który od 10 lat nie opublikował żadnej pracy. Dzisiaj różnicujemy finansowanie w zależności od realnego dorobku naukowego poszczególnych wydziałów. Bierze się też pod uwagę takie kryterium, jak umiędzynarodowienie.

Ze spotkania rektorów z ministrem bardzo zadowolony był prof. Jerzy Gwizdała. - Żaden poprzedni minister tak dokładnie nie konsultował swoich pomysłów, strategii, jak to się dzieje dzisiaj - podkreślał.

Anna Mizera-Nowicka

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.