Tory kolejowe odcinają od miasta i paraliżują życie mieszkańców dzielnicy Orunia - św. Wojciech - Lipce. Wkrótce ma być bezpieczniej

Czytaj dalej
Fot. Karolina Misztal
Maciej Pietrzak

Tory kolejowe odcinają od miasta i paraliżują życie mieszkańców dzielnicy Orunia - św. Wojciech - Lipce. Wkrótce ma być bezpieczniej

Maciej Pietrzak

O bezkolizyjne przeprawy przez tory magistrali kolejowej E-65 zarówno dla pieszych, jak i aut mieszkańcy gdańskiej Oruni walczą od wielu lat. Nad projektem dwóch wiaduktów - samochodowego i kolejowego od ponad roku pracuje już Transprojekt Gdańsk. Teraz ogłoszono przetarg na projekt tuneli dla pieszych. Ma być on gotowy do lutego 2020 roku.

Tory linii kolejowych 226, 721 do Portu Północnego i międzynarodowej magistrali E-65 odcinają od miasta i paraliżują życie tysięcy mieszkańców dzielnicy Orunia - św. Wojciech - Lipce.

Co jakiś czas dochodzi tu także do tragedii. Choć w ostatnich latach śmiertelne zdarzenia były w większości samobójstwami, to do dramatów dochodzi też wskutek przechodzenia przez tory w niedozwolonych miejscach czy przy opuszczonych szlabanach. Ich liczba zwiększyła się dramatycznie, gdy na tory wprowadzono pociągi pendolino. Każdy taki wypadek paraliżował życie dzielnicy.

  • Jaki magistrat ma pomysł na poprawę bezpieczeństwa mieszkańców Oruni?
  • Skąd miasto pozyska środki na modernizację przejścia?
Pozostało jeszcze 78% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Maciej Pietrzak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.