To był jaśmin nie byle jaki, to był jaśmin jaśniepański

Czytaj dalej
Fot. archiwum rodzinne
Barbara Szczepuła

To był jaśmin nie byle jaki, to był jaśmin jaśniepański

Barbara Szczepuła

Opowiedziałam tę historię izraelskiemu reżyserowi Omri Nitzan, który przyjechał z przedstawieniem „Hamleta” do Teatru Szekspirowskiego, którego dyrektorem jest mój mąż. - Musisz wystąpić w tej sprawie do Yad Vashem! Trzeba uhonorować twojego dziadka - zapalił się - opowiada Justyna Limon.

Leśniczówka, w której mieszkali dziadkowie Justyny Limon przypominała spory dwór. Na ganku z kolumienkami piło się popołudniową kawę albo jadło poziomki i jagody ze śmietaną. Dwa rosnące tuż obok krzaki jaśminu odegrają z czasem ważną rolę polityczną.

Pozostało jeszcze 93% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Barbara Szczepuła

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.