Grzegorz Hilarecki

Takie ryby tylko w Słupi, królowej polskich rzek

Takie ryby tylko w Słupi, królowej polskich rzek
Grzegorz Hilarecki

Przez remont elektrowni wodnej w muzeum zbudowano tamę na Słupi. Spadek poziomu wody zagroził rybom, i to jakim, jednak udało się je uratować.

Na kanale przy Muzeum Pomorza Środkowego postawiono tamę, by obniżyć poziom wody. To początek zaplanowanego na trzy miesiące remontu zabytkowej elektrowni wodnej. Ale wraz z pojawieniem się tamy w tym miejscu kanału drastycznie obniżył się poziom wody na położonej wyżej przepławce dla ryb, którą zawiaduje zarząd okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w Słupsku. W pułapce znalazło się mnóstwo ryb.

- Troć, strzeble, węgorze, głowacze, minogi, szczupak i przede wszystki łosoś - wylicza Teodor Rudnik, szef słupskiego związku wędkarzy. - Szczególnie łosoś, bo okazało się, że doszło u nas do tarła. To ewenement! Myślano, że w polskich rzekach do tego nie dochodzi ze względu na zmieniony genotyp tych ryb. A tu sukces, i to w Słupi!

Wędkarze mówią, że zostali zaskoczeni pracami na rzece i nagle mieli problem z rybami. Pomógł pracownik Parku Krajobrazowego Doliny Słupi.

- To była rutynowa akcja i udało się te ryby uratować - skromnie mówi Józef Wysokiński z parku krajobrazowego, który pomógł wędkarzom.

- Pewnie pracownicy firmy, którzy wygrali przetarg na remont elektrowni, nie wiedzieli, jakie mogą być konsekwencje zablokowania rzeki. Szkoda, że nas muzeum nie zawiadomiło - mówi Teodor Rudnik.

Tymczasem pracownicy muzeum już trzy miesiące temu wysłali pismo do PZW o remoncie.

Zabytkowa turbinaw końcu do naprawy

Remont elektrowni wodnej w młynie zamkowym zaczął się z problemami dla wędkarzy i ryb.

- Od 2001 roku nie było takiej sytuacji, że tak spadł poziom wody. Od budowy przepławki nie zdarzyło się, by były w niej uwięzione ryby - mówi Józef Wysokiński z Parku Krajobrazowego Dolina Słupi.

- Słowa wędkarzy są dla mnie niezrozumiałe. O naszych planach zawiadomiliśmy związek pisemnie, i to już trzy miesiące temu. Nie doczekaliśmy się jednak odpowiedzi - dziwi się Ewa Pawlukiewicz, kierownik działu kadr i administracji w Muzeum Pomorza Środkowego. - Przypominaliśmy im o tym nawet na dzień przed początkiem prac - dodaje.

Na szczęście problem z rybami udało się rozwiązać, zostały tylko problemy z samym remontem.

- Musimy go przeprowadzić. Elektrownia produkowała prąd do czerwca ubiegłego roku. Wtedy turbina, a to jeszcze jest zabytkowa turbina Francisa (woda ze zbiornika górnego wpływa całym obwodem na łopatki kierownicze i wówczas przyspiesza, a następnie zasila wirnik roboczy), uległa awarii. Poszukaliśmy więc dofinansowania i udało się - tłumaczy pani kierownik.

Zaplanowany na trzy miesiące remont ma kosztować 244 tysiące złotych, z czego 160 tysięcy pochodzi z Funduszu Ochrony Środowiska, a resztę dodał urząd marszałkowski w Gdańsku.

Z remontem muzeum miało spory zgryz. Pierwszy przetarg się nie udał, dopiero w drugim znaleziono wykonawcę. W kraju bowiem nie ma wielu firm potrafiących zregenerować zabytkowy napęd i turbinę Francisa.

Lada dzień ma zostać wy-jęty cały zespół hydronapę-du. Do tego potrzebne było spuszczenie wody, a w zasa-dzie duże obniżenie poziomu przy zamkowym młynie. Turbina zostanie wyremontowana i wróci na swoje miejsce przymłynie.

Po około trzech miesiącach elektrownia znowu ma produkować prąd. Wcześniej muzeum wydzierżawiało elektrownię firmie, która ma wyżej, przy wyspie Młyńskiej, drugą elektrownię wodną na rzecze w Słupsku. Po remoncie to samo muzum będzie producentem prądu.

- Można powiedzieć, że dzierżawca wyeksploatował naszą elektrownię i jak się zepsuła - zostawił ją. Jeszcze w tym roku to my będziemy sprzedawać prąd z niej Enerdze - mówi Ewa Pawlukiewicz.

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Dziennika Bałtyckiego.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Bałtyckiego
  • codzienne e-wydanie Dziennika Bałtyckiego
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Grzegorz Hilarecki

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.