Piotr Niemkiewicz, Krzysztof Hoffman

Szkieleciarnia w fazie pomysłów. Szukają miejsca dla finwala

Szkieleciarnia w fazie pomysłów. Szukają miejsca dla finwala Fot. Piotr Niemkiewicz
Piotr Niemkiewicz, Krzysztof Hoffman

Historia 17-metrowego finwala, którego transportowano w 2015 roku ze Stegny do Helu, toczy się dalej i prawdopodobnie swój szczęśliwy finał znajdzie pod koniec tego roku. Dwa lata temu pracownicy helskiej Stacji Morskiej Instytutu Oceanografii UG im. prof. Krzysztofa Skóry koordynowali wyciąganie ogromnego ciała wieloryba oraz, przy wsparciu wielu wolontariuszy, przeprowadzili jego późniejszą sekcję zwłok.

Już wtedy wszyscy zdawali sobie sprawę z tego, że najcenniejszym materiałem będzie jego szkielet. Naukowcy otrzymali dofinansowanie na przygotowanie kośćca do późniejszej ekspozycji od Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Wydatek był naprawdę spory, bo całość przedsięwzięcia wyniosła ponad 100 tysięcy złotych.

- Obecnie szkielet jest w preparacji - mówi dr Iwona Pawliczka, kierownik Stacji Morskiej w Helu. - Ma być gotowy do wyeksponowania pod koniec roku.

Tymczasem w Helu już jeden wieloryb wisi. Ciało niezwykle rzadko spotykanego wala butlonosego, którego Bałtyk wyrzucił na brzeg w listopadzie 2013 roku niedaleko Unieścia. Ssak trafił do naukowców z początku Polski. - To prawdziwy przyrodniczy rarytas jeśli chodzi o tę strefę geograficzną. Większą część życia spędza w głębokich wodach subarktycznych - dodaje dr Pawliczka.

Po wykonanej sekcji szkielet poddano „obróbce”. Tym zajęli się fachowcy z Niemieckiego Muzeum Morskiego w Stralsundzie. Po ponad dwóch latach wal butlonosy wrócił do Helu i dzisiaj, dzięki finansowemu wsparciu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku, już wisi w Stacji Morskiej, w nowo oddanej hali seminaryjnej. Jednak nie wszyscy mają okazję zobaczyć go na żywo. - Wala można oglądać w tej chwili tylko i wyłącznie przez szklaną ścianę - mówi kierownik helskiej stacji. - Szkielet jest odpowiednio doświetlony, by było go dobrze widać o zmierzchu.

Pokaźny szkielet widoczny zza szyby jest świetnym dopełnieniem wystawy poświęconej całemu wydarzeniu z 2013 roku.

Finwal i wal mogą być zaczątkiem nowego projektu, który zrodził się w głowach helskich naukowców. Chcą oni zbudować tzw. szkieleciarnię, gdzie można byłoby wyeksponować kośćce wielorybów i innych ssaków morskich. Obiekt miałby się znaleźć na terenie Błękitnej Wioski. Tu jednak trudno o miejsce.

Piotr Niemkiewicz, Krzysztof Hoffman

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.