Szampan, anioł i zwiędłe róże. Niezwykła wystawa w Złotej Bramie w Gdańsku

Czytaj dalej
Grażyna Antoniewicz

Szampan, anioł i zwiędłe róże. Niezwykła wystawa w Złotej Bramie w Gdańsku

Grażyna Antoniewicz

W Zielonej Bramie „Legendarna Młoda Polska. Malarstwo polskie z kolekcji rodzinnej”. Znakomici artyści i ich pejzaże, portrety, martwe natury - prace niekiedy zaskakujące.

Olga Boznańska, Stanisław Wyspiański dostępni blisko, na wyciągnięcie ręki. W Zielonej Bramie wystawa, a na niej obrazy mistrzów: Malczewski, Tetmajer, Pronaszko, Fałat i inni. Oglądając te płótna, można dostać zawrotu głowy .

- Młoda Polska to modernizm, okres tworzenia dwóch pokoleń artystów, którzy urodzili się w latach 60. i 70 dziewiętnastego wieku - mówi kurator wystawy Małgorzata Ruszkowska - Macur. - Łączy ich wspólna negacja akademizmu, tematów mitologicznych, czy historycznych. Cały ten nurt dekadentyzmu, sprzeciwu wobec technicyzacji życia, wobec mentalności środowisk mieszczańskich sprawił, że ta sztuka zrobiła się taka barwna, ale też emocjonalna - bowiem artyści zaczęli bardziej zwracać uwagę na swoje przeżycia.

Apollo Wyspiańskiego

Mijamy mały rysunek wpisany w prostokąt, na którym Apollo razi grotami pomoru. To ilustracja Wyspiańskiego do „Illiady” . Zajął się on ilustrowaniem Homera na prośbę Lucjana Rydla, który na zamówienie „Tygodnika Ilustrowanego” podjął się tłumaczenia eposu. Redakcja zgodziła się zamieścić cztery prace, chociaż Wyspiański, zgodnie ze swoim temperamentem, zapalił się do ilustrowania całego dzieła tak, aby każda strona opatrzona była rysunkiem. Ostatecznie od maja 1896 do połowy 1897 powstało jedenaście prac.

Sesja przy winie

Uwagę zwiedzających przykuwa namalowany z przymrużeniem oka „Portret satyryczny Jacka Malczewskiego”.

- Wiemy z przekazów, że odbyła się sesja przy butelce wina i Leon Wyczółkowski przedstawił Malczewskiego, jako satyra, który zabiera się do malowania modelek. Jak wiadomo, Malczewski chętnie malował satyrów, jest nawet autoportret artysty jako fauna.

Na wystawie wielkie nazwiska i trochę mniej znane...

- Ci ostatni artyści może nie zostali sławni, ale naprawdę mieli świetny warsztat i potrafili malować ciekawe obrazy, wcale nie gorsze od prac mistrzów - zapewnia pani kurator. - Takim przykładem jest „Akt dziewczynki” Janiny Flamm, artystki, która bardzo krótko była w Polsce, bo mając lat dwadzieścia parę poślubiła angielskie malarza, wyjechała z nim do Wielkiej Brytanii.

Jest Olga Boznańska znana głównie jako wspaniała portrecistka, na wystawie podziwiamy jej martwe natury z kwiatami...

- Delikatne róże w wazonie, zwiędnięte, pokazują przemijanie czasu - wyjaśnia pani kurator. - Są też martwe natury z kwiatami Wyczółkowskiego, jakże różne od tego co zwykle malował.

Zachwyca kościół Mariacki w Krakowie Weissa, bardzo impresjonistyczny. Zatrzymajmy się przy nostalgicznym obrazie „Kobieta we wnętrzu” Bronisławy Rychter-Janowskiej, utalentowanej malarki, która występowała w kabarecie, jeździła do Afryki, kochała się na zabój i łamała męskie serca. „Kobieta, która maluje nagie figury i drugich do tego namawia, jest niemoralna!”- grzmiał Jan Pabis, kapelan klasztoru w Starym Sączu, kiedy artystka usiłowała otworzyć szkołę malarską w tej miejscowości. Rychter-Janowska malowała przede wszystkim portrety i pejzaże. Jej prace cieszyły się powodzeniem. Znakomicie potrafiła uchwycić nastrój, jak i mimikę twarzy w portrecie. Nieustannie poszukiwała nowych plenerów i odpowiednich zestawień barwnych.

Wędrując po wystawie uśmiechniemy się do „Hucułki” Kazimierza Sichulskiego, artysty wszechstronnego, który uprawiał zarówno malarstwo sztalugowe jaki i monumentalne, czy karykatury. Wiele jego obrazów ukazuje fascynację huculskim folklorem.

Malczewski w habicie

Piękna jest „Madonna z grajkiem i aniołem” Wlastimila Hofmana, artysty, który tworząc pod wpływem Jacka Malczewskiego malował sceny symboliczne, pejzaże, portrety i „wiejskie” madonny. Podobnie też jak Malczewski malował autoportrety. Toteż na wystawie nie mogło zabraknąć autoportretu Malczewskiego. Tym razem artysta namalował siebie z krucyfiksem w habicie tercjarskim.

Ta niesłychanie interesująca kolekcja, gromadzona była przez 20 lat. Gdańsk, Zielona Brama (Oddział Muzeum Narodowego), Długi Targ.

Grażyna Antoniewicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.