Stocznia Marynarki Wojennej w Gdyni na sprzedaż

Czytaj dalej
Fot. Tomasz Bołt
Jacek Klein

Stocznia Marynarki Wojennej w Gdyni na sprzedaż

Jacek Klein

Stocznia Marynarki Wojennej SA w Gdyni została wystawiona na sprzedaż. Cena wywoławcza za zakład będący w upadłości wynosi niecałe 225 mln zł netto. W otwartym i nieograniczonym przetargu można nabyć prawo wieczystego użytkowania 30 hektarów terenów, nabrzeży, dok, maszyny, urządzenia, budynki. Ukazało się sądowe ogłoszenie o przetargu na majątek firmy.

Przetarg jest otwarty, oferty mogą składać firmy polskie i zagraniczne. Termin nadsyłania to 18 stycznia.

Stocznia od 2011 roku znajduje się w upadłości likwidacyjnej, wcześniej była w upadłości układowej. Procesem zaspokajania zobowiązań i spłaty długów kieruje syndyk.

W ubiegłym miesiącu Marek Gróbarczyk, minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, na wieść, że syndyk znajdującej się w upadłości likwidacyjnej stoczni złożył wniosek otwierający drogę do jej sprzedaży w trybie przetargu otwartego, zwrócił się do Zbigniewa Ziobry, ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, z prośbą o objęcie szczególnym nadzorem postępowania likwidacyjnego Stoczni Marynarki Wojennej. Argumentował, że grozi to jej przejęciem przez obcy kapitał.

- Nie możemy dopuścić do utraty stoczni o tak strategicznym znaczeniu zarówno dla bezpieczeństwa, jak i gospodarki kraju - podkreślał minister. - To stanowiłoby poważne zagrożenie i naruszenie interesów państwa.

Choć sytuacja stoczni poprawiła się w ostatnich miesiącach, nadal nie jest łatwa. Wcześniej mówiło się, że stocznia trafi w ręce państwowe. Miała stać się częścią państwowej spółki Mars TFI lub Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Inne źródła donosiły, że Stocznia Marynarki Wojennej ma zostać sprzedana dużemu partnerowi zagranicznemu. Sprawa powinna rozwiązać się w tym miesiącu.

Stocznia w 99 proc. należy do Agencji Rozwoju Przemysłu, symboliczny 1 proc. jest w posiadaniu Ministerstwa Obrony Narodowej. Stocznia w ostatnich latach znana jest głównie z budowy korwety Gawron, której budowa trwa już ponad 15 lat i napotyka na wiele problemów. Okręt jest kończony już jako patrolowiec Ślązak, ale nie wiadomo, kiedy wejdzie do służby.

jacek.klein@polskapress.pl

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Dziennika Bałtyckiego.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Bałtyckiego
  • codzienne e-wydanie Dziennika Bałtyckiego
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Jacek Klein

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.