Sopot ukochany przez artystów [NIEPUBLIKOWANE DOTĄD ZDJĘCIA]

Czytaj dalej
Fot. PHOTOSEUM
Grażyna Antoniewicz

Sopot ukochany przez artystów [NIEPUBLIKOWANE DOTĄD ZDJĘCIA]

Grażyna Antoniewicz

Nigdy dotąd niepublikowane fotografie kurortu - nawet te sprzed 150 lat - znajdziemy w fascynującym albumie Ireneusza Dunajskiego „Sopot” .

Przenieśmy się w czasy, gdy mieszkający w sopockim Dworze Francuskim pewien aptekarz z Poznania portretował w parku ludzi, a koło mola cumowała niemiecka łódź podwodna. Czasy, gdy drewniany płot odgradzał na plaży panie od panów.

- Sopot miał ogromne szczęście do artystów i fotografów, dlatego jest bardzo dobrze udokumentowany - opowiada Ireneusz Dunajski, autor niezwykłego albumu „Sopot”.

Hortensia, córka konsula

Po dawnym kurorcie oprowadza czytelników Hortensia Jeanette van IJzendoorn urodzona w 1807 roku w Gdańsku, córka konsula Holandii i wnuczka burmistrza Rotterdamu.

- Miałam 26 lat, gdy w 1833 roku wspólnie z mężem zostaliśmy właścicielami kąpieliska w Sopocie. To wtedy rozpoczęła się moja wielka miłość do tego niezwykłego i magicznego miejsca - opowiada na kartach albumu Hortensia Jeanette. - Piękne panie ogrzewają się w promieniach słońca, odważni panowie pływają w chłodnym Bałtyku, a dzieci beztrosko bawią się na plaży. Gdy nadchodzi wieczór, całe rodziny spacerują po sopockiej plaży i molo. Wczasowicze spragnieni morskich wrażeń pływają statkiem po zatoce, a w licznych kawiarniach i restauracjach odbywają się interesujące rozmowy oraz zabawy przy muzyce do białego rana.

Po kostki w morzu

Już w 1807 roku gdański lekarz Johann Kleefeld wysłał pierwszych pacjentów na morskie kuracje do Sopotu, a w 1810 roku na jego życzenie gdański aptekarz wykonał analizę chemiczną wody w Sopocie.

W 1811 profesor Franz Passow, nauczyciel Conradinum, przyjechał na cztery tygodnie do Sopotu. Wypoczywał w Domu Francuskim i często korzystał z kąpieli morskich. W tym samym roku doktor Haffner otworzył zakład kąpielowy w centrum Gdańska.

Jak wyglądały pierwsze kąpiele w Bałtyku i jaka była plażowa moda? Nieżyjący już gdański pisarz Edgar Milewski tak pisał: „Kąpiący się mężczyźni oddzieleni byli od zażywających kąpieli dam ustalonym przez moralistów tysiącem... kroków. Napoleońskie lunety zapewne były wówczas w cenie. Do morza wchodziło się w kąpielówkach i ciepłej bieliźnie z falbankami po jednej stronie mola, a w pasiastych kostiumach skazańców i słomkowych panamach z czarnymi wstążkami, po drugiej męskiej stronie”.

W wodzie początkowo zanurzano się.... tylko do kostek.

Ale wróćmy do zdjęć Sopotu. W 1819 roku przyjechał z Gdańska 18-letni Julius Gottheil i wykonał pamiątkowy rysunek Góry Stewiego, a już w 1824 roku ze szczytu tej góry została zrobiona piękna litograficzna panorama kurortu.

Nowy hotel na Morskiej

Dynamicznie rozwijające się kąpielisko przyciągało kolejnych artystów. W 1834 roku wykonano litografię, na której widać nowy hotel na ulicy Morskiej, obecnie Bohaterów Monte Cassino.

- W 1843 roku na wakacje do Sopotu przyjechał aptekarz z Poznania, Aleksander Lippowitz, który zamieszkał w Dworze Francuskim - opowiada Ireneusz Dunajski - W pobliskim parku urządził pierwsze studio portretów dagerotypowych. Takie portrety były wtedy całkowitą nowością. Robił też widoki Sopotu. Prawdopodobnie z tego okresu pochodzi dagerotyp, który prezentuje nowy budynek wybudowany na plaży - była to sala widowiskowo-koncertowa. Potem z tego dagerotypu wykonano litografię. Wszystkie rysunki i zdjęcia można znaleźć w książce.

Pierwsze molo

W 1863 roku w Sopocie zjawił się syn Juliusa Gottheila (znanego gdańskiego fotografa) 24-letni Richard Teodor Gottheil, który już robił fotografie w nowej technice, czyli na szklanych negatywach.

- Z ogłoszeń prasowych wiemy, że wykonał zdjęcie drewnianego mola oraz jakiś widok zabudowań kąpieliska - opowiada autor albumu. - Najstarsza fotografia jaką udało mi się odnaleźć, pochodzi z 1868 roku i przedstawia Dom Właścicieli Kąpieliska, autorem tej fotografii jest Rudolf Kuhn. Kolejne dwa najstarsze zdjęcia pochodzą z 1879 roku. Na pierwszym z nich widzimy fotograficzną panoramę Sopotu, a kolejne jest absolutnie unikalne, ponieważ pokazuje pierwsze molo drewniane, które zostało wybudowane w 1875 roku.

Fotografie sekundowe

Do Sopotu przyjeżdża coraz więcej turystów, jest już bowiem połączenie kolejowe z Warszawą, Koszalinem i Gdańskiem.
Także słynny fotograf Rudolf Kuhn regularnie odwiedza Sopot i zaczyna uwieczniać kurort w coraz lepszej technice. Powstają tak zwane fotografie sekundowe, najstarsza, wykonana w 1884 roku, pokazuje molo pełne ludzi obserwujących manewry pruskiej marynarki wojennej. Oglądamy tłum na drewnianym molu, które dwa lata później zostanie przebudowane. Te zdjęcia dokumentują zmiany z początków letniska.

Kolejnym znakomitym fotografikiem jest pochodzący z Flensburga Wilhelm Dreesen, który przyjechał w 1892 roku i wykonał serię zdjęć Sopotu.

- Znalazłem na przykład piękną fotografię, która pokazuje Park Północny krótko po założeniu, oglądamy na niej ledwo co posadzone drzewa - mówi Ireneusz Dunajski.

Z lotu ptaka

W albumie jest 135 archiwalnych fotografii, wśród nich rarytas stanowi zdjęcie lotnicze Sopotu, po raz pierwszy publikowane.

- Starannie je kompletowałem przez 10 lat, bo zależało mi na tym, żeby ułożyć z tego jakąś historię - opowiada autor. - Kiedy szukałem fotografii - zdjęcia, które zakończy część pierwszą albumu, udało mi się znaleźć na aukcji piękną fotografię, gdzie na molu w Sopocie stoi pełno turystów w mundurach, a obok cumują statki pasażerskie, widać krążownik i dopływającą łódź podwodną. Jest rok 1943. Tym jednym obrazem pokazuje całe życie w Sopocie podczas okupacji.

- Trzeba powiedzieć, że przez blisko 200 lat Sopot tak naprawdę, jako kurort, nie miał ani roku przerwy. Nawet podczas I i II wojny światowej przyjeżdżali tu żołnierze na wypoczynek i kurację - dodaje autor.

Sopot został wyzwolony wiosną 1945 roku, ale już latem bawiono się w mieście. Tylko że tym razem bawili się żołnierze polscy i rosyjscy.

- Mój album zrobiłem z okazji 200-lecia kąpieliska. Oficjalne obchody będą w 2023 roku, jednak podczas badań odkryłem kilka ciekawych informacji, pokazujących, że tradycje kąpieliska są wcześniejsze i rok 2017 jest rokiem idealnym na jubileusz - zapewnia Ireneusz Dunajski.

Dotąd niepublikowane

Pierwsza część na unikatowych mapach, grafikach i starych zdjęciach prezentuje i opisuje życie na tych terenach od czasów starożytnych aż do końca drugiej wojny światowej. Są nieznane dotąd fakty z historii Sopotu oraz, po raz pierwszy publikowane, najstarsze fotografie z sopockimi widokami. Wśród najcenniejszych należy wymienić dwie unikatowe fotografie autorstwa Rudolfa Kuhna. Najstarsza, pochodząca z 1868 roku, przedstawia wejście do kąpieliska, a druga, z 1879 roku, prezentuje fotograficzną panoramę z Królewskiego Wzgórza. W drugiej części na ponad 160 autorskich fotografiach Ireneusza Dunajskiego zostało uchwycone życie miasta i wyjątkowe piękno Sopotu. Powstawały one podczas licznych wędrówek z aparatem w latach 2006-2016.

Dopełnieniem książki jest część trzecia, która w rzeczywistości stanowi osobisty pamiętnik. Na ostatnich stronach i miłośnicy Sopotu będą mogli dokończyć książkę własnymi zdjęciami oraz wspomnieniami. W ten sposób każdy egzemplarz będzie niepowtarzalny.

Grażyna Antoniewicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.