Słupsk zapłaci za dzieci w przedszkolach prywatnych

Czytaj dalej
Monika Zacharzewska

Słupsk zapłaci za dzieci w przedszkolach prywatnych

Monika Zacharzewska

Po tegorocznym naborze do 19 miejskich przedszkoli okazało się, że dla 263 dzieci zabrakło miejsc w przedszkolach prowadzonych przez słupski samorząd. Dla części z nich miasto znalazło miejsca, tworząc dodatkowe grupy w istniejących placówkach. Jednak dla 125 takich dzieci nie udało się zorganizować miejsc.

Dlatego miasto rozpisało konkurs dla przedszkoli niepublicznych, a takich w Słupsku działa 12, na miejsca dla 125 dzieci. Jeśli znajdzie się oferent i dogada z gminą, miasto będzie mu płacić 100 subwencji na maluchy, które te miejsca zajmą.

- Teraz przedszkolom niepublicznym na każde dziecko płacimy 75 procent subwencji. Publiczne dostają 100 procent. Przedszkole, które złoży ofertę, będzie na to 125 dzieci, które nie dostały się do miejskich placówek, dostawało pełną kwotę subwencji - tłumaczy Krystyna Danilecka-Wojewódzka, wiceprezydent Słupska.

Wówczas rodzice tych 125 dzieci, dla których zabrakło miejsc w placówkach publicznych będą ponosili opłaty takie, jakie obowiązują w miejskich przedszkolach, gdzie pięć godzin edukacji przedszkolnej jest bezpłatne, a za każdą kolejną godzinę pobytu dziecka w placówce miejskiej płaci się złotówkę.

Przypomnijmy, że opłaty w przedszkolach prywatnych są o ponad 100 złotych wyższe niż w miejskich.

- Myślimy jeszcze o tym, aby przystosować sale w naszych, miejskich dwóch szkołach, i w nich stworzyć dwie dodatkowe grupy przedszkolne. Jednak, żeby tak się stało muszą być spełnione konkretne wymogi. Jeśli to się uda, przedszkolom prywatnym zaproponujemy mniej miejsc - tłumaczy słupska wiceprezydent.

Dodaje ona, że miasto szuka miejsc dla kilkuletnich dzieci, choć jeszcze rok temu takiego problemu nie zakładało.

- Jeśli nadal obowiązek szkolny obejmowałby 6-latki, a w mieście jest ich około 800, z miejscami dla trzylatków w przedszkolach, nie byłoby kłopotu - twierdzi Krystyna Danilecka-Wojewódzka.

Miasto w przedszkolach niepublicznych szuka więc maksymalnie 125 miejsc dla dzieci w wieku od trzech do czterech lat, w tym 100 miejsc dla dzieci trzyletnich oraz 25 miejsc dla dzieci czteroletnich.

Jednym z ważniejszych warunków udziału w konkursie jest posiadanie przez placówkę dostępu do placu zabaw, oczekuje się też zapewnienia możliwości korzystania z usług świadczonych przez przedszkole w godzinach od 6.30 do 16.30.

Istnieje możliwość wyłonienia w ramach konkursu kilku przedszkoli, którym zostanie przyznana dotacja.

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Dziennika Bałtyckiego.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Bałtyckiego
  • codzienne e-wydanie Dziennika Bałtyckiego
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Monika Zacharzewska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.