Sędzia, która nie aresztowała Piniora, jednak zostanie w wydziale karnym

Czytaj dalej
Fot. Łukasz Gdak
Łukasz Cieśla

Sędzia, która nie aresztowała Piniora, jednak zostanie w wydziale karnym

Łukasz Cieśla

Poznańska sędzia Monika Smaga-Leśniewska, która w grudniu nie aresztowała Józefa Piniora, jednak nie straci pracy w wydziale karnym.

W zeszłym tygodniu ujawniliśmy, że sędzia Monika Smaga-Leśniewska wbrew swojej woli ma zostać przeniesiona z wydziału karnego do wydziału gospodarczego Sądu Rejonowego Poznań Stare Miasto. Jej przełożeni tłumaczyli to potrzebami kadrowymi - wydziały cywilne są obciążone sprawami i brakuje w nich sędziów do orzekania.

Jednak nie brakowało głosów, że przeniesienie sędzi Smagi-Leśniewskiej to forma kary za to, że na początku grudnia odmówiła aresztowania legendy dawnej „Solidarności” Józefa Piniora. Uznała, że dowody na korupcję są słabe. Na tamtym etapie mówiono o porażce prokuratury, której zwierzchnikiem jest minister Zbigniew Ziobro.

Poznańska prokuratura się odwołała od decyzji Smagi-Leśniewskiej. Sąd Okręgowy przyznał, że dowody jednak są mocne, ale nie ma potrzeby stosowania aresztów wobec podejrzanych. Sąd Okręgowy wskazał również, że wcześniejsza decyzja sędzi Smagi-Leśniewskiej miała lakoniczne uzasadnienie, ale z drugiej strony było niewiele czasu na zapoznanie się z materiałami prokuratury. Sędzia działała również pod presją czasu - musiała podjąć decyzję do ściśle określonej godziny, co wynika z przepisów regulujących kwestię tymczasowego aresztowania.

Gdy niedawno pani sędzia dowiedziała się, że zostanie przeniesiona do wydziału gospodarczego, nie pogodziła się z tym i złożyła odwołanie. Argumentowała, że od lat orzeka w sprawach karnych i z tą dziedziną prawa wiąże zawodową przyszłość. W poniedziałek jej odwołanie zostało rozpatrzone przez Kolegium Sądu Apelacyjnego w Poznaniu. W jego skład wchodzi kilku sędziów.

- Podjęliśmy decyzję o uwzględnieniu jej odwołania

- mówi sędzia Elżbieta Fijałkowska, rzecznik poznańskiego Sądu Apelacyjnego. - Nie podważamy faktu, że wydziały cywilne rzeczywiście potrzebują sędziów. W tej sprawie, jako powód przeniesienia pani sędzi, prezes sądu rejonowego wskazał kryterium najkrótszego stażu pracy. Zwróciliśmy uwagę na to, że w tym samym sądzie, w którym orzeka pani sędzia, są dwa wydziały karne. Z dokumentów wynika, że w drugim wydziale są osoby o nieco krótszym stażu niż ona.

Poniedziałkowa decyzja Sądu Apelacyjnego była jednogłośna i jest ostateczna. Ale nie rozwiązuje kłopotów kadrowych w Sądzie Rejonowym Poznań Stare Miasto. Jego prezes może teraz zastosować inne kryterium lub też przenieść sędziego karnistę z drugiego wydziału karnego, który ma krótszy staż pracy od Moniki Smagi-Leśniewskiej.

Tymczasem śledztwo ws. Józefa Piniora i kilkunastu innych osób wciąż trwa. Niebawem do sądu może trafić akt oskarżenia. Były senator oraz pozostali podejrzani nie przyznają się do zarzucanej im korupcji.

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Dziennika Bałtyckiego.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Bałtyckiego
  • codzienne e-wydanie Dziennika Bałtyckiego
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Łukasz Cieśla

Głównie piszę o sprawach kryminalnych, czasami o polityce. Ale chętnie podejmuję również inne, ciekawe i kontrowersyjne tematy.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.