Iwona Kłopocka-Marcjasz

Samorządy wabią lekarzy, ale to do państwa należy ochrona zdrowia

Jeśli szpitalom nie uda się przyciągnąć i zatrzymać młodych lekarzy - ich problemy będą rosnąć. Fot. Archiwum Polska Press Grupy Jeśli szpitalom nie uda się przyciągnąć i zatrzymać młodych lekarzy - ich problemy będą rosnąć.
Iwona Kłopocka-Marcjasz

Wysokie pensje, mieszkania albo dopłaty do nich, działki budowlane i stypendia. Tym samorządy powiatowe wabią lekarzy w obliczu groźby zamknięcia oddziałów szpitalnych. Nie jest łatwo, o czym przekonały się władze w Oleśnie i Kluczborku, gdzie trzeba było kilku tygodni, by skusić internistów 15-tysięcznymi zarobkami.

Problemy kadrowe Olesna i Kluczborka mają długą historię. Już 10 lat temu pisaliśmy o braku internistów. Dyrektorzy szpitali i zarządzające nimi powiaty stanęły pod ścianą, gdy na przełomie roku trzeba było zawiesić działanie oddziałów internistycznych.

- Lekarzy intensywnie szukaliśmy już dwa miesiące wcześniej, ale dopiero gdy w działania włączył się starosta i sprawę nagłośniły media, coś zaczęło się dziać - mówi Józef Maciołek, prezes Powiatowego Centrum Zdrowia w Kluczborku.

Pozostało jeszcze 90% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 3,69 zł dziennie.

    już od
    3,69
    /dzień
Iwona Kłopocka-Marcjasz

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2024 Polska Press Sp. z o.o.