Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Agnieszka Kamińska

Roland Zarzycki: Szukamy sukcesów w narodowym wymiarze

Roland Zarzycki: Szukamy sukcesów w narodowym wymiarze Fot. Materiały prasowe
Agnieszka Kamińska

Z dr. Rolandem Zarzyckim, socjologiem z Collegium Civitas, rozmawia Agnieszka Kamińska.

Produkty z symbolami narodowymi w ostatnim czasie bardzo dobrze się sprzedają. Biało-czerwone koszulki, kubki z godłem rozchodzą się jak ciepłe bułeczki. Hitem były znicze w kształcie Polski. Na ile na tę tendencję ma wpływ sytuacja polityczna?
Ugrupowania pozostające obecnie u władzy odwołują się do ideologii narodowej. Sytuacja polityczna ma więc tu kluczowe znaczenie. Ale chodzi o coś jeszcze. Społeczeństwo jest w nie najlepszej kondycji. Wielkim problemem jest rozwarstwienie społeczne, podziały. Wielu młodych ludzi nie widzi perspektyw. Dlatego istnieje tak silna tendencja do odwoływania się do symboli narodowych. Jeśli ludzie nie odnoszą sukcesów w sferze prywatnej, to szukają ich w szerszym, narodowym wymiarze. Coraz bardziej też identyfikują się z tym, co mówią niektóre ugrupowania na ulicach, na przykład że Polska jest ponad wszystko, że my, Polacy, jesteśmy najsilniejsi. Firmy, które produkują gadżety z narodowymi symbolami, doskonale znają te mechanizmy. Chcą zarobić i wykorzystują potrzeby klientów. Dla nich idea nie jest ważna, to sprawa drugoplanowa. Chociaż oczywiście znajdą się i tacy producenci, którzy autentycznie wspierają ruchy polityczne.


Wielkim problemem jest rozwarstwienie społeczne, podziały. Wielu młodych ludzi nie widzi perspektyw. Dlatego istnieje tak silna tendencja do odwoływania się do symboli narodowych

Niektórzy twierdzą, że producenci i sprzedawcy przekraczają granice. Mówią, że sprzedaż napoju energetycznego Żołnierze Wyklęci to szarganie dobrego imienia żołnierzy. Dlaczego koszulka z wizerunkiem żołnierzy jest w porządku, a napój o takiej nazwie już nie?
Czasem firma wypuszcza na rynek jakiś produkt opatrzony nazwą trochę z przymrużeniem oka. Innym razem bazuje wręcz na naiwności konsumenta, który jest fanatykiem „polskości” i kupi w ciemno wszystko. Zastosowano tu pewien chwyt wizerunkowy. I to zabolało środowiska narodowców. Poczuli się dotknięci, że symbol narodowy został wykorzystany po to, by na nim zarobić. Dlatego tak ważna jest edukacja. Trzeba pokazać ludziom, jak działa ten biznes.

A może chodzi też o to, że tylko niektórzy mogą nosić koszulkę z narodowymi symbolami?

Zawłaszczanie symboli narodowych przez jedną grupę jest faktem. Tak jest na całym świecie. To element pewnej batalii, związanej z pytaniami o to, czym jest patriotyzm, co ma być w podręcznikach, jaka ma być historia, jak traktować Wołyń czy Jedwabne. Niektórzy poprzez odzież i symbole manifestują swoją postawę. Dają swoje odpowiedzi na historyczne i ideologiczne pytania. Nie podoba im się, gdy ktoś spoza ich grupy stosuje symbole, które dla niego nie mają otoczki ideologicznej. Tymczasem patriotyzm może się przecież przejawiać w inny sposób - w płaceniu podatków w Polsce, w kupowaniu lokalnych produktów. Nie musi być opatrzony nachalną narodową symboliką. Patriotyzm może być pozytywny, nie musi być wrogi czy agresywny.

Nadal popularne są koszulki z amerykańskimi i brytyjskimi flagami. Kojarzą się z wolnością, demokracją. Z kolei dla niektórych biało-czerwone T-shirty zaczynają się wiązać z czymś przeciwnym, postawą zamkniętą.
Zgodzę się z tym. Zimna wojna spowodowała, że Zachód był kojarzony z dobrobytem, wolnością. Licealiści i studenci ubrani w koszulki z flagą USA manifestowali tęsknotę za tymi wartościami. I tak do dziś postrzegamy te symbole. Poza tym Amerykanie skutecznie reklamują swój kraj jako wyjątkowo demokratyczny. Chociaż w rzeczywistości różnie z tym bywa. Dziś w Polsce osoby, które prezentują narodowe postawy, odczuwają pewien zawód. Przez lata polskość była na drugim planie. Istniało poczucie braku prestiżu, gdy się myślało o produktach polskich. Wszystko, co polskie, przegrywało też w konfrontacji z czymś, co amerykańskie, zachodnie. Dlatego dla wielu narodowców USA to też ciało obce. Dziś pojawiają się resentymenty. Wartości narodowe są manifestowane mocniej. Wahadło zaczyna się coraz bardziej przechylać w drugą stronę. Dlatego polskość coraz częściej kojarzy się z zamknięciem i niechęcią do innych.

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Dziennika Bałtyckiego.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Bałtyckiego
  • codzienne e-wydanie Dziennika Bałtyckiego
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Agnieszka Kamińska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.