Przewodnicząca komisji i prezes sądu rozmawiali o Amber Gold

Czytaj dalej
Fot. Adam Guz
Szymon Zięba

Przewodnicząca komisji i prezes sądu rozmawiali o Amber Gold

Szymon Zięba

Małgorzata Wassermann i Marek Suski skontaktowali się z prezesem Sądu Okręgowego w Gdańsku.

Przecięły się sejmowe i sądowe ścieżki, zmierzające do wyjaśnienia głośnej afery finansowej Amber Gold. Jak udało nam się ustalić, przedstawiciele sejmowej komisji śledczej zajmującej się m. in. różnymi wątkami prac organów ścigania nad niesławną piramidą finansową, kontaktowali się z dr. Przemysławem Banasikiem, prezesem Sądu Okręgowego w Gdańsku. To właśnie w stolicy Pomorza toczy się procesowy korowód w sprawie Katarzyny i Marcina P. Łódzcy śledczy kierując do sądu akt oskarżenia w ich sprawie, mówili o „piramidzie finansowej”.


- Z prezesem Sądu Okręgowego w Gdańsku kontaktowała się przewodnicząca komisji pani poseł Małgorzata Wassermann wraz z wiceprzewodniczącym panem posłem Markiem Suskim - potwierdza w rozmowie z „Dziennikiem Bałtyckim” sędzia Rafał Terlecki, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gdańsku do spraw cywilnych.

Czego dotyczyła rozmowa? Sędzia „okręgówki” informuje: - Rozmowa dotyczyła zasad udostępniania materiałów sprawy.

Tłumaczy, że członkowie komisji uzgadniali z prezesem „okręgówki” kwestie techniczne dotyczące zapoznawania się z materiałami sprawy. - Jak i kiedy dostępne będą akta, w sposób, który nie będzie tamował procesu, miejsce i czas zapoznania się z nimi. Pamiętać należy, że akta są ogromne, wyszukanie określonych informacji możliwe jest praktycznie tylko przy pomocy pracowników sądu obeznanych ze sprawą. Konieczne jest też wypracowanie zasad, które zapewniając komisji swobodny dostęp do materiałów, nie spowolnią postępowania sądowego - mówi sędzia Terlecki.

Przypomnijmy, wraz z aktem oskarżenia Katarzyny i Marcina P. do sądu w Gdańsku przekazane zostały akta składające się z ponad 16 tys. tomów. Sam akt oskarżenia zawierał się na niemal 9 tys. kart. Śledczy bazowali na gigantycznej liczbie materiałów. Jeszcze przed rozpoczęciem procesu mówiło sie, że - w związku z obszernym materiałem sprawy - ten będzie się ciągnął nawet latami.

Wymiarowi sprawiedliwości zależy jednak na tym, by sprawa Katarzyny i Marcina P. toczyła się jak najszybciej. Proces - gigant w Sądzie Okręgowym w Gdańsku rozpoczął się w marcu ubiegłego roku. Jak przebiega? Z informacji udzielonych przez gdański sąd wynika, że tylko do 17 stycznia 2017 r. odbyło się 90 rozpraw. Przesłuchano także ponad 290 świadków.

- Liczba rozpraw, które się odbyły w sprawie, nie oddaje całego wysiłku organizacyjnego sądu. Z powodu nagłych kłopotów ze zdrowiem samej tylko oskarżonej i jej dziecka nie odbyło się 13 zaplanowanych i zorganizowanych już rozpraw - zaznacza sędzia Rafał Terlecki.

To jednak nie wszystko. Podobnie jak na pierwszych rozprawach dotyczących Amber Gold, tak i teraz - w Sądzie Okręgowym w Gdańsku wciąż obowiązują nadzwyczajne środki bezpieczeństwa.


- Zarządzona jest wzmożona kontrola osób, toreb, teczek i bagażu osobistego przez funkcjonariuszy ochrony i policji sądowej oraz wydawane są karty wstępu dla przedstawicieli mediów i publiczności - wylicza sędzia Rafał Terlecki. I dodaje: - Każda osoba nielegitymująca się wezwaniem względnie zawiadomieniem ma obowiązek posiadania karty wstępu na rozprawę.

Niezależnie od tego, nad wyjaśnianiem afery Amber Gold pracują posłowie z sejmowej komisji śledczej. Przed politykami stawali już prokuratorzy i sędziowie. Z wypowiedzi kolejnych przedstawicieli organów ścigania wyłania się jednak obraz bałaganu w gdańskiej prokuraturze rejonowej, która jako pierwsza zajmowała się aferą finansową.

Jej bilans podsumowali łódzcy śledczy: Marcina i Katarzynę P. oskarżono o szereg przestępstw. Przede wszystkim chodzi o oszustwo na szkodę blisko 19 tysięcy osób i łączną kwotę ponad 850 milionów złotych.

Szymon Zięba

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.