Ewelina Oleksy

Program Rodzina 500+. Pomorskim samorządom brakuje pieniędzy

Program Rodzina 500+. Pomorskim samorządom brakuje pieniędzy Fot. 123RF
Ewelina Oleksy

Gminom kończą się środki na wypłaty w ramach rządowego programu Rodzina 500+. Wojewoda pomorski i ministerstwo uspokajają, że kasa będzie - zgodna z potrzebami.

Topnieją fundusze na wypłaty w ramach rządowego programu 500+. Pomorskie samorządy sygnalizują, że zaczyna im brakować pieniędzy na pokrycie zobowiązań wobec rodzin, i proszą o dodatkowe fundusze. A Pomorski Urząd Wojewódzki oraz Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej uspokajają, że sytuacja jest pod kontrolą i do gmin popłyną środki zgodne z ich zapotrzebowaniem.

Jak podaje „Dziennik Gazeta Prawna”, w skali kraju mowa o brakujących ponad 500 mln zł. Pomorze prosi rząd o dodatkowych 48,6 mln zł.

Urząd Wojewódzki na bieżąco monitoruje sytuację - zapewnia Anna Zając z biura prasowego wojewody pomorskiego. - W ostatnich dniach zostało już zebrane zapotrzebowanie przez Urząd Wojewódzki i po jego przekazaniu minister rodziny wystąpił do ministra finansów o uruchomienie dodatkowych środków. Środki te zostaną przekazane przez ministra finansów w terminie umożliwiającym terminową wypłatę świadczeń

- wskazuje.

Gdańsk

- Gdańsk dobrze oszacował liczbę rodzin, które w 2016 r. skorzystają z programu „Rodzina 500+” i od początku jego realizacji mieścimy się w zaplanowanej kwocie. W związku z tym nie było konieczności zwiększania początkowo przyjętego zapotrzebowania na środki finansowe - mówi Piotr Kowalczuk, wiceprezydent ds. polityki społecznej.

Sopot

Z kolei - jak informuje Anna Jarosz, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Sopocie - na wypłatę 500+ w listopadzie brakuje tam 240 tys. zł. - Takie zapotrzebowanie zgłosiliśmy do Urzędu Wojewódzkiego i wskazaliśmy termin planowanej wypłaty: 24-28 listopada - mówi Jarosz. Od kwietnia do października Sopot w ramach 500+ wypłacił blisko 6,4 mln zł.

Kolbudy

Pieniędzy będzie brakowało też w gminie Kolbudy, gdzie co miesiąc w ramach programu wypłacane jest ponad 1 mln zł. - Obecnie wypłaty odbywają się płynnie, ale pieniędzy będzie brakowało w grudniu, więc wystąpiliśmy o środki, około 1,23 mln zł - mówi Jadwiga Stokowiec z Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Kolbudach. - Szacowaliśmy, że wypłaty będą na poziomie około 950 tysięcy złotych miesięcznie, ale okazało się, że wniosków jest więcej. Część jest od niezameldowanych mieszkańców, część otrzymaliśmy z innych ośrodków.

Wejherowo

Dyrektor MOPS w Wejherowie też przyznaje, że decyzji i wypłacanych pieniędzy jest więcej, niż początkowo szacowano. - Ale nie mamy żadnych problemów z pozyskaniem dodatkowych pieniędzy. Zgłaszamy zapotrzebowanie do Urzędu Wojewódzkiego i środki wpływają - mówi Anna Kosmalska, szefowa MOPS.

Puck

W powiecie puckim problem z pieniędzmi na 500+ zgłosiły trzy samorządy. W gminie Puck zgłoszono się o zwiększenie kwoty o ponad 2 mln zł. Władysławowo wystąpiło z wnioskiem o zwiększenie planów do końca grudnia o niecały milion złotych. W gminie Krokowa na obsługę i wypłatę 500+ brakuje ok. 1 mln 600 tys. zł.

Tczew

Tczew, który zgłosił zapotrzebowanie na 28,3 mln zł w skali roku, nie oszacował jeszcze, jakiej kwoty zabraknie. - O ewentualnych brakach będziemy wiedzieć dopiero po 15 listopada - mówi Michał Kremer z MOPS.

Sierakowice

W Sierakowicach, najbardziej „dzietnej” gminie w kraju, obecnie problemów z płatnościami nie mają. - Co miesiąc zgłaszamy zapotrzebowanie i co miesiąc potrzebną ilość środków otrzymujemy - informuje Dorota Birr, kierownik Wydziału Świadczeń Rodzinnych UG Sierakowice. W Kartuzach jest podobnie.

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zapewnia, że wbrew obawom niektórych gmin, nie zabraknie środków na program 500+. - Wydane decyzje przyznające prawo do tego świadczenia są obowiązujące i nie ma możliwości, by rodziny nie otrzymały należnych im pieniędzy. Dotyczy to zarówno tego roku, jak i kolejnych lat - informuje resort. - Ministerstwo uwzględniało, że w poszczególnych województwach mogą wystąpić niedobory w porównaniu do szacowanych wydatków. Ich skala jest jednak niewielka. Wynika to z oczywistych względów. Przy takiej skali nowo uruchamianego programu i obowiązującego kryterium dochodowego przy pierwszym dziecku trudno bezbłędnie oszacować, jaka liczba dzieci będzie korzystać z programu w poszczególnych województwach.

Ewelina Oleksy

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.