"Powstanie zaczynałem i kończyłem ranny w nogę". Wspomnienia Lecha Kobylińskiego

Czytaj dalej
Fot. archiwum prywatne
Barbara Szczepuła

"Powstanie zaczynałem i kończyłem ranny w nogę". Wspomnienia Lecha Kobylińskiego

Barbara Szczepuła

O Powstaniu Warszawskim opowiada Lech Kobyliński, profesor Politechniki Gdańskiej, jeden z twórców polskiego okrętownictwa, w Powstaniu Warszawskim dowódca Batalionu Czwartaków Armii Ludowej.

Rwaliście się do walki…

Chcieliśmy walczyć. Nie mogliśmy bezczynnie przyglądać się temu, co Niemcy wyrabiają w Warszawie. Byłem po maturze, chodziłem do szkoły technicznej i marzyłem o akcjach zbrojnych. Jak wszyscy koledzy. Jedni wstępowali do Armii Krajowej, w której tendencja była taka: „na razie stoimy z bronią u nogi”, inni - jak mój przyjaciel Antek Szulc - dokonywali innego wyboru.

Pozostało jeszcze 95% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Barbara Szczepuła

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.