Posłanka Małgorzata Zwiercan: Naród pijany nie jest narodem wolnym

Czytaj dalej
Fot. Tomasz Bołt/Archiwum
rozm. Ryszarda Wojciechowska

Posłanka Małgorzata Zwiercan: Naród pijany nie jest narodem wolnym

rozm. Ryszarda Wojciechowska

- Przyzwolenie na sugestię w reklamach, że piwo jest jak napój, który można wypić dla ochłody, powoduje, że wielu młodych sięga najpierw po nie, a potem wciąga się w mocniejsze alkohole - mówi posłanka Małgorzata Zwiercan, przewodnicząca Zespołu Parlamentarnego ds. Rozwiązywania Problemów Uzależnień.

Zespół Parlamentarny ds. Rozwiązywania Problemów Uzależnień, któremu Pani przewodniczy, chce ograniczyć Polakom dostęp do alkoholu. Trąci to trochę późną PRL, w której alkohol był dostępny w sprzedaży dopiero od godziny 13.
Nie zamierzamy cofać się do PRL ani wprowadzać czegoś na kształt prohibicji. Pracujemy między innymi nad tym, żeby ograniczyć popyt na alkohol poprzez wprowadzenie całkowitego zakazu reklamy piwa. Zanim zostałam posłanką, byłam terapeutką leczenia uzależnień, to doświadczenie daje mi poczucie szerszego postrzegania problemów profilaktyki i leczenia uzależnień, wolnego od urzędniczej skazy czy tworzenia prawa „zza biurka”. Zakładając zespół, nie wiedziałam, że nigdy wcześniej takiego zespołu w Sejmie nie było.

Po co miał być, skoro posłowie też pili.
I piją. Nic w tym złego. Alkohol jest dla ludzi. Ważne, aby spożywany był z umiarem. W zespole pracujemy nie tylko nad rozwiązywaniem problemów związanych z uzależnieniem od alkoholu, ale także nad wszystkimi innymi uzależnieniami, od środków psychoaktywnych po uzależnienia behawioralne, takie jak hazard czy internet. Trzeba jasno i wyraźnie mówić - uzależnienia są chorobą. Chorobą demokratyczną. Zapadają na nie profesorowie, naukowcy, politycy, doktorzy, prokuratorzy, budowlańcy, nauczyciele, kobiety i mężczyźni, osoby w każdym wieku, a nawet dzieci. To ogromny problem, zwłaszcza w przypadku picia alkoholu przez młodzież. Niedawno przeprowadzono badania, z których wynika, że 70 procent młodych w wieku 15-16 lat spożywa alkohol, a w wieku 17-18 lat jest to już 90 procent. Moim zdaniem, ta statystyka rośnie także z powodu reklam piwa, w których próbuje się wytworzyć przekaz, że picie piwa to czysta przyjemność.

Niedawno przeprowadzono badania, z których wynika, że 70 procent młodych w wieku 15-16 lat spożywa alkohol, a w wieku 17-18 lat jest to już 90 procent. Moim zdaniem, ta statystyka rośnie także z powodu reklam piwa, w których próbuje się wytworzyć przekaz, że picie piwa to czysta przyjemność.


Praca nad ustawą o całkowitym zakazie reklam piwa już budzi sprzeciw i kontrowersje.

To zrozumiałe. W spotkaniach z naszym zespołem uczestniczyli przedstawiciele browarów, którzy próbowali nas przekonać, że reklamy służą jedynie zaprezentowaniu samej marki, a nie przekazaniu, że piwo jest dobre. Wiemy jednak, że odbiór ludzi, zwłaszcza tych bardzo młodych, po obejrzeniu reklam jest taki, że ten, kto pije piwo, jest silny, mocny i dobrze się bawi. Niedawno oglądałam reklamę, z której płynął jednoznaczny przekaz w stylu: to piwo produkujemy dla ciebie, i dla ciebie, i dla ciebie. Czyli dla każdego.

Ciekawostką jest to, że w tym parlamentarnym zespole jest też jeden piwowar, czyli poseł Marek Jakubiak. Ciekawe, co on na to?

Małe polskie browary są oczywiście za zakazem reklamowania piwa, z tego względu że ich nie stać na takie reklamy. Reklamują się tylko te duże, zachodnie koncerny, wykorzystujące swój potencjał do przekazywania nieprawdziwych treści.

No tak, ale czy nie można powiedzieć, że on działa na niekorzyść konkurencji?
To już musiałaby pani posła o to zapytać. Dla mnie ważne jest to, żeby szukać sposobu na zmniejszenie popytu, a więc i na ograniczenie spożycia piwa. Badania wskazują, że zakaz reklamy przysłuży się temu.

To jedyny pomysł zespołu?

Nie. Chcemy zmniejszyć liczbę punktów sprzedaży, a więc dostępność. Chcemy, żeby przy szkołach nie było sklepów z alkoholem.

Ale już są ograniczenia mówiące, o ile metrów od szkoły musi być oddalony punkt sprzedaży.
Ograniczenia są, ale czy pani wie, jak się je dzisiaj sprytnie omija, jakie stosuje się wybiegi z barierkami, żeby tylko teoretycznie wydłużyć drogę od sklepu do szkoły do obowiązkowych stu metrów? Dlatego chcemy istniejące przepisy „wyprostować”, uszczelnić, żeby nie było możliwości naciągania prawa. Dzisiaj prawo nie jest przestrzegane. Jesteśmy społeczeństwem rozpitym. A naród pijany nie jest narodem wolnym. W Polsce prawie milion osób nadużywa alkoholu, mamy 3 miliony szkodliwie pijących. Jeśli doliczymy ich rodziny, to mamy do czynienia z dużym problemem. Rocznie w związku z nadużywaniem alkoholu umiera 10 tysięcy osób. To jak małe miasteczko. Pracujemy więc również nad projektem uchwały, który zakłada zmniejszenie liczby punktów sprzedaży alkoholu.

W Polsce prawie milion osób nadużywa alkoholu, mamy 3 miliony szkodliwie pijących. Jeśli doliczymy ich rodziny, to mamy do czynienia z dużym problemem. Rocznie w związku z nadużywaniem alkoholu umiera 10 tysięcy osób. To jak małe miasteczko.

Naprawdę Pani poseł myśli, że wystarczy zakazać reklamowania piwa i problem uzależnienia się od alkoholu będzie się zmniejszał? Że tędy droga?
Oczywiście. Proszę zobaczyć, jak reklama innych produktów wpływa na każdego z nas. Przyzwolenie na sugestię w reklamach, że piwo jest jak napój, który można wypić dla ochłody, powoduje, że wielu młodych sięga najpierw po nie, a potem wciąga się w mocniejsze alkohole.

I lobby browarnicze odpuści? Przecież nawet media publiczne żyją z tych reklam...
Oni powinni zrozumieć, że pokazywanie osób, które dopiero wówczas świetnie się bawią, jak wypiją piwo, jest niedopuszczalne. Podobnie jak przekaz, że kiedy wypijesz piwo, to jesteś silny i nie do pokonania - jak ten żubr stojący na torach, którego nikt i nic nie jest w stanie ruszyć. Młody człowiek patrzy i myśli, że może w tym kierunku warto iść.

Sądzi Pani, że ten projekt przyjmie większość posłów?

Mam nadzieję, że tak. Zaczynamy już na ten temat rozmawiać.

Także o tym, że parlamentarzyści, zwłaszcza niektórzy, powinni zacząć od siebie? Tak, żebyśmy już nie oglądali dotkniętych filipińskim wirusem czy „potrafiących coś tam coś tam...” - jak mówiła bełkotliwie jedna z posłanek?
Już mówiłam, alkohol jest dla ludzi, więc czasami się zdarza, że ktoś użyje go w sposób mniej odpowiedzialny. Chodzi o to, aby takich sytuacji było jak najmniej, a najlepiej wcale. Oczywiście poseł powinien świecić przykładem. Powinno być jasne, że bierzemy odpowiedzialność nie tylko za siebie, ale też za kolegę czy koleżankę, również z poselskiej ławy. Wolałabym, żeby zamiast pijanych posłów, można było częściej pokazywać zdrową, dobrze funkcjonującą rodzinę. I to, jak rodzinnie, bez alkoholu można spędzać czas. Rozwiązania prawne, nad którymi pracujemy, są oczywiście ważne, ale jeszcze ważniejsza jest profilaktyka. I na nią również będziemy kładli nacisk.

Kiedy zakaz reklamy piwa ma szansę wejść w życie?

Mam nadzieję, że jeszcze w tym roku. Że uda się po wakacjach tak przyspieszyć prace, aby proponowane rozwiązania mogły trafić do konsultacji najpóźniej w listopadzie. Głównym celem istnienia zespołu jest stworzenie ustawy w sposób kompleksowy obejmującej obecne i przyszłe potrzeby przeciwdziałania i terapii uzależnień. Słuszne jest wykorzystanie sprawdzonych rozwiązań. Niezbędna jest jednak zmiana dotychczasowych uregulowań, które nie uwzględniają aktualnych potrzeb. Zrealizowanie tego celu wymaga czasu, ale liczę, że do końca tej kadencji uda nam się ten cel osiągnąć.

ryszarda.wojciechowska@polskapress.pl

rozm. Ryszarda Wojciechowska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.