Polska szkoła śpiewu

Czytaj dalej
Fot. Piotr Hukało
rozm. Jarosław Zalesiński

Polska szkoła śpiewu

rozm. Jarosław Zalesiński

Z Janem Łukaszewskim, dyrektorem naczelnym i artystycznym Polskiego Chóru Kameralnego, rozmawia Jarosław Zalesiński.

Krzysztof Penderecki otrzymał nagrodę Grammy, i to za płytę z muzyką chóralną...
Niestety, nie w wykonaniu Polskiego Chóru Kameralnego (śmiech). Składaliśmy już oczywiście gratulacje Krzysztofowi Pendereckiemu. Ściśle biorąc, wyróżniono płytę z jego utworami wokalno-instrumentalnymi, ale chór w tych dziełach odgrywa pierwszoplanową partię.

Tak się ułożyło, że sobotni koncert Polskiego Chóru Kameralnego poświęcony będzie współczesnej muzyce. Kompozycji Pendereckiego w programie nie ma, ale jest np. pięć utworów Pawła Łukaszewskiego.
Paweł Łukaszewski zrobił już niezwykłą karierę międzynarodową. Jego muzyka ma inny charakter, niż muzyka Pendereckiego, ale zmierza jednak w podobnym kierunku. Łukaszewski pisze muzykę, która niesie pewne treści, wartości...

Duchowe?
Można tak powiedzieć. Jest prezesem założonego przez siebie stowarzyszenia Musica Sacra, propagującego muzykę sakralna, i tego rodzaju muzykę także tworzy.

Choć nie tylko.
W sobotnim koncercie wykonamy cykl jego pieśni do tekstów polskich poetów, które rzeczywiście nie należą do kompozycji sakralnych. Ale usłyszymy także motet, na wzór trochę Bacha, trochę Brahmsa, do tekstu niemieckiego, który już do muzyki sakralnej możemy zaliczyć.

W programie koncertu jest też muzyka kilkorga innych współczesnych kompozytorów. Ich dzieła powstały w kręgu festiwalu Musica Sacra.
Zasiadam w jury tego konkursu. Jest on organizowany w różnych krajach europejskich. Tydzień temu wróciłem z Rzymu, z rozstrzygnięcia kolejnej edycji. Kompozycje, który usłyszymy w sobotę, zostały nagrodzone w ubiegłym roku. Konkurs jest międzynarodowy, ale jego korzenie są w Polsce. Co ciekawe, polscy twórcy zdobywają na nim zawsze nagrody.

A czemu?
No właśnie. Wśród jurorów jest tylko dwóch Polaków, więc nie można mówić o narodowym kumoterstwie. To, że zawsze są wyróżniani polscy kompozytorzy, wzbudza nawet pewną irytację zagranicznych członków jury. W tym roku na konkurs nadesłano siedemdziesiąt kompozycji, z wielu różnych krajów, nie tylko europejskich. I z trzech nagród dwie trafiły do polskich twórców.

W sobotę jeszcze ich nie usłyszymy?
Nie, nie, wykonamy dwa utwory polskich twórców nagrodzone w roku ubiegłym i jeden amerykańskiego kompozytora pochodzenia hiszpańskiego. Dodam, że w konkursie mogą startować jedynie młodzi twórcy.

Wrócę do mojego pytania: Dzięki czemu młodzi polscy kompozytorzy są tak znakomici?
Posłużę się przykładem. W skokach narciarskich długo nie mieliśmy sukcesów, jedynie Wojtka Fortunę.

To był jeden wyskok.
Ale potem nastał Adam Małysz. Jego sukcesy stworzyły grunt pod budowanie drużyny, która odnosi takie sukcesy dzisiaj. To samo dokonuje się w kompozycji. Mieliśmy nawet całą grupę kompozytorów o światowej renomie. I młodzi kompozytorzy mają dzięki temu dzisiaj wzór do naśladowania.

Koncert muzyki współczesnej Polskiego Chóru Kameralnego, kościół ewangelicki w Sopocie, sobota 18 lutego godz. 18.

rozm. Jarosław Zalesiński

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.