Podlaskie pielęgniarki masowo chorują. Bo mają dość

Czytaj dalej
Fot. Wojciech Wojtkielewicz
Helena Wysocka

Podlaskie pielęgniarki masowo chorują. Bo mają dość

Helena Wysocka

- To orka, a nie praca. Na dodatek za grosze - mówią pielęgniarki ze szpitali w Choroszczy, Suwałkach i w Augustowie. Od miesięcy bezskutecznie domagają się od dyrektorów podwyżek płac. Niektóre są tak zdeterminowane, że zamiast do pracy poszły na zwolnienia lekarskie.

To nie jest żaden protest - zastrzega Wiesława Giczewska, przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w Suwałkach. - Każdy ma prawo źle się poczuć. Zwłaszcza jeśli pracuje ponad siły. A tak jest w naszym przypadku.

Tyle tylko, że w czwartek w suwalskim szpitalu źle się poczuła co trzecia pielęgniarka. Podobnie jest w Augustowie, a w Choroszczy - niewiele mniej.

W dalszej części artykułu dowiesz się m.in.:

  • Ile pielęgniarek poszło na zwolnienia,
  • Jakich podwyżek się domagają,
  • W których szpitalach jest najgorzej.
Pozostało jeszcze 89% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Helena Wysocka

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.