Jacek Skrobisz

PiS lobbuje w samorządach na rzecz funduszu drogowego

PiS lobbuje w samorządach na rzecz funduszu drogowego
Jacek Skrobisz

Pomysł podwyższenia ceny paliwa, by pozyskać pieniądze na remonty dróg, nie był z nami konsultowany - mówią samorządowcy. To się zmieni?

Fundusz Dróg Samorządowych to propozycja, którą zgłaszają do nas samorządy - to jeden z argumentów, jakiego użyła w środę Beata Szydło z sejmowej mównicy, broniąc pomysłu wprowadzenia opłaty drogowej wliczonej w cenę paliwa. Nie wiadomo, kogo dokładnie miała na myśli pani premier, ale z pomorskimi samorządowcami nikt takiego pomysłu nie konsultował. Prawo i Sprawiedliwość najwyraźniej chce to szybko nadrobić, bo w Malborku rozpoczęło się zbieranie wśród radnych poparcia dla programu, które doczekało się już miana „Paliwo plus”.

Dzień po sejmowej debacie do radnych miejskich i powiatowych z Malborka trafił pocztą e-mail druk oświadczenia, w którym możemy przeczytać m.in., że projekt ustawy o Funduszu Dróg Samorządowych jest narzędziem do rozwiązania problemu tragicznego stanu dróg gminnych i powiatowych, które stanowią 90 proc. wszystkich dróg w Polsce. Że żaden z dotychczasowych rządów po 1989 roku nie przedstawił tak dalece idących kroków, by problem rozwiązać. Że Polska zajmuje jedno z ostatnich miejsc w statystykach Unii Europejskiej pod względem dostępności komunikacyjnej i bezpieczeństwa. A na koniec, że ideą projektu ustawy FDS jest przekazanie 100 proc. zebranych środków na budownictwo drogowe, co będzie poważnym mechanizmem gospodarczym dla zapomnianych samorządów, a prace będą mogły wykonywać lokalne przedsiębiorstwa.

Osoba, która pomysł ustawy popiera, ma podać swoje imię i nazwisko, funkcję pełnioną w samorządzie, podpisać się i przekazać druk Tomaszowi Klonowskiemu, pełnomocnikowi PiS w powiecie malborskim.

- Inicjatywa poparcia projektu ustawy, która w sposób bezpośredni pozwoli na rozwiązanie tak istotnego problemu jak naprawa dróg lokalnych, zrodziła się w szerszej grupie osób zaangażowanych w ten projekt i nie jest moją inicjatywą autorską. W tej chwili po rozmowach w gronie radnych PiS wychodzimy z tą pozytywną inicjatywą do szerszej grupy osób - tłumaczy pomysł Tomasz Klonowski.

Nie wiadomo jeszcze, czy takie same kroki w celu pozyskania poparcia dla poselskiego projektu FDS, który ostatecznie trafił do prac w komisjach Sejmu, podejmą inni działacze partii rządzącej. W Gdańsku tego nie wykluczają. - Stanowiska klubu w tej sprawie jeszcze nie ma. Uważam, że pomysł jest godny uwagi, ale wymaga jeszcze konsultacji z innymi radnymi. Należy jednak wyrazić podziw, że w Malborku udało się tak szybko zareagować - mówi Kazimierz Koralewski, szef klubu radnych PiS w Gdańsku.

Jak ustaliliśmy, w Tczewie do wójtów w sprawie ustawy dzwonił starosta tczewski. W Starogardzie Gd. miejscy oraz powiatowi radni nie podjęli jeszcze akcji poparcia projektu. Lokalni politycy z Nowego Dworu Gd. nie wykluczają takich działań w tym tygodniu. A w Kartuzach nie widzą takiej konieczności. - Uznałem, że nie ma potrzeby dodatkowo lokalnie agitować w sprawie projektu. Jego założenia są tak obszernie wyjaśniane przez centralnych polityków i nagłaśniane przez media ogólnopolskie, że dodatkowe lobbowanie nie jest konieczne - mówi Andrzej Leyk, radny powiatu kartuskiego.

Z taką opinią nie zgadzają się wszyscy. Część samorządowców uważa, że projekt FDS powinien zostać najpierw poddany społecznym konsultacjom.

- Gdyby pani premier zapytała o nasze potrzeby, to oczywiście przyznalibyśmy, że jedną z nich są pieniądze na drogi, ale nie kosztem Polek i Polaków - mówi Robert Biedroń, prezydent Słupska. - Przypomnę, że już funkcjonuje Krajowy Fundusz Drogowy, w którym w 2016 r. znalazło się 35 mld zł, ale na drogi przeznaczono jedynie 20 mld. Pytanie, co stało się z pozostałymi pieniędzmi? Dziś najprościej jest sięgnąć do kieszeni obywatela, żeby tak naprawdę stworzyć kolejny program partyjny PiS, ponieważ to wojewodowie dostaną do dyspozycji dodatkowe środki.

O rozmowach na temat projektu nie słyszeli też inni pomorscy samorządowcy. - Nie wiem nic na temat konsultacji tego pomysłu z samorządami. Tyle wiem co z telewizji - przyznaje Witold Namyślak, burmistrz Lęborka. - Każdy chciałby mieć większy grosz na budowę dróg, ale czy to dobra metoda?

- Nikt z nami, samorządowcami, tego nie konsultował. Kiedy rozmawiam z ludźmi, to czuję, że są niezadowoleni z tego pomysłu - mówi Ryszard Wittke, wójt Nowej Wsi Lęborskiej. - Kiedy podrożeje paliwo, to wszystko podrożeje: ceny płodów rolnych, usług. Nie chcę politykować, bo nie jestem politykiem, ale wiem, że ludziom to się nie podoba.

Roman Kużel, burmistrz Władysławowa, projekt ustawy zna tylko z doniesień medialnych. - Nie znamy szczegółów, ale obawiam się, że te pieniądze do samorządów mogą nie trafić - komentuje. - Ale dopiero przy poznaniu pełnych danych na temat ustawy, jej założeń, wielkości kwot, sposobu ich dystrybucji do samorządów, podziału sum na drogi lokalne i krajowe, będzie można stwierdzić, czy przyczyni się do rozwoju gminy, czy z perspektywy mieszkańca będzie podwyższeniem podatku.

Samorządowcy z powiatu tczewskiego o pomyśle powstania FDS wypowiadają się raczej pozytywnie, ale nie są przekonani do pomysłu, aby zasilały go środki z podwyżki cen paliw.

- Jeżeli te pieniądze w 100 procentach trafiłyby na remonty dróg lokalnych, jestem „za” - mówi Piotr Laniecki, wójt Morzeszczyna. - Kierowcom może byłoby łatwiej pogodzić się z podwyżkami, gdyby zobaczyli, że za ich pieniądze rzeczywiście drogi są remontowane.

Burmistrz Jastarni popiera FDS, ale... - Podnoszeniu podatków i wprowadzaniu nowych, co do zasady, mówię „nie” - zastrzega Tyberiusz Narkowicz.

Burmistrz Pucka z kolei spodziewa się politycznych zawirowań. - Każde wsparcie dla samorządu jest bardzo potrzebne, zwłaszcza że zadań zleconych przez rząd nam przybywa - zauważa Hanna Pruchniewska. - Ale pieniądze z FDS będą wyłącznie rozdzielane politycznie. Jestem pewna, że trafią do tych samorządowców, którzy sprzyjają rządzącym, albo w przyszłości dostaną ci, którzy będą chcieli startować z ramienia partii rządzącej.

Szef malborskich struktur PiS liczy jednak na apolityczność w sprawie FSD. - Mam nadzieję, że radni bez względu na przynależność i poglądy polityczne poprą wskazaną ideę. Wszyscy sprawujemy mandat po to, aby służyć i pomagać mieszkańcom, m.in. kształtując w sposób racjonalny, odpowiedzialny i przemyślany infrastrukturę na terenie miasta oraz powiatu - mówi Tomasz Klonowski.

Jacek Skrobisz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.