Piotr Tymochowicz: Uciekam od tej paranoi [ROZMOWA]

Czytaj dalej
Fot. Bartek Syta
Ryszarda Wojciechowska

Piotr Tymochowicz: Uciekam od tej paranoi [ROZMOWA]

Ryszarda Wojciechowska

Polityka to teatr. Najważniejszy jest reżyser. Obawiam się, że w przypadku Polski jest on po stronie wschodniej - mówi specjalista od wizerunku Piotr Tymochowicz, były doradca Leppera, Millera i Palikota.

W czasach wszechobecnego marketingu można odnieść wrażenie, że są politycy, którzy nie potrzebują fachowców od PR. Sami wiedzą, jak się kreować, na przykład Robert Biedroń.
Jedna z taktyk PR-owych zakłada takie kreowanie wizerunku, żeby PR-owców nie było widać. Ale oni są. Tyle że w ukryciu. I wtedy ma się wrażenie, że to sam polityk jest autorem tych wszystkich pomysłów. Moim zdaniem, za politykiem zawsze stoją jacyś fachowcy od wizerunku. Głównie po to, żeby podpowiedzieć, jak klęskę przekuć w sukces. Że wystarczy po powrocie pani premier z Brukseli witać ją na lotnisku kwiatami, a część wyborców zobaczy w niej zwycięzcę.

A może Robert Biedroń to samorodny talent w dziedzinie kreacji?
Nie ma samorodnych talentów. Współczesny świat wymaga specjalizacji. Poczynania Biedronia są tak trafne, że za nimi musi stać profesjonalny PR. Nie wierzę, żeby prezydent Słupska miał czas na codzienne, wielogodzinne PR-owe analizy. To nie jest tak, że te socjotechniki wypadają jak z rękawa. Trzeba na bieżąco badać potrzeby ludzi, przygotowywać różne profile. A to ciężka praca. Oczywiście prezydent Słupska jest pracowity, robi bardzo dużo dla miasta i jest przez ludzi doceniany. Ale żeby jeszcze miał zajmować się PR-em? Nie, jego doba musiałaby wtedy trwać cztery razy dłużej.

Nie ma samorodnych talentów. Współczesny świat wymaga specjalizacji. Poczynania Biedronia są tak trafne, że za nimi musi stać profesjonalny PR. Nie wierzę, żeby prezydent Słupska miał czas na codzienne, wielogodzinne PR-owe analizy.

Może wystarczy, że wie, co powiedzieć, jak ostatnio: „Jeśli Kaczyński mnie wkurzy już tak, że nie będę mógł wytrzymać, to stworzę własny komitet i ruszę w Polskę. Wystartuję w wyborach i zostanę tym prezydentem”. Media zaczęły więc spekulować - wystartuje, nie wystartuje?
I to jest świetna taktyka. Robienie sobie publicyty. Jeżeli on poważnie myśli o kandydowaniu na prezydenta Polski, a nie tylko Słupska, to ta zagrywka ma jeden cel - odpowiednio wcześniej oswoić z tym pomysłem przyszłych wyborców. Bo żeby wyborcy chcieli na kogoś odpowiedzialnie zagłosować, to muszą być z tym kimś oswojeni. Natomiast jeśli Biedroń o kandydowaniu nie myśli, to takimi wypowiedziami podtrzymuje zainteresowanie sobą. I to też jest strategia, bo nie pozwala o sobie zapomnieć.

Mam wrażenie, że prezydent Biedroń nie musi o sobie przypominać. Wszędzie go pełno, w mediach poważnych i na niepoważnych portalach. Na czym ten jego fenomen polega?
Na tym, że w katolickim społeczeństwie prezydentem miasta została osoba homoseksualna. To cała filozofia przyciągania uwagi. Tak jak ten cały mój skandal obyczajowy, który wywołałem w tym tygodniu. Polegał na tym, że powiedziałem o związaniu się z 20-latką z Kambodży, która na zdjęciach wygląda znacznie młodziej. I od razu niektórzy nazwali ten związek pedofilskim. Chociaż ona ma 20 lat. To zakrawa na paranoję. Ale ludzie chętnie popadają w zbiorowe paranoje i psychozy. Łatwo im ulegają.

Powiedziałem o związaniu się z 20-latką z Kambodży, która na zdjęciach wygląda znacznie młodziej. I od razu niektórzy nazwali ten związek pedofilskim. Chociaż ona ma 20 lat. To zakrawa na paranoję.

Czy u nas, zdaniem Pana, byłby czas na prezydenta geja i w dodatku ateistę?
Oczywiście, że nie. Tak jak to nie jest jeszcze czas na prezydenta kobietę. W Polsce nastąpił bowiem regres. PiS wywlokło na powierzchnię ziemi średniowieczne demony i cofnęliśmy się cywilizacyjnie. Ale ten regres pokazał też prawdę o tych, którzy do tej pory byli w cieniu. Pokazał analfabetyzm mentalny, moralny i obyczajowy, wstecznictwo i zacofanie, które nagle urosło do rangi narodowej wartości.

PiS wywlokło na powierzchnię ziemi średniowieczne demony i cofnęliśmy się cywilizacyjnie.

Myślę, że Pan, podobnie jak PiS, stygmatyzuje trochę pewne środowiska.
Ja mówię o faktach. A pani chciałaby się posprzeczać ze mną w czym? W tym, że mamy psychozę teorii spiskowych? Czy w tym, że PiS nie jest partią, tylko sektą quasi-polityczno-religijną? Dla mnie to są fakty.

Obecna władza nadal sobie dobrze radzi PR-owo?
Oni są w tym doskonali. Tylko że PR prowadzi im profesjonalna firma. Dlatego te marketingowe zagrania są świetne, bo przygotowane pod ich elektorat.

Za co by ich Pan pochwalił?
Za umiejętność scalenia partii w sektę i za zamianę elektoratu w wyznawców, za gloryfikację prymitywizmu i podnoszenia go do rangi hołubionej wartości. To po prostu majstersztyk.

A jednak zdarza im się ponosić klęski, jak podczas wspomnianej już awantury wokół Donalda Tuska. I nawet te bukiety róż nie przekonały, że... czarne jest czarne.

To są tylko krótkotrwałe wahania, moim zdaniem. A to, co działa na wyobraźnię, czyli 500 plus albo promowanie „wyklętych” jest trwałe. To elementy działania, które nie uszczuplą tak szybko grona ich zwolenników.

Ogląda Pan może „Ucho Prezesa”?
Oglądam. Mariusz Błaszczak jest moim dalekim kuzynem. Mieliśmy wspólnego pradziadka. Chociaż on się do mnie nie przyznaje. Ale ja znam te historie dotyczące jego osoby z drugiej strony. I dla mnie „Ucho Prezesa” to absolutnie fantastyczna ilustracja pewnej, ukrywanej prawdy, pokazanej w zabawny sposób. Nie mówiąc o osobie pana Mariusza, który jest wierną kopią samego Mariusza.

Publicysta Jan Wróbel postawił ciekawą tezę. Jest przekonany, że to nie awantura wokół kandydatury Tuska osłabiła ostatnio poparcie dla PiS. Jak mówił w TOK FM, po latach okaże się, że jedyną przyczyną było... „Ucho Prezesa”.
Mógłbym się zgodzić z tą opinią. Kabaret jest wrogiem każdej dyktatury. Ośmieszanie to potężna broń. Putin czy Łukaszenka nienawidzą żartów na swój temat. Oni nawet nie mają poczucia humoru. A przywódcy Korei Północnej? Czy można coś powiedzieć o ich sposobie żartowania? Nam „Ucho Prezesa” daje możliwość zajrzenia za kurtynę tego spektaklu, jakim jest polityka.

Robert Górski, twórca "Ucha prezesa" o genezie serialu:

Czy któryś z ministrów tego rządu wyróżnia się PR-owo? Na przykład minister Antoni Macierewicz?
W jego przypadku mamy raczej do czynienia z zagrywkami personalnymi niż PR-owymi. Znam Antoniego Macierewicza od ponad 20 lat i mogę powiedzieć, że to błyskotliwy i niezwykle inteligentny człowiek. Ale to także cyniczny gracz. I to, co robi z wojskiem czy z Misiewiczem, to są zagrania człowieka, który czuje się tak pewny siebie, że nie musi się podpierać PR-em. Te zachowania są jednak rysami na tym nieskazitelnym wizerunku Prawa i Sprawiedliwości.

Znam Antoniego Macierewicza od ponad 20 lat i mogę powiedzieć, że to błyskotliwy i niezwykle inteligentny człowiek. Ale to także cyniczny gracz.

Chciałby Pan może teraz komuś w polityce doradzać?
Nie. Dlatego że definitywnie skończyłem z doradzaniem polskim politykom, i to wszystkim, z każdej strony, z każdej opcji politycznej. Politycy mnie już kompletnie nie interesują, i to za żadne pieniądze. Wolę mieć do czynienia z inteligentnymi ludźmi sukcesu. A w Polsce kto może zostać politykiem? Nawet kompletny wyrzutek społeczny, któremu nic w życiu nie wyszło, nic się nie udało, który nie zrobił wcześniej żadnej kariery. I dla którego jedyną drogą do zaspokojenia ambicji jest wejście do polityki.

Ale przez lata bez wstydu i skrupułów kształtował Pan polityków w naszym kraju. I to z sukcesami.
Dlatego że byłem zafascynowany tym, że człowieka można sprzedać inaczej, niż on sam by to sobie wymyślił. Zmienianie ludzi, kreowanie ich pociągało mnie przez wiele lat. To było cenne doświadczenie. Ale już nie chcę tego robić.

Dlaczego?
Bo w Polsce ludzie nie oddzielają pracy od preferencji politycznych. Ja już nie mam siły tłumaczyć, że dla Palikota pracowałem nie dlatego, że się utożsamiałem z jego światopoglądem. Że jeśli pracowałem dla Leppera, to nie dlatego że byłem członkiem Samoobrony, czy dla Millera, bo byłem wyznawcą lewicy. Ludzie w Polsce nadal nie pojmują, że można traktować z pasją swoją pracę i nie być zaangażowanym politycznie. W Polsce wszystko jest upolitycznione i zbrukane polityką. Więc już mi się nie chce do tego wracać. Skupiam się teraz na biznesie, na rozsądnych ludziach. Na tych, którzy mają konta w banku i coś już w życiu osiągnęli.

Nie wiem, czy biznesmeni tak bardzo się różnią od polityków? Czy to jest szlachetniejsza stal?

Różnią się. Dlatego że jeśli ktoś w biznesie przeżyje, to znaczy, że jest coś wart. Natomiast polityka to tylko teatr, w którym kiepscy aktorzy nadymają się i grają wyznaczone role. Grają zupełnie inne postaci, niż są w rzeczywistości. I jeszcze udają, że w to wierzą.

Polityka to tylko teatr, w którym kiepscy aktorzy nadymają się i grają wyznaczone role. Grają zupełnie inne postaci, niż są w rzeczywistości. I jeszcze udają, że w to wierzą.

Jeśli polityka jest teatrem, to kto jest tym najlepszym aktorem na polskiej scenie?
Ważniejsze jest to, kto jest reżyserem, a nie kto jest aktorem. Aktorów można wymienić. Natomiast kreatorem widowiska jest reżyser. I jeżeli się czegoś obawiam w polskiej polityce, to tego, że reżyserami mogą być ludzie po wschodniej stronie.

Dlatego wyjeżdża Pan w świat, jak przeczytałam?

Wyjechałem już siedem lat temu. Tylko że wtedy to była Floryda. W Polsce bywam od czasu do czasu. Nie tracę z krajem kontaktu. A teraz wyruszam do południowo-wschodniej Azji i jestem szczęśliwy, bo to jest świat, który mi odpowiada. Jest daleki od nienawiści, która nas tutaj spala. Azja mnie zresztą bardzo zmieniła. Jak pani widzi, nabrałem dystansu do życia i do polityki.

ryszarda.wojciechowska@polskapress.pl

Ryszarda Wojciechowska

Komentarze

5
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

koadamwalski

Wszyscy wiedza ze Prezes Wszechmogący, Minister Sprawiedliwy i Prezydent Podległy-Uległy mają pamięć absolutną i nie zapomną mu „grzechów” nigdy, a tym samym mu nie odpuszczą do 10go pokolenia niczym Mosad i Kgb razem wzięte. Bardzo prawdopodobne ze jak już trafi za kraty to dostanie w prezencie od Rządu „Status Bestii” czyli Status "N" tylko dla więźniów szczególnie niebezpiecznych(dokładnie tak samo jak jego koleżka Zbigniew Stonoga) będą wtedy do niego wpadać co 60min o każdej porze dnia i nocy, rozbierać do naga, zaglądać mu we wszystkie dziury(jego własne oraz te w celi)przy okazji dostanie pałą i do zobaczenia za godzinę...Nie jest tajemnicą, że Grypsera więzienna działa szybko i sprawnie i jak donoszą nieoficjalne, ale dobrze zorientowane źródła to już wszyscy osadzeni w całej Polsce wiedza, ze Piotr Tymochowicz-Pedofil ma do nich wkrótce dołączyć i sobie już na niego ostrzą swoje sztywne „dzidy” i pazury. A metody w celi maja może mało finezyjne, ale na pewno skuteczne.

Wystarcza ze na powitanie zrobią mu prze 2,3tyg „restauracje”tzn. będą mu zabierać miski z jedzeniem a w zamian będzie dostawał na śniadanie, obiad i kolacje miskę „magiczną”miksturę czyli kilkanaście porcji kału o różnych konsystencjach od swoich kolegów a na przepitkę kubek z uryną kolegów. Można sobie wyobrazić jak się Tymo poczuje po takiej 3tyg. diecie…Potem koledzy w celi zrobią mu np. „zwarcie” tj.wsadzą mu 2gwoździe lub łyżki 1głęboko w odbyt a 2jeszce głębiej w penisa i podłącza obie kablem do prądu. Wydalanie potem ekskrementów po takim „zabiegu” to do końca życia podobno męczarnie. Jako pedofilowi mogą mu tez zrobić kastracje lub „kiełbase z grilla” polega to na tym ze mu postawia penisa w zwodzie i nasmarują maścią na spirytusie i podpala na kwadrans. Po takim zabiegu penis nie nadaje się już nawet do oddawania moczu a często nadaje się tylko do amputacji, czego podobno chętnie się podejmują lekarze więzienni. Zrobią mu tez pewnie „kręcenie wora” które polega na całkowitym zmiażdżeniu jąder i nasieniowodów które potem nadają się już tylko do a amputacji bo już nic produkują tylko gniją od środka i robi się potworne zakażenie. Wiec można sobie wyobrazić, że ten pobyt nie będzie dla niego sanatorium, o ile w ogóle przeżyje a zakładając ze tak, to będzie raczej inwalidą i wrakiem człowieka. O stosunkach z małolatami będzie mógł zapomnieć bo już nie będzie czym. W ten oto sposób nie tyle więzienna terapia, co współwięźniowie skutecznie, bo na całe życie „uleczają” takiego delikwenta z pedofili i będzie już on groźny. Dajemy mu góra parę miesięcy w celi tym bardziej ze zaraz po przesłuchaniu jak go do aresztu wstawili to dostał na wstępie taki wpierdol od współkolegów, ze kilka miesięcy do siebie dochodził. Tak naprawdę to jak się go bliżej pozna to Tymo nie jest żądnym twardzielem, to raczej słaby i mocno zakompleksiony facet, który maską Supermena maskuje i kompensuje swoje braki i kompleksy. Jak wyszedł z aresztu to był taki dumny, pewny siebie a podobno potem jak nie było już dziennikarzy to płakał i rozpaczał jak dziecko. Jednym słowem jego postawa to sztucznie (na potrzeby publiki) wykreowany wizerunek(zobaczcie, jaki jestem nieśmiertelny maczo) który nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Dokładnie tak jak wizerunki polityków, które Tymochowicz sztucznie tworzył i kreował. I tym o to metaforycznym akcentem kończymy reportaż konkluzją. Jak mawiał poeta; „Życie Nie Jebajka” Amen.

koadamwalski

Strasznie nas nurtowało cos wiec pytaliśmy kilka razy szczerze: -Tymo jak to jest, jesteś bogaty, płacą ci w c*** kasy za te twoje szkolenia, ruchasz małolaty, bujasz się wypasionymi brykami z górnej półki, masz wpływowych znajomych, koneksje, znasz polityków, możesz wszystko załatwić jak Pinior, żyjesz jak Król to powiedź nam szczerze; na c*** ci te wszystkie afery wszczynać np. wojne z Debilną Dodą, opluwanie polityków zwłaszcza Kaczyńskiego, Ziobry i Dudy których szczerze Tymo nienawidził.

Wiec Tymo nam odpowiedział znowu szczerze i wprost „-że kasa i młode d*** to mało, bo każdy szarak ten towar może nabyć jak się postara, ale mnie strasznie jara władza, poczucie sprawstwa i kontrola mas, trzymanie za stery i za pysk, pociąganie za sznurki, a pracując z politykami pociągałem za ich miękkie sznurki tych impotentów, dosłownie i w przenośni” Nie afiszował się z tym ale był zafascynowany Stalinem i Hitlerem uważał ich za geniuszy manipulacji i wywierania wpływu na masy, wzorował się na nich, uważał ich za mentorów i mistrzów. Poza tym Tymo odpowiedział nam, że strasznie kręcą go rzeczy zakazane, nieakceptowane społecznie, że lubi przekraczać granice, sprawdzać na ile może sobie pozwolić, bo wtedy czuje ze żyje, opowiadał też ze lubi nowości i wszelkie doświadczenia. I w sumie jak teraz czytamy te jego akty oskarżenia to to, co tam napisali ci cali biegli to się wszystko potwierdza, napisali np. ze filmy ze zwierzętami ściągał(kobieta się rucha z psem) bo Tymo to sam sobą potwierdzał. Jedno mu trzeba przyznać, że w kameralnym gronie(zwłaszcza jak się napił) to chłop był szczery i z niczym się nie krył. W ogóle godne podziwu było to, że Piotr Tymochowicz po prostu w ogóle się Niczego i Nikogo nie bał.Po prostu Król Lasu. Słuchając jego wypowiedzi odnosiło się wrażenie ze Tymo stoi ponad prawem a na pewno stoi ponad tym państwem teoretycznym.

Zresztą jak ktoś naiwny w swej głupocie jeszcze w to nie wierzy, to niech zobaczy sobie facebooka Piotra Tymochowicza tam widać wyraźnie jak się ślini z taka właśnie nieletnią czarną niewolnicą, która sobie przyciągnął właśnie z Kambodży i która za śmieszny hajs spełnia wszystkie zachcianki swego Białego Pana. Cała Polska się z tego śmieje i chwyta za głowę a Tymo nazywa to miłością(od pierwszego wsadzenia:-))) Wyglądają jak Dziadek z Wnuczką a to jest niezbity dowód na to że był pedofilem i zboczeńcem poza tym Tymochowiczowi całkiem po tych prochach, koksach, używkach odjebało, a brał tego coraz więcej. Wszyscy, którzy go lepiej znali dobrze wiedzieli, że lubił sobie zioło zajarać, biały proszę powciągać, na dopalaczu pojechać, wiec chcąc nie chcąc często mu odpierdalało, to nie była żadna tajemnica w Stolycy. A nade wszystko Tymo kochał zabawy ma Maxxxa, Król Życia jak Pruszków i Wołomin razem wzięci Świeci.

Aż dziw bierze ze miał tylu klientów, którzy tyle kasy za te gówniane szkolenia mu płacili, bo to była naprawdę lipa i ściema. Zresztą wystarczy spojrzeć na jego zakazaną, zoraną mordę, od razu widać ze to typ z pod ciemnej gwiazdy, wygląda jak żul spod mostu a nie celebryta i milioner. Jako ciekawostkę powiem, ze warszawskie k**** to go znały już na wylot i choć dobrze płacił to nie chciały mu dawać, bo mówiły ze to sadystyczny zbok, lubił uderzyć, wyruchać w dupsko a potem kazać sobie zrobić orala, butelki od szampana im do pochew na siłę wsuwał. Jednym słowem nawet k**** nie miały z nim lekko;-) Musiał potem po „usługi” jeździć na prowincje tj.poza Metropolie-Stolyce. No i zawsze wybierał nieletnie K**** albo takie, co wyglądały jak dzieci. Taka oto ciekawa, lecz smutna historia najsławniejszego Politycznego Kreatora wizerunku w Polsce. W pierdlu nie będzie miał Tymo lekko, bo pedofili w dupę cwelą i po nocach katują, wielu samobója strzeliło za kratami.

Wszyscy wiedza ze Prezes Wszechmogący, Minister Sprawiedliwy i Prezydent Podległy-Uległy mają pamięć absolutną i nie zapomną mu „grzechów” nigdy, a tym samym mu nie odpuszczą do 10go pokolenia niczym Mosad i Kgb razem wzięte. B

koadamwalski

Swoją niewolnice Kambodżankę wyglądającą na góra 13 lat, Tymo kupił od jej rodziców za tysiąc dolarów, bo w Kambodży dzieci są towarem i sprzedaje się je jak u nas krowy. Jak piszą słusznie portale Piotr Tymochowicz ostatnio przybrał pseudonim Timoore:-) akurat wtedy obchodził 54. urodziny. Wyjaśnił jednak, że w Azji ten wiek odpowiada przedziałowi 25-30 lat, czyli tak naprawdę jest o połowę młodszy. Dzięki tym wyznaniom wszyscy zrozumieli, że "Timoore" już dawno stracił kontakt z rzeczywistością. W międzyczasie wyszło na jaw, że "Timoore" jest także potencjalnym bigamistą. Szykując się do ślubu z kambodżańskim dzieckiem, na śmierć bowiem zapomniał, że jest już żonaty z Marzeną…

Odnośnie jego partnerek. Tymo opowiadał nam ze już ma dość polskich księżniczek, co kiepsko d*** dają, robią łaskę a nie laske:-) i lecą na jego kasę i on od wielu lat żeby sobie dobrze poruchać lata do Tajlandii, Kenii i Kambodży bo tam już 8-10latki sa uczone jak dobrze obciągnąć facetowi pałę z połykiem, wylizać jajka i jest to norma nie tylko w tamtejszych dziecięcych burdelach co jest atrakcją tych krajów. Turyści płaca głównie za seks turystykę i wszyscy wiedza, że te kraje z tego żyją. Tymo opowiadał jak wypożycza sobie na tydzień taka lalkę nastolatkę na wyłączność i przez tydzień jest jego wyłączną niewolnicą. A on posuwa taką w obie dziurki, ciągnie za włosy czasem bije, bo sado-maso tez go bardzo kręciło. Mówił ze jak był najarany to kiedyś takiej nieletniej niewolnicy prawie odgryzł łechtaczkę, krew się polała. Musiał ja potem oddać, bo jak skomentował nie nadawała się już do dalszego użytku… Koledze nawet kiedyś się przyznał ze lubi ze zwierzętami(kolega na to, że Bacą powinieneś Tymo zostać;-) dlatego (jak mu udowodnili) film kobiety ze zwierzęciem ściągnął sobie.

Tymochowicz był dwulicowym hipokrytą. Pracował dla nich, ale prawda była taka, ze polityków zwłaszcza Kaczyńskiego, Ziobry i Dudy, szczerze Tymo nienawidził. Zresztą POwców też nienawidził twierdząc ze to kanalie i złodzieje i tyle kamienic, co nakradli w Polsce to nikt nie nakradł w całej Europie a może i na Świecie. Poza tym nagłaśniał, że firmę perełkę Amber Gold stworzyło PO i Donald Tusk na czele, obsadzając podległe mu linie OLT swoim synalkiem, bo jak stał tam syn premiera to OLT było nie do ruszenia. Tymo często podkreślał ze biednych, naiwnych, głupich a przede wszystkim chciwych(bo plebs nie kupował akcji) polaczków wyruchało nie tyle Amber Gold co Platformiarze, którzy pod ochrona najwyższych urzędów Państwa w Państwie zrobili niezły Abmer Kokos Biznes Gold.

Tymochowicz miał takie ulubione powiedzenia, które najbardziej zapamiętaliśmy ze szkolenia:) „Wszyscy politycy to k**** sprzedajne, dla kogo pracują zależy tylko od stawki. Politycy są DupoGłowi. Dlaczego? Bo nigdy nie wiadomo czy mówią czy srają a często robią to równocześnie” To swoiste kuriozum zresztą, że Tymo szkolił i pracował dla zwalczających się polityków ze skrajnych przeciwstawnych opcji mówiąc a niech się wybija nawzajem jak kuropatwy tzn.Kaczki:-) Miał z tego niezły ubaw, mówił ze czuje się jak minister Wojny który szkoli obie wrogie Armie przeciw sobie. A z 2giej strony opluwał wszystkie opcje równo i cały czas na nich napierdalał. Był Mega cynikiem i kpiarzem do potęgi, lubił ludzi ośmieszać, bawiło go to np. nazwał swoje kaczki Lech i Jarosław i nakręcił wideo na u tube podkreślając ze zawsze srali pod siebie.

Strasznie nas nurtowało cos wiec pytaliśmy kilka razy szczerze: -Tymo jak to jest, jesteś bogaty, płacą ci w c*** kasy za te twoje szkolenia, ruchasz małolaty, bujasz się wypasionymi brykami z górnej półki, masz wpływowych znajomych, koneksje, znasz polityków, możesz wszystko załatwić jak Pinior, żyjesz jak Król to powiedź nam szczerze; na c*** ci te wszystkie afery wszczynać np. wojne z Debilną Dodą, opluwanie polityków zwłaszcza Kaczyńskiego, Ziobry i Dudy których szczerze Tymo nienawidził.

Wiec Tymo nam odpowiedział znowu szczerze i wprost „-że kasa i młode d*** to mało, bo każdy s

koadamwalski

Dziennikarze śledczy dotarli do akt procesu Piotra Tymochowicza z których jasno wynika że ten człowiek cierpi na poważne Zaburzenia Osobowości, Zaburzenia Pedofilne, reprezentuje Typ Narcystyczny, Egocentryczny, jest Mitomanem. Lekarze seksuolodzy poddali go badaniom polegającym na tym ze nałożyli mu gumowy krążek z czujnikami na kutasa i przedstawiali treści erotyczne. Kiedy przedstawili mu sceny z wykorzystywaniem seksualnym dzieci jego penis(podobno bardzo mały)poszybował w góre niczym przechwycony samolot w rękach islamisty:-)To tłumaczy wszystko. W opiniach biegłych o Tymochowiczu czytamy: - Motywację czynów przypisanych oskarżonemu biegli upatrują w jego popędzie płciowym, zaburzeniach osobowości o cechach parafilnych oraz zaburzeniach pedofilnych. U oskarżonego występuje rys histrioniczny oraz narcystyczny. Prezentuje się on, jako osoba oczekująca wiele uwagi, akceptacji i uczucia ze strony innych ludzi, domaga się skupienia uwagi tylko na sobie. Jego relacje z ludźmi są powierzchowne i niedojrzałe interpersonalnie. Może stosować zawoalowane i pokrętne sposoby, aby uzyskiwać pożądaną przez niego uwagę. Może odczuwać złość i rozżalenie, kiedy inni odpowiednio nie reagują na jego zachowania prowokujące, wtedy staje się agresywny.. Ponadto u oskarżonego występuje tendencja do prezentowania się w korzystnym świetle oraz dyssymulacja rzeczywistych objawów, ponadto biegli wskazali na wyraźną potrzebę obronną - czytamy w uzasadnieniu wyroku.

Biegli wskazali, iż oskarżony próbował przez cały proces prezentować się, jako osoba nieprzeciętna, prowadząca niestandardowy tryb życia, co nie miał żadnego odzwierciedlenia w jego realnym życiu. Tymochowicz wskazywał, że medytuje, uprawia tai chi, ale zapytany przez biegłych o wskazane przez siebie techniki relaksacyjne - miał jedynie powierzchowną wiedzę w tym zakresie. Miał zaburzenia paarnoidalne i obsesje na punkcie Służb Specjalnych. O swoim życiu mówił "moja legenda"

- Wypowiedzi oskarżonego wyrażone w toku postępowania były rozbudowane, ale niekonkretne, wielowątkowe i teatralne. Oskarżony nie potrafił w sposób zrozumiały i przejrzysty wskazać, przez kogo jest rzekomo"wrabiany". Wskazywał różne służby państwowe, przedstawił siebie, jako osobę niewygodną dla władzy, zawsze atakowaną w czasie kampanii wyborczej. Biegli słusznie wskazali w opinii, że oskarżony kreuje się na osobę elokwentną, obytą i o wysokim statusie społecznym. Sam o swoim życiu potrafił jedynie powiedzieć "moja legenda". W rzeczywistości nie ma wyższego wykształcenia, nie ma stałej pracy, ma nieustabilizowane życie osobiste, często zmieniał miejsce zamieszkania oraz partnerki, a finansowo korzystał z pomocy rodziców. Jednak trudno uzyskać od niego spójną i konkretną informację na ten temat – twierdzi warszawski sąd.

Nam po szkoleniach u niego najbardziej utkwiło w głowie jak po szkoleniu przy kolacji, kiedy Piotr Tymochowicz się napił(a należał do tych, co nie wylewali za kołnierz) zapytany o kobiety w jego życiu mówił wprost, ze on najbardziej lubi „bzykać” takie niewinne, niedojrzałe i najbardziej go kręcą takie 10ki-15ki czasem nawet 8ki. Ktoś rzekł, ze to przecież płaskie jak deska a Tymo na to, że c**** są ważne tylko u Krowy a u laski nie maja znaczenia, bo jak mówił nie są wyznacznikiem kobiecości i mogą być nawet wklęsłe: -) za to młody jędrny ślimaczek miedzy nogami się liczy i jest ważny żeby w nim jęzor zatopić. Początkowo myśleliśmy ze Piotrek Tymochowicz sobie żartuje. Mówił ze w seksie nie powinno być żadnych ograniczeń wiekowych tak jak w Azji, w Afryce. Ciekawostka kuriozalną jest to, że Piotr Tymochowicz pod koniec lat 80. Pracował jako nauczyciel w LX Liceum Ogólnokształcącego im. W******** Górskiego w Warszawie, ale go szybko wyjebali, bo jako nauczyciel umawiał się na seks z licealistkami w tamtych czasach- jak Tymo z rozrzewnieniem wspominał, wszystko się wtedy dało, bo nie było takiej nagonki, teraz się pierdnąć głośno nie da, bo zaraz na psy dzwonią. Zresztą potem ze studiów tez go za

koadamwalski

PIOTR TYMOCHOWICZ CAŁA PRAWDA. Ponieważ jest dużo różnych sprzecznych informacji, opinii to po szkoleniach i kontakcie z Tymem oraz jego kursantami postanowiliśmy napisać jak to z nim jest naprawdę. WIĘC PO KOLEI: Piotr Tymochowicz to faktycznie PODŁY PEDOFIL I ZBOCZENIEC z poważnymi (jak wykazali biegli) ZABURZENIAMI OSOBOWOŚCI, cierpiący na paranoje i manie prześladowczą zwł. na punkcie służb specjalnych, spisków, podsłuchów i inwigilacji, które to elementy widział wszędzie, zawsze i na każdym kroku. Pamiętam jak byliśmy u niego(firma nas wysłała) w warszawie na szkoleniu firmowym prowadzonym przez Tyma, zresztą wszystko to opierało się na kłamstwie i taniej psychomanipulacji o kant pupy rozbić te jego wykłady. Tyle, że firma płaciła to mieliśmy bezpłatny urlop i traktowaliśmy to, jako rozrywkę, bo jego „nauki” naprawdę nic nie wnosiły do życia. Ot tanie truizmy. Na pewno Tochowicz uwielbiał kłamać, oszukiwać i podawać się za kogoś, kim nie jest. Był typowym Mitomanem.

Najbardziej utkwiły nam w głowach jego zasady, które nam wpajał:1.Jak cię na czymś złapią to Nigdy do niczego się nie przyznawaj. Znajda ci trefne fanty w spodniach, mów ze to nie twoje spodnie. Złapią cię za rękę na kradzieży, zawsze mów ze to nie twoja reka. 2.Dzwon od razu po papugę(adwokata) i najlepiej nie mów nic, bo wszystko co powiesz i tak wykorzystają przeciw tobie. To tym jak go „zawinęli” do aresztu Tymo do końca pozostał wierny swoim zasadom, bo dokładnie wedle nich postępował…

Tymo w liceum miał w miarę dobre oceny tylko z matematyki i fizyki(na tym etapie zresztą się jego edukacja skończyła), wiec wykorzystując swoja „niebywałą wiedze” STWORZYŁ MEGA ZAKŁAMANĄ, FAŁSZYWĄ TEORIE, TYLKO NA SWÓJ WŁASNY UŻYTEK, KTÓRĄ SZUMNIE NAZWAŁ: UJĘCIE ANALIZY TRANSAKCYJNEJ W ZASTOSOWANIU DO ANALIZY OSOBOWOŚCIOWEJ, MODEL MULTITRIPLEKSOWY, KLASYFIKACJA TAKTYK I STRATEGII NEGOCJACYJNYCH ORAZ MANIPULACYJNYCH.

Tak się składa ze u nas w grupie na szkoleniu byli koledzy matematyk i fizyk, którzy po powrocie ze szkolenia u Tyma stwierdzili ze większego debilizmu to nigdy nie słyszeli, i ze muszą koniecznie swoim profesorom na uczelni o tym opowiedzieć to wszyscy będą w szoku że cos takiego można wogóle wymyślić i ludziom podawać. Mówili ze Tymo przerobił na swoje potrzeby teorie stricte humanistyczne na fizykę i matematykę i ludziom zapodaje treści na poziomie: ZIEMIA JEST JEDNAK PŁASKA A CZARNE TO JEDNAK BIAŁE. Robi przy tym człowiekowi taki misz masz w głowie i takie pranie mózgu, że słuchając go po godzinie nawet naukowiec się zastanawia „k**** a może faktycznie ziemia jest płaska a czarne to białe”. Jedna koleżanka od nas była po psychologii(nie ujawniając się) to zdiagnozowała ze Tymo jest albo psychicznie chory i ma urojenia albo jest wybitnym socjotechnicznym manipulantem, oszustem albo jedno i drugie. Nie mogła zajść w głowę jak można typowo humanistyczne teorie z psychologii społecznej przerobić na matematykę i fizykę i nazwać ten bełkot górnolotnie brzmiącą samozwańczą teorią ANALIZY TRANSAKCYJNEJ W ZASTOSOWANIU DO ANALIZY OSOBOWOŚCIOWEJ. Żeby przybliżyć tym, co nie kumają: to tak jakby ogłosić nową teorie: TransplantoNitoMłodkoLogii czyli „Zastosowanie nitownicy, podkowy, gwoździ i młodka w nowoczesnej transplantologii serca”

Dziennikarze śledczy dotarli do akt procesu Piotra Tymochowicza z których jasno wynika że ten człowiek cierpi na poważne Zaburzenia Osobowości, Zaburzenia Pedofilne, reprezentuje Typ Narcystyczny, Egocentryczny, jest Mitomanem. Lekarze seksuolodzy poddali go badaniom polegającym na tym ze nałożyli mu gumowy krążek z czujnikami na kutasa i przedstawiali treści erotyczne. Kiedy przedstawili mu sceny z wykorzystywaniem seksualnym dzieci jego penis(podobno bardzo mały)poszybował w góre niczym przechwycony samolot w rękach islamisty:-)To tłumaczy wszystko. W opiniach biegłych o Tymochowiczu czytamy: - Motywację czynów przypisanych oskarżonemu biegli upatrują w jego popędzie płciowym, zaburzeniach osobowości o cechach parafilnych oraz za

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.