Pielęgniarka, potem ochroniarz, a teraz mistrzyni kuchni w mundurze

Czytaj dalej
Fot. pixabay.com
Joanna Chrzanowska

Pielęgniarka, potem ochroniarz, a teraz mistrzyni kuchni w mundurze

Joanna Chrzanowska

Zwykło się mówić, że za mundurem panny sznurem. Tymczasem w ogóle nie sprawdza się to w przypadku Sylwii Bednarskiej-Ochlanek, która stoi na czele Małej Armii Lipno. Co takiego jest w kobiecie, że bez problemu dowodzi w mundurze grupą, w której nie brakuje panów?

Pani Sylwia ukończyła nieistniejącą już dzisiaj szkołę dla pielęgniarek w Lipnie. Ma na swoim koncie dwuletni epizod z pracą w szpitalu. Jednak, jak mówi, nie odnalazła się w tym zawodzie.

- Nie potrafię patrzeć na cierpienie ludzi - mówi. - Jestem na to za słaba. Nie radziłabym sobie ze swoimi emocjami, patrząc na ból drugiego człowieka.

Sylwia Benarska-Ochlanek rzadko ubiera się w sukienki. Woli mundur, w nim uwielbia także gotować. Grochówka to jej specjalność, o czym doskonale wiedzą miłośnicy zlotów militarnych.

Więcej o pani Sylwii i jej pasji przeczytasz w pełnej wersji artykułu.

Pozostało jeszcze 93% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Joanna Chrzanowska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.