Pełne nadmorskie parkingi i... puste sopockie meleksy

Czytaj dalej
Fot. Karolina Misztal
Maciej Pietrzak

Pełne nadmorskie parkingi i... puste sopockie meleksy

Maciej Pietrzak

Przez cały miesiąc z meleksów skorzystało ponad 2,5 tys. osób, czyli średnio dziennie było ich zaledwie ok. 83. W tym czasie niemal wszystkie sopockie ulice zastawione były samochodami.

Wprowadzenie na czas wakacji drobnej opłaty za postój bez ograniczenia czasu na czterech nadmorskich parkingach w Gdańsku okazało się dużym sukcesem. Plażowicze chętnie korzystają z tych miejsc i nie zastawiają swoimi autami okolicznych zieleńców i dróg osiedlowych, co było normą w poprzednich latach. Rozczarowaniem na półmetku wakacji jest z kolei frekwencja na darmowym ekoparkingu przy Ergo Arenie i linii meleksowej prowadzącej z niego do centrum Sopotu, którą uruchomiły władze kurortu.

Gdański magistrat po zeszłorocznej wpadce z pilotażowym programem płatnych parkingów nadmorskich wyciągnął wnioski. W te wakacje zrezygnowano z opłat w pasie drogowym w Brzeźnie i dzierżawienia terenów pod parkingi prywatnym firmom, co w ubiegłym sezonie wzbudziło mnóstwo kontrowersji i wywołało słynną „aferę parkingową”.

Nowy system parkingów przy plażach w Gdańsku się sprawdza. Małą popularnością cieszą się z kolei meleksy jeżdżące po Sopocie.

Przypominamy, że w ramach tegorocznego systemu wprowadzono opłaty na czterech wytypowanych parkingach: przy ul. Czarny Dwór (obok deptaka prowadzącego na molo), Nowotnej na Stogach oraz Kaplicznej i Błękitnej w Jelitkowie. Opłatę w wysokości 5 zł trzeba wnosić przez cały tydzień, ale jedynie w godzinach od 9 do 17. Co ważne, uiszczając opłatę, nie trzeba nerwowo spoglądać na zegarek, bo płaci się za wjazd, a nie czas postoju. Ci, którzy przyjeżdżają na parking tylko po to, by wysadzić albo odebrać plażowiczów, za postój krótszy niż kwadrans nie płacą w ogóle.

Frekwencja na nadmorskich parkingach oczywiście w dużej mierze uzależniona jest od pogody, ale te w Jelitkowie i przy Czarnym Dworze są mocno zapełnione nawet gdy nie świeci słońce, a wszystko dzięki atrakcyjnym ścieżkom spacerowym.

- Od 1 do 30 lipca kierowcy wnieśli opłaty za 23 294 postoje na parkingach nadmorskich. Jeśli chodzi o procent wykorzystania miejsc parkingowych, to na pierwszym miejscu jest parking Kapliczna. Zwłaszcza w weekendy parking ten był wykorzystany w pełni niemal przez cały dzień (mimo że w sąsiadującej z parkingiem Strefie Płatnego Parkowania w weekendy nie trzeba wnosić opłaty). O tym, że parkingi te spełniają swoją funkcję, świadczy to, że nie mamy sygnałów od mieszkańców o parkowaniu niezgodnym z prawem w ich okolicach - na przykład na zieleńcach czy ulicach osiedlowych - podsumowuje półmetek gdańskiego systemu Joanna Kitowska z GZDiZ.

Z początkiem lipca darmowy, miejski ekoparking uruchomiono także pod Ergo Areną. Władze Sopotu liczyły, że plażowicze będą tu zostawiać swoje samochody, a do centrum kurortu dojadą specjalnie uruchomioną linią meleksów. Przejazd nimi kosztuje 3 zł (dla dzieci bezpłatny) i zajmuje zaledwie 10 minut.

- Niestety, brak opłat za parkowanie w mieście w sobotę i niedzielę powoduje, że w weekend Sopot jest zablokowany często źle zaparkowanymi samochodami. Parkingi buforowe to trend światowy i jedyna szansa na odkorkowanie centrów miast, szczególnie turystycznych - mówił na inauguracji tego pilotażowego projektu Marcin Skwierawski, wiceprezydent Sopotu.

Władze kurortu zapowiadały, że sukcesem będzie obłożenie linii meleksowej w granicach 50 proc., czyli przewiezienie 350 pasażerów dziennie. Problem w tym, że - jak wynika ze statystyk za lipiec - walka ze złymi przyzwyczajeniami kierowców idzie bardzo opornie. Przez cały miesiąc z meleksów skorzystało ponad 2,5 tys. osób, czyli średnio dziennie było ich zaledwie ok. 83. Mieszkańcy kurortu skarżą się, że projekt na razie w żadnym stopniu nie rozwiązał problemu z turystami, którzy starają się dojechać swoimi autami pod same plaże i zostawiają pojazdy gdzie popadnie.

- Ten parking świeci pustkami, bo mało kto o nim wie! Nie ma odpowiedniego oznakowania. Miasto utopiło 80 tys. zł. Gdyby meleksy kursowały w pasie nadmorskim - ulicami Bitwy pod Płowcami, Grunwaldzką i 3 Maja, a nie tylko Łokietka i Kościuszki, może więcej ludzi by nimi jeździło - mówi pan Wiesław.

Władze kurortu odpierają te zarzuty, przypominając, że zarówno na ulicach Sopotu, jak i Gdańska pojawiło się dodatkowe oznakowanie kierujące na bezpłatne miejsca przy Ergo Arenie.

- Co więcej, na wszystkich naszych parkomatach umieszczone są naklejki o ekoparkingu. Nawiązaliśmy również współpracę z organizacjami turystycznymi, które przekazywały informacje o projekcie właścicielom obiektów noclegowych. Działa też specjalna strona internetowa www.sopot.pl/parking - podkreśla Magdalena Jachim, rzecznik prezydenta Sopotu.

Już w ten weekend swoje działania wobec nieprawidłowo parkujących kierowców zaostrzy Straż Miejska i policja.

- Źle zaparkowane samochody będą odholowywane. Właściciel takiego pojazdu musi liczyć się z opłatą w wysokości 520 zł oraz mandatem i punktami karnymi - mówi Tomasz Dusza, komendant sopockiej SM.

Maciej Pietrzak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.