Pacjenci nie mogą dodzwonić się do przychodni POZ. Teraz sprawdza to NFZ

Czytaj dalej
Iwona Kłopocka-Marcjasz

Pacjenci nie mogą dodzwonić się do przychodni POZ. Teraz sprawdza to NFZ

Iwona Kłopocka-Marcjasz

Opolanie skarżą się w NFZ na brak kontaktu z przychodniami podstawowej opieki zdrowotnej. Teraz pracownicy Funduszu sprawdzają, czy można się tam dodzwonić. W całym kraju skontrolowano już 9 tysięcy poradni POZ.

Od wybuchu pandemii koronawirusa i wprowadzenia systemu teleporad coraz więcej pacjentów ma problemy z uzyskaniem podstawowej pomocy lekarskiej. Liczne sygnały o zamkniętych na głucho przychodniach odbiera NFZ i Rzecznik Praw Pacjenta.

Fundusz oddelegował prawie 300 osób do sprawdzania sytuacji. Dzwonią oni do przychodni, żeby sprawdzić czy ktoś tam w ogóle odbiera telefon. NFZ przygląda się też ilu pacjentom udzielono teleporad, a ilu z nich lekarze przyjęli osobiście.

- Do Opolskiego Oddziału NFZ docierają sygnały o ograniczeniu dostępu do świadczeń w POZ. Od marca wpłynęło 14 skarg. Każde zgłoszenie jest weryfikowane i w razie konieczności zgłaszane do ewentualnych postępowań kontrolnych - mówi Barbara Pawlos, rzecznik prasowy opolskiego oddziału NFZ. - Prowadzimy również codzienną weryfikację przychodni POZ, m.in. sprawdzamy czy do przychodni można się dodzwonić oraz na kiedy są wyznaczane terminy teleporad. Przypominamy również, że w sytuacji gdy stan zdrowia tego wymaga, pacjent ma prawo do skorzystania z osobistej wizyty w gabinecie lekarza rodzinnego.

NFZ sprawdził sytuację w 9 tysiącach poradni POZ w całym kraju. "Do 572 mieliśmy kłopot, żeby dodzwonić się w danym dniu, często udawało się dopiero w kolejnym" - powiedział reporterowi TOK FM wicedyrektor departamentu kontroli w NFZ Krzysztof Urban.

W 56 przypadkach telefonu nikt nie odbierał. Wówczas pracownicy NFZ jechali, by sprawdzić sytuację na miejscu. Brak kontaktu z przychodnią to powód do wszczęcia kontroli, której efektem może być kara lub nawet zerwanie umowy.

"Wobec wyników kontroli NFZ, z której wynika, że zdarzają się przychodnie w żaden sposób niedostępne dla pacjentów, powiem krótko, to patologia, którą należy wypalić gorącym żelazem" - skomentował Jacek Krajewski, prezes Porozumienia Zielonogórskiego.

Pozostało jeszcze 51% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Iwona Kłopocka-Marcjasz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.