Oświadczenia majątkowe pomorskich prezydentów i burmistrzów. Ubogich tu nie ma

Czytaj dalej
Fot. Karolina Misztal
Łukasz Kłos

Oświadczenia majątkowe pomorskich prezydentów i burmistrzów. Ubogich tu nie ma

Łukasz Kłos

Niejeden z pomorskich burmistrzów czy prezydentów miast dostaje „drugą pensję” za zasiadanie w radach nadzorczych spółek.

Kto by nie chciał dorobić po 40, a nawet 70 tys. złotych rocznie na boku. Taką okazję mają szefowie samorządów. Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz tylko z rad nadzorczych dwóch spółek zainkasował łącznie 142 tys. złotych. Jak wielokrotnie przekonywali urzędnicy jego kancelarii, reprezentuje w nich interesy mieszkańców Gdańska.

Do nadzoru nad spółkami mógłby oddelegować specjalistę albo któregoś ze swoich podwładnych, ale od lat pieczę woli sprawować osobiście. Podobną przezornością wykazał się Jacek Karnowski (prezydent Sopotu) osobiście nadzorując sprawy Portu Lotniczego w Gdańsku (za 65 tys. złotych wynagrodzenia) czy Krzysztof Hildebrandt (prezydent Wejherowa), który za 40 tys. złotych z ogonkiem czuwa nad lokalnym dostawcą ciepła. Podobną sumę zainkasował burmistrz Krzysztof Krzemiński za reprezentowanie interesów mieszkańców Redy w spółce Eko Dolina prowadzącej zakład utylizacyjny.

Na zasadniczą pensję burmistrz Krzemiński również nie może narzekać. W ubiegłym roku miasto wypłaciło mu 188 tys. złotych brutto pensji (w tym 27,5 tys. zł „składki na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne” jak sam zaznacza w oświadczeniu). Tym samym otrzymał największą pensję spośród burmistrzów i prezydentów przedstawionych w naszym zestawieniu. Jego wynagrodzenie za pracę było o około 30 tys. złotych większe niż prezydentów Gdańska czy Gdyni.

Dobrze płacą też (pow. 160 tys. złotych rocznie) mieszkańcy Nowego Stawu, Chojnic czy Pruszcza Gdańskiego. Niewielkie Sławno, Darłowo czy Brusy za prowadzenie spraw miasta wynagradza lepiej, niż na przykład Sopot czy Słupsk.

Pomorscy burmistrzowie zgromadzili też sporo oszczędności. Klemens Kohnke z Helu ma 114 tys. zł na rachunkach, Ryszard Sylka z Bytowa - 150 tys. złotych. Krzysztof Frankenstein ze Sławna wyłożył 600 tys. złotych na zakup domu (wysokość kaucji), a ponad pół miliona ma w papierach wartościowych Paweł Adamowicz z Gdańska.

Na łamach prezentowaliśmy już majątki posłów i senatorów, a także zarządu województwa pomorskiego i radnych Sejmiku.

Nie wszyscy burmistrzowie z Pomorza udostępnili nam swoje oświadczenia - jak tłumaczą, znajdują się one w Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim. Tym bardziej dziękujemy tym, którzy to zrobili.

W poniedziałek przedstawimy zarobki szefów pomorskich spółek.

Łukasz Kłos

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.