Ospa wietrzna swędzi i boli, ale można przejść ją łagodnie

Czytaj dalej
Katarzyna Kojzar

Ospa wietrzna swędzi i boli, ale można przejść ją łagodnie

Katarzyna Kojzar

Literka „O” - czyli ospa wietrzna, którą lepiej jest przejść w dzieciństwie, bo wtedy ma najłagodniejszy przebieg. Daje odporność na całe życie. To bardzo zaraźliwa choroba. Wirus przenosi się nie tylko drogą kropelkową, ale też z ruchem powietrza na odległość nawet kilkudziesięciu metrów - stąd nazwa: ospa wietrzna.

Niemal każdy przeszedł ospę wietrzną w dzieciństwie. Szacuje się, że około 90 procent populacji choruje na nią w pierwszych piętnastu latach swojego życia. Jeśli ktoś jest pechowcem i ospę przechodzi dopiero jako dorosły człowiek, jej skutki odczuwa znacznie boleśniej.

U dzieci choroba przebiega bardzo łagodnie. Dorośli walczą z osłabieniem, wysoką gorączką (nawet do 40 stopni), bardzo swędzącymi, czerwonymi wypryskami - objawy nie różnią się znacząco, ale ich nasilenie owszem. Większe jest prawdopodobieństwo późniejszych powikłań.

Około 60 procent przypadków zachorowań notuje się u dzieci w wieku wczesnoszkolnym - między 5. a 9. rokiem życia.

Co roku na całym świecie rozpoznaje się około 60 milionów zakażeń. W Polsce odnotowuje się około 100 - 200 tysięcy przypadków zachorowań rocznie.

Jak zarazić się ospą?

Za zachorowanie na ospę odpowiada herpeswirus VZV (Varicella Zoster Virus - wirus ospy wietrznej i półpaśca), który przenoszony jest drogą kropelkową.

Zaczynamy zarażać mniej więcej na dwa dni przed wystąpieniem objawów. Te z kolei występują średnio po dwóch tygodniach od styczności z osobą chorą. Jeśli ktoś ma zmniejszoną odporność, okres wylęgania (czyli czas od chwili wtargnięcia wirusa do organizmu do pojawienia się objawów) może wydłużyć się do 28 dni.

Zakaźna jest również treść pęcherzyków ospowych - czyli to, co znajduje się wewnątrz.

Pacjent przestaje zarażać dopiero w momencie, gdy pęcherzyki staną się suche, a strupki odpadną. Trwa to około tygodnia.

Chickenpox-party

Chickenpox-party stało się jakiś czas temu trendem wśród młodych rodziców w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Jest to, tłumacząc z angielskiego, „ospowa impreza”.

Zasady są bardzo proste. Rodzice, którzy mają chore na ospę dziecko, zapraszają inne maluchy - te, które jeszcze wirusa nie złapały. Dzieci jedzą z tych samych talerzyków, tymi samymi sztućcami, bawią się wspólnymi zabawkami- wszystko po to, żeby zdrowe dzieci zachorowały i uzyskały odporność na całe życie. Trend poszedł nawet dalej - w internecie można znaleźć oferty oddania smoczka po zarażonym maluchu. Specjaliści przestrzegają przed takimi praktykami.

Ospą bardzo łatwo można się zarazić, bo przenosi się drogą kropelkową, a także razem z ruchem powietrza - stąd nazwa: wietrzna. Wystarczy przebywać w jednym pomieszczeniu z osobą, która zaraża, żeby samemu „złapać” tego wirusa.

Szacuje się, że jeśli w pobliżu zarażającego jest osoba podatna za zachorowanie, to jest 90 proc. szans, że się zarazi.

Co ważne, jedno zachorowanie daje odporność na całe życie. Jednak wirus pozostaje do końca życia w stanie utajenia w zwojach nerwowych. Pod wpływem różnych czynników, jak na przykład osłabienie odporności, może się uaktywnić, wywołując półpaśca. Tak zazwyczaj dzieje się u osób starszych. Kontakt z pacjentem chorym na półpaśca również grozi zachorowaniem na ospę wietrzną.

W klimacie umiarkowanym, takim, jak w Polsce, najwięcej zachorowań notuje się w zimie. W krajach tropikalnych ospa występuje znacznie rzadziej.

Objawy choroby

Początkowo objawy przypominają zwyczajne przeziębienie. Pojawia się osłabienie, a także gorączka - od 37 do 40 stopni.

Później zaczyna pojawiać się wysypka - początkowo na tułowiu, ale rozprzestrzenia się z czasem na całe ciało. Czasami przenosi się także do wnętrza ust lub nosa, a także na spód stóp i dłoni. W innych, lżejszych przypadkach, głównie u dzieci, obejmuje jedynie plecy i brzuch.

Jest bardzo swędząca i najpierw przybiera postać czerwonych plam. Potem przekształca się w wypukłe krostki wypełnione płynem surowiczym. Te po jakimś czasie zasychają i zmieniają się w strupy, odpadające po kilku dniach. Trwa to około tygodnia.

Ważne, aby tych pęcherzyków nie drapać - przez to może dojść do nadkażania wykwitów i powstawania blizn.

Wykwitom może towarzyszyć wysoka gorączka, trwająca zwykle do 4 dni, świąd skóry, powiększenie węzłów chłonnych i zapalenie gardła. Bardzo rzadko ospa wietrzna nie daje żadnych objawów.

Rzadko też zdarza się u niemowląt ospa wrodzona. Jednak jeśli już wystąpi, obserwuje się zaburzenia rozwoju. Dziecko ma małą urodzeniową masę ciała, objawy neurologiczne (małogłowie, wodogłowie, zapalenie mózgu, opóźnienie rozwoju ruchowego i umysłowego), wady gałek ocznych (małoocze, zaćma, zanik nerwów wzrokowych powodujący ślepotę, zapalenie siatkówki). Na ciele dziecka można zauważyć bliznowate zmiany, a kończyny są niedorozwinięte.

Warto wiedzieć, że zachorowanie matki tuż przed lub tuż po porodzie jest niebezpieczne dla malucha, u którego może się rozwinąć wirusowe zakażenie wielonarządowe o ciężkim przebiegu. Są to jednak bardzo rzadkie sytuacje.

Klasycznym objawem są zmiany na skórze - najpierw mające postać czerwonych plam, potem pęcherzyków, a na końcu strupków. Nie wolno ich drapać!
Klasycznym objawem są zmiany na skórze - najpierw mające postać czerwonych plam, potem pęcherzyków, a na końcu strupków. Nie wolno ich drapać!

Jak leczyć ospę?

Diagnozowanie ospy wietrznej nie sprawia szczególnych problemów, bo zmiany na skórze są bardzo charakterystyczne.

Swędzących pęcherzyków nie wolno smarować ciężkimi papkami czy posypywać pudrem - mogą one spowodować nadkażenie. Lekarz powinien przepisać odpowiednie preparaty, które możemy nakładać na skórę. Pomagają także letnie kąpiele. Świetnie sprawdza się użycie do nich siemienia lnianego, które złagodzi objawy. Trzeba często się przebierać, a dzieci powinny mieć krótko obcięte paznokcie. Na noc można zakładać im specjalne bawełniane rękawiczki, które ochronią przed rozdrapywaniem zmian.

Jeśli maluch nie może wytrzymać swędzenia, można podać mu leki przeciwhistaminowe oraz uspokajające.

Te osoby, u których wystąpią powikłania oraz pacjenci z zaburzeniami odporności, wymagają hospitalizacji i leczenia specjalistycznego.

Co istotne, do zbijania gorączki przy ospie nie można podawać ibuprofenu, a także kwasu acetylosalicylowego i jego pochodnych.

Chodzi o to, że środki z grupy niesteroidowych leków przeciwzapalnych (czyli właśnie ibuprofen) tak reagują z wirusem ospy, że mogą prowadzić do zwiększonego ryzyka wystąpienia paciorkowcowych i gronkowcowych nadkażeń skóry. Te z kolei mogą prowadzić do tworzenia się ropni oraz martwicy skóry i tkanek miękkich.

Jakiś czas temu media obiegła historia kobiety, której dziecko zażyło środek zawierający ibuprofen podczas ospy. Maluch czuł się coraz gorzej. W końcu okazało się, że rozwinęła się u niego posocznica, czyli, innymi słowy, sepsa - a jest to choroba ciężka, mogąca prowadzić nawet do śmierci.

Dlatego, jeśli chcemy jakimiś środkami zbić gorączkę, należy podać paracetamol.

Dorosłym osobom, które nie przeszły ospy, lekarze zalecają zaszczepienie się. Nie daje to niestety gwarancji, że ospa wietrzna u dorosłych już nie wystąpi. Aby mieć taką pewność, należy szczepić się regularnie.

Powikłania po ospie

Jeśli na ospę zachoruje osoba dorosła, jest spore prawdopodobieństwo późniejszych powikłań. Zaliczamy do nich:

Właśnie ze względu na możliwość powikłań, dorosłym zaleca się regularne szczepienie.

Katarzyna Kojzar

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.