O poszukiwaniu psiego ideału, rosnących wymaganiach i zmieniających się modach

Czytaj dalej
Dorota Abramowicz

O poszukiwaniu psiego ideału, rosnących wymaganiach i zmieniających się modach

Dorota Abramowicz

Nawet osoby początkowo rozczarowane przyzwyczajają się do czworonoga, uznając, że to najpiękniejszy i najlepszy pies na świecie - mówi Miriam Gołębiewska, psia behawiorystka

Nasza Czytelniczka, pani Beata, pisze, że mąż zgadza się na psa, ale stawia warunek - zwierzak, który pojawi się w domu, ma być przede wszystkim inteligentny, wierny, posłuszny i bezproblemowy. Jaką rasę wybrać i czy w ogóle istnieje idealny pies?- pyta nieco sceptycznie pani Beata, która podejrzewa, że mąż nieco perfidnie stawia zbyt wysokie wymagania.

Podobnie jak wśród ludzi również wśród psów nie ma ideałów. Czyli - nie ma psa idealnego, każdy może stwarzać jakieś problemy. Co wcale nie znaczy, że mając większą świadomość tego, czego chcemy przy wybieraniu psa, nie możemy zbliżyć się do ideału. Potrzebna do tego jest jednak co najmniej podstawowa wiedza o tych zwierzętach oraz pewne doświadczenie.

Jest mitem, że wszystkie husky uciekają właścicielom, a bordery jako psy pasterskie zaganiają swoją ludzką rodzinę.

Trudno wymagać doświadczenia od kogoś, kto nie miał nigdy w domu zwierzaka...

Dlatego warto pytać. Im więcej dowiemy się o danej rasie lub o przeszłości adoptowanego psa, tym lepiej będziemy przygotowani na wspólne z nim życie. Będziemy mogli sobie wyobrazić, jak może zachować się w różnych sytuacjach czworonóg i jaka powinna być nasza reakcja na to zachowanie. Wtedy napotkamy mniej problemów. Jako hodowca psów rasy border colllie dążę do pewnego ideału, wybierając określone linie, które odpowiadają moim wymaganiom. Podkreślam słowo „moim”, bo nie hodujemy uniwersalnego, idealnego psa, ale takiego, który odpowiada naszym wymaganiom. Nie ma obiektywnie doskonałego psa rasy owczarek niemiecki, labrador czy jamnik, a jedynie są czworonogi, które spełniają konkretne potrzeby przyszłych właścicieli. Jeśli więc ktoś chce mieć idealną, bezproblemową „ozdobę kanapy”, to nie powinien brać bordera collie, hodowanego do pracy i do sportu. Takie psy jak moje aż kipią od chęci do pracy z przewodnikiem i osoba, która nie ma na to czasu, powinna zdecydować się na innego czworonoga.

Jeśli już marzymy o konkretnej rasie, to istotne jest, by uświadomić sobie, dlaczego akurat chcemy psa tej rasy i co o tej rasie wiemy. A także, mając świadomość, że psy tej samej rasy mogą różnić się między sobą - jakiego osobnika, odpowiadającego na nasze konkretne potrzeby, chcemy.

Mówi się, że nie ma rasy idealnej, każda ma swoje wady...

Wiele w tym stereotypowego myślenia. Jest mitem, że wszystkie husky uciekają właścicielom, a bordery jako psy pasterskie zaganiają swoją ludzką rodzinę, kota i nawet rybki w akwarium. Albo że labrador na spacerze wszystko musi wziąć do pyska. To fałszywe etykietki.

Czy warto wybierać czworonogi, które wyglądają jak zwycięzcy wystaw psów rasowych?

Dla mnie ważne jest, by pies był zwinny, szybki i dobrze zbudowany oraz żeby był w stanie przeskoczyć przez wszystkie płoty i zagonić owce. Nie musi mieć „wystawowych” krótszych nóg i dłuższej sierści, gdyż nie są to pożądane przeze mnie cechy użytkowe, ale - podkreślam - każdy ma prawo do swego ideału. Jeśli już marzymy o konkretnej rasie, to istotne jest, by uświadomić sobie, dlaczego akurat chcemy psa tej rasy i co o tej rasie wiemy. A także, mając świadomość, że psy tej samej rasy mogą różnić się między sobą, jakiego osobnika, odpowiadającego na nasze konkretne potrzeby, chcemy. Po co nam ten pies? Do pilnowania podwórka i odstraszania przechodniów? Czy chcemy mieć tylko towarzysza spacerów wokół bloku? A może przyjaciela, który będzie mógł chodzić z nami do pracy i większość dnia z nami spędzać? Kiedy już spełnimy wszystkie te warunki i odpowiemy sobie na każde z pytań, a na dodatek mamy łut szczęścia, pojawia się w miarę realna szansa na znalezienie idealnego przyjaciela na czterech łapach.

Możemy więc pocieszyć naszą Czytelniczkę, że marzenia się spełniają?

Spełniają, pod warunkiem że są realne. Wybierając szczeniaka danej rasy, musimy uczciwie przeanalizować swoje oczekiwania, zadając głośno pytanie - dlaczego chcę akurat tego psa? Miłośnicy seriali o inteligentnych psich detektywach lub sprytnych czworonogach, pomagających wybrnąć fajtłapowatym właścicielom z tarapatów i na dodatek znaleźć im narzeczoną, mogą się gorzko rozczarować. Znam wiele przypadków złego dobrania psa. Niektórzy się z tym potem męczą, na czym cierpią relacje między człowiekiem a zwierzęciem. Właściciel nie ma czasu na zajęcie się nielubianym psem... Ofiarą takich nadmiernych wymagań stają się często owczarki niemieckie, kupowane pod wpływem popularnych filmów. Choć jest sporo osób świadomie wybierających tę rasę i następnie wkładających ogrom pracy w szkolenie, co daje później spodziewane efekty, jednak bywa i odwrotnie. Nowi opiekunowie pozostają w błędnym przekonaniu, że pies sam się wychowa i wyrośnie na superbohatera. A to niemożliwe. Z każdym psem, od którego czegoś wymagamy, musimy podjąć pracę dostosowaną do danej rasy.

Czy często naszymi wyborami kieruje moda?

Zdarza się, że ludzie kupują psa określonej rasy, bo ktoś znany i popularny ma podobnego. Albo dochodzą do wniosku, że „to taki ładny piesek, pięknie będziemy razem wyglądać na spacerze”. Niestety, ludzie często kupują oczami. W związku z tym wiele hodowli stawia na wygląd, na popularny w danym sezonie kolor sierści, jej długość. Istotne jest, jak pies wygląda, a nie jak się zachowuje. Tymczasem dokonując wyboru powinniśmy wiedzieć, że z czasem zacznie się nam podobać to, co mamy. Nasz pies zawsze będzie ładniejszy od psa sąsiada. Mówię to także z własnego doświadczenia, że liczy się nie wygląd, kolor sierści czy długość włosa, ale to, jak będzie się nam z psem żyło i współpracowało. I że będzie to dobry przyjaciel, z którym chętnie wyjdziemy na spacer, będzie nam towarzyszyć na wakacjach, w restauracji, jako grzeczny, dobrze wychowany pies. Po jakimś czasie nawet najbardziej rozczarowane wcześniej osoby przyzwyczajają się do czworonoga i są szczęśliwe, na swój sposób, z powodu jego obecności w domu, uznając, że to najpiękniejszy i najlepszy pies na świecie.

Jakie rasy są dziś najmodniejsze?

Wyraźnie to widać na ulicach i podczas szkoleń. Niezmiennie na czele rankingu pozostają owczarki niemieckie. Dużo też jest labradorów i maltańczyków. Ostatnio coraz częściej kupowane są amstaffy. Dużą popularnością cieszą się rzadkie rasy i psy o nietypowym wyglądzie - akity, australian cattle dog, setery. Hodowana przeze mnie rasa border collie także stała się popularna. Coraz częściej widać bordery w reklamach, programach telewizyjnych, co skłania ludzi, by takiego mądrego pieska kupić. Trochę tego żałuję...

Dlaczego?

Popularność szkodzi. Zaczyna się rozmnażać psy na łapu-capu, byle więcej, byle sprzedać. Niekoniecznie z takich hodowli wychodzą psy dobre.

Są też rasy, które zupełne wyszły z mody. Na ulicach prawie nie widać pudli, uważanych za jedne z najinteligentniejszych psów... Nie ma też prawie wcale cocker spanieli.

Pudle rzeczywiście cechują się bardzo dużą inteligencją, ale moda jest modą. Nie ma tu racjonalnych wyborów. Z kolei - o ile mądrość nie pomogła pudlom w powrocie na szczyty popularności, to cocker spanielom zaszkodziła fama o ich rzekomej głupocie. Problemy z tą rasą nie wynikają tymczasem z wrodzonego braku psiej inteligencji, ale właśnie z trwającej wiele lat popularności, która sprawiła, że z podejrzanych hodowli wychodziły różne psy. Także takie z problemami.

Dorota Abramowicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.