Agata Cymanowska

Nielegalne tabletki na potencję i poronne z Azji w listach. „Nic takiego nie zamawiałem"

Nielegalne tabletki na potencję i poronne z Azji w listach. „Nic takiego nie zamawiałem" Fot. 123rf
Agata Cymanowska

Niedopuszczone do obrotu w Polsce farmaceutyki importowane są głównie z Indii. W przesyłkach pocztowych ujawniane są też m.in. dopalacze, anaboliki, broń i amunicja.

Akta spraw z art. 124 i 127 ustawy Prawo farmaceutyczne (dot. obrotu lekami), które prowadzi Prokuratura Rejonowa w Pruszczu Gd., to już ponad sto opasłych teczek i... te same nazwy silnych środków na potencję lub tabletek wczesnoporonnych, sprowadzanych głównie z Indii. Te niedopuszczone do obrotu w Polsce leki odkrywane są w listach i paczkach, które trafiają do Węzła Ekspedycyjno-Rozdzielczego Poczty Polskiej SA w Pruszczu Gd.

Na kopertach przesyłek (pobraniowych) są adresy z całej Polski, zwykle „firmowe” (wśród zakładów pracy zdarzyła się m.in. uczelnia). Zamówienia są adresowane głównie do osób po „30-stce”.

- Gdy kontaktujemy się z adresatami przesyłek zawsze słyszymy to samo: „Nic takiego nie zamawiałem/nie zamawiałam”. Adresaci często tłumaczą, że zamówili w internecie np. suplementy diety wspomagające odchudzanie, a nie tabletki poronne - mówi Marzena Pawłowicz-Johnstone, szefowa pruszczańskiej prokuratury.

Pocztowcy z sortowni znajdują w przesyłkach nie tylko nielegalne leki, także sterydy i narkotyki

Lekarze przestrzegają, że stosowanie takich środków na własną rękę może stanowić zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia. - Często leki te przeznaczone są do leczenia konkretnych chorób, a efekt poronny to jeden z niebezpiecznych dla pacjentki skutków ubocznych, np. przy nieodpowiednim jego dawkowaniu - mówi gdańska lekarka.

Adresatów przesyłek ustalić w miarę łatwo, inaczej jest w przypadku nadawców. - Podawane są fikcyjne dane albo nazwiska bardzo w Indiach powszechne, tak że ustalenie, kto jest nadawcą może okazać się niemożliwe - wyjaśnia Pawłowicz-Johnstone.

Podobnie jest z serwisami internetowymi, za pośrednictwem których można zamówić nielegalne farmaceutyki.

- Witryny, które podają nam adresaci przesyłek zwykle są już nieaktywne, w ogóle znikają lub są modyfikowane. Zdarza się też, że rzeczywiście na wskazanej stronie dany środek figuruje jako suplement diety - mówi szefowa pruszczańskiej prokuratury.

Obrót niezarejestrowanymi lekami to przestępstwo. Od początku 2016 r. pruszczańska prokuratura wszczęła 76 takich postępowań, a od 2010 r. sporządzono 8 aktów oskarżenia z art. 124 lub 127. Zapadło 5 wyroków skazujących, 1 uniewinniający i 1 warunkowe umorzenie postępowania karnego.

Wzrost importu dopalaczy

Niedopuszczone do obrotu w Polsce farmaceutyki to jednak niejedyne nielegalne substancje znalezione w przesyłkach pocztowych. Funkcjonariuszom Oddziału Celnego Pocztowego w Pruszczu Gd. udaje się przechwytywać inne niedozwolone środki, jak sterydy anaboliczne oraz substancje psychoaktywne - narkotyki i dopalacze. Import tych ostatnich uległ znacznemu wzrostowi. Nadawcy stosują metody ukrycia tych środków w różnych formach opakowań produktów spożywczych.

Zwykle przesyłki z nielegalnymi farmaceutykami adresowane są na zakłady pracy

- Sterydy anaboliczne są często w saszetkach jako produkt spożywczy do picia typu instant (np. kakao, mleko kokosowe, mango) lub w fiolkach do iniekcji bezpośredniej bez oznaczeń indywidualnych, deklarowanych w dokumentach towarzyszących przesyłce jako suplementy diety - informuje Karol Pepliński z Izby Administracji Skarbowej w Gdańsku.

W terminalu ujawniana jest także m.in. broń i amunicja; skóry, rogi i ciosy chronionych gatunków zwierząt; dobra kultury; podróbki odzieży, obuwia, telefonów komórkowych, zegarków i innych towarów.

- Ostatnio jeden pan na popularnym chińskim portalu, gdzie kupić można wszystko, zamówił sobie trzydzieści „rolexów” po 50 zł, oczywiście podrobionych - mówi prok. Pawłowicz-Johnstone. - Tłumaczył, że podobały mu się, więc zamówił dla siebie i kolegów. Na stronie internetowej rzeczywiście nie podano marki tych zegarków, podkreślono jednak, że wszystkie artykuły dostępne na tej stronie są „genuine” (oryginalne). Później tych zegarków na stronie już nie było.

Agata Cymanowska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.