Nauczyciel z zamiłowaniem do podróżowania

Czytaj dalej
Fot. Przemek Świderski
Robert Gębuś

Nauczyciel z zamiłowaniem do podróżowania

Robert Gębuś

Piotr Sikorski, laureat plebiscytu Nauczyciel Pomorza 2016, wie, że geografii najskuteczniej można nauczyć poza szkołą - w terenie.

Na lekcji geografii można godzinami opowiadać o jeziorach Plitwickich w Chorwacji, o powstawaniu lodowców, klifów, pustyń, puszczy czy torfowisk. Ale taka geografia jest jak wykład o pysznej potrawie. Coś może o niej powie, ale ani smaku nie zastąpi, ani głodu też nie nasyci. Wie o tym z pewnością Piotr Sikorski, nauczyciel z Gimnazjum z Oddziałami Integracyjnymi nr 4 ze Słupska. I dlatego swoim uczniom stara się umożliwić „posmakowanie” przedmiotu, którego naucza. Pewnie właśnie dlatego zwyciężył w plebiscycie na Nauczyciela Pomorza Roku 2016.

***

„Pomysły Jego i dyrektora Lecha Rasia, obaj to fantastyczni geografowie, odchodziły od sztampy i wykraczały poza schematy założeń programowych. Poza tym moje praktyki nauczycielskie w gimnazjum odbywały się pod czujnym okiem najlepszego belfra ” - tak na jednym z portali społecznościowych skomentował zwycięstwo Piotra Sikorskiego absolwent geografii na Akademii Pomorskiej w Słupsku Łukasz Wójcik.

- Łukasz był świetnym, sympatycznym i bardzo zaangażowanym studentem - rewanżuje się ciepłym słowem Piotr Sikorski.

Również obecni uczniowie wypowiadają się o laureacie z wielką sympatią.

- Zawsze lekcje są ciekawe, pomysłowe, wykraczają poza program nauczania. Wykonujemy pracę w grupach, pracę na mapach. Zaznaczamy różne ciekawe miejsca i dowiadujemy się wielu rzeczy. Jeździmy na wycieczki, ostatnio byliśmy w Parku Krajobrazowym Doliny Słupi. Był grill, kiełbaski, a przy okazji dowiedzieliśmy się wielu ciekawych rzeczy o tym miejscu - mówi Eufrazyna Malinowska.

Jak wielu nauczycieli w Słupsku, tak i Piotr Sikorski ukończył miejscową uczelnię pedagogiczną.

- Sporo osób w naszym mieście zostało nauczycielami po części z racji istnienia uczelni pedagogicznej w Słupsku - mówi Piotr Sikorski. - Natomiast w moim przypadku wybór geografii wynikał troszeczkę z pasji podróżowania. Każdą wolną chwilę staram się wykorzystać, żeby gdzieś pójść, pojechać. I zabrać ze sobą młodzież. I myślę, że to z tego się zrodziło. Chciałem przekazywać innym to zamiłowanie do przyrody, do regionu. Najpierw była jednak pasja podróżnicza, dopiero potem wyniknął z tego wybór zawodu.

***

Konkurs Nauczyciel Pomorza 2016 zorganizował marszałek województwa pomorskiego, by w ten sposób ukazać i uhonorować najwybitniejszych pedagogów. Z jego zwycięzcą spotykamy się w murach Gimnazjum nr 4 w Słupsku. Jest przerwa, rozmawiamy w pustej sali. Piotr Sikorski emanuje spokojem. Po 28 latach w zawodzie nie u każdego jest on regułą.

- Nosiło mnie po kraju już w czasach studenckich - wspomina pan Piotr. - Zjeździłem Polskę wzdłuż i wszerz na różne sposoby. Natomiast już teraz, z uczniami, mamy na koncie kilkanaście zwiedzonych państw Europy Zachodniej, no i przede wszystkim nasz region. Byłoby źle, gdybym pokazał im Ateny, Barcelonę czy Londyn, a nie pokazał im Sowińskiego Parku Narodowego, Szymbarku czy Doliny Słupi.

W czasie takich wypraw uczniowie dowiadują się często więcej, niż na lekcjach. To ten moment, kiedy zaczynają naprawdę smakować i oceniać świat.

- Zawsze staram się, żeby podczas wyjazdów był akcent geograficzny - podkreśla Piotr Sikorski. - Więc jak jedziemy i jest i możliwość wejścia na lodowiec w Alpach, obejrzenia jezior Plitwickich czy ciekawych form wybrzeża, to staram się, żebyśmy je zobaczyli. Chcę, żeby uczniowie wypoczęli, ale też zobaczyli to, o czym mówię na lekcjach geografii.

Piotr Sikorski nie zapomina przy tym o polskich skarbach krajobrazu. Piotr Sikorski ceni je sobie najbardziej. Zostawił tam serce i wspomnienia. Podróże właśnie tam smakują mu najbardziej.

- Z racji sentymentu, bo pochodzę z Bytowa, bardzo lubię podróżować po Kaszubach - przyznaje. - W Bytowie mieszkałem przez dziesięć lat. Tam zawiązały się pierwsze przyjaźnie, tam rodziło zamiłowanie do tego, co teraz robię. Moi rodzice pochodzą z okolic Kościerzyny, Kartuz, więc ja smakowałem tej kultury na co dzień. Kocham też góry, w tym roku byłem w Tatrach. Co nie znaczy, że nie interesują mnie również podróże egzotyczne. Byłem w Afryce Północnej, zwiedziłem południową Europę, także z uczniami, na ile finansowo jest to możliwe.

Pasję do podróżowania łączy z zamiłowaniem do dokumentowania wypraw.

- Wykorzystuję fakt, że jestem w wielu miejscach. Ostatnio był przeuroczy klimat, bo spadł świeży śnieg. Byłem w lesie, fotografowałem - wyjawia pan Piotr.

- Trochę to pasja, trochę sposób na rozwijanie umiejętności. Oglądam też programy podróżnicze. Ostatnio bardzo polubiłem serię filmów o prastarej puszczy na wschodzie, gdzie zachował się dziewiczy las, niezniszczony przez człowieka.

***

Trudno oprzeć się wrażeniu, że dla zwycięzcy plebiscytu Nauczyciel Pomorza 2016 życie to nieustanna podróż. Zabiera na nią swoich uczniów i zaszczepia w nich pasję, która rozpoczęła się od książek.

- Było wśród nich sporo książek przygodowych, w tym o Tomku Wilmowskim - odpowiada ze śmiechem pan Piotr.

Przyznaję, że to też moja ulubiona powieść dzieciństwa i że dzień przed naszym spotkaniem pożyczyłem dziewięcioletniemu siostrzeńcowi „Przygody Tomka w krainie kangurów”.

- Słusznie, bo to dobry początek - chwali. - Rozwija wyobraźnię. Później czytałem również książki z podróżami w tle. Obecnie są to pozycje o himalaistach. To jest przestrzeń, w której mogę się zupełnie zatracić czytając... Zresztą czekamy teraz na spotkanie z Leszkiem Cichym, pierwszym w Polsce zdobywcą Korony Ziemi, ikoną himalaizmu. Poza tym lubię książki Marka Kamińskiego, o jego podróżach na biegun. Bywa, że sięgam też po coś lekkiego. Teraz czytam „Światło między oceanami”, debiutancką powieść o latarniku u wybrzeży Australii. Można powiedzieć, że w każdej książce, którą czytam ten geograficzny element jest.

***

Piotr Sikorski nie ogranicza się do wykładania w szkole swojego przedmiotu. Jest członkiem Prezydenckiej Rady Edukacji, prowadzi Szkolny Klub Podróżnika, jest współorganizatorem pikników i miejskich gier, wydał „Zapiski starszego belfra”, gdzie radzi młodszym kolegom, jak dotrzeć do młodzieży.

- Moim sposobem jest chyba cierpliwość - mówi. - To taka cecha, którą nauczyciel mieć powinien. Myślę, że moi uczniowie doceniają to, że mam tę cierpliwość wobec nich i potrafię dostrzec to, co w nich jest dobre. Ale nie tylko ja. Całe nasze grono nauczycielskie w gimnazjum potrafi docenić ich najmniejszy sukces, wysiłek, czują się tym dowartościowani. Mają do nas zaufanie, kiedy nie jest to tylko lekcja, ale też szczera rozmowa w trakcie przerwy, pytanie jak się czujesz, czy wszystko dobrze się układa. Młodzież to docenia.

I rzeczywiście.

- Nie byłem wcześniej fanem geografii, ale z panem Sikorskim uczy się jej przyjemnie - przyznaje Michał Zdoniecki, uczeń Piotra Sikorskiego. - Stawia na takie nauczanie, które angażuje uczniów. Robimy sami prezentacje, potem ci, którzy je zrobili, uczą innych, puszcza filmy geograficzne, dzięki którym możemy poznać świat. To dużo ciekawsze, niż lekcje z książką.

- Te lekcje są takie, że chce się na nie iść - dodaje Julita Czerwińska. - Jest wymagający, ale to jest fajne, bo nie jest przy tym bardzo poważny. Ma dystans, jest wyluzowany, na lekcjach można pożartować.

Piotr Sikorski przyznaje, że geografia pozwala na nieszablonowość, wyjście poza klasę, poza szkołę.

- Nie przesadzam jednak z nauką na wycieczkach, żeby ich nie zniechęcić. Żeby to różniło się od lekcji - tłumaczy. - Natomiast jeśli maszerujemy brzegiem morza i jest piękny klif, to nie sposób nie zwrócić na niego uwagi i o nim nie opowiedzieć. W czasie lekcji jest mi łatwiej odwołać się do tego i powiedzieć: tak wygląda klif, tak działa na niego fala, tak woda, tak próbuje go człowiek okiełznać, po to, żeby plaży nie zniszczył.

„Jeśli chcesz pracować z ludźmi, zwłaszcza z zespołem, nie można ich pchać czy ciągnąć. Oni muszą za tobą podążać” - mawiał Bogdan Wenta, trener polskich szczypiornistów. Piotr Sikorski dobrze to rozumie. Uczniowie za nim podążają.


r.gebus@prasa.gda.pl

Robert Gębuś

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.