Najważniejsze jest mieć dla kogo żyć! [PORADNIK SENIORA]

Czytaj dalej
Fot. 123rf
Jolanta Gromadzka-Anzelewicz

Najważniejsze jest mieć dla kogo żyć! [PORADNIK SENIORA]

Jolanta Gromadzka-Anzelewicz

Z dr n. med. Hanną Kujawską-Danecką, specjalistą chorób wewnętrznych i geriatrii z Kliniki Chorób Wewnętrznych, Tkanki Łącznej i Geriatrii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego rozmawia Jolanta Gromadzka - Anzelewicz.

W jakim wieku człowiek staje się seniorem?

Jednym z kryteriów decydującym o tym, kogo zaliczyć do tej grupy, jest na pewno wiek. Według WHO, człowiek 65-letni wchodzi już w wiek senioralny.

Odnoszę jednak wrażenie, że ta granica znacznie się już przesunęła w górę. Kiedyś rezygnowano z leczenia starszych pacjentów ze względu na ich wiek. Ludzie starzy byli dyskwalifikowani z dializ, zabiegów chirurgicznych, nie wszczepiało się im np. endoprotez. Dziś pacjent 80-letni na kardiochirurgii czy ortopedii to nic nadzwyczajnego…

Rzeczywiście, medycyna inaczej dziś patrzy na pacjentów w starszym wieku. Nie tyle wiek metrykalny ma tu istotne znaczenie, co wiek biologiczny. A więc nie data urodzenia jest kryterium decydującym o podjęciu decyzji o włączeniu terapii, np. onkologicznej lub innego bardziej intensywnego leczenia czy odstąpienia od niego, a ogólny stan zdrowia i kondycja chorego.

Co się składa na ten wiek biologiczny? Jakie parametry bierze się pod uwagę?

W geriatrii funkcjonuje pojęcie tzw. sprawności funkcjonalnej - nie tyle sprawności fizycznej jako takiej, co zdolności do radzenia sobie z czynnościami dnia codziennego. Nawet gdy człowiek jest już w wieku bardziej zaawansowanym, a widzimy, że na co dzień nie jest dla niego problemem samoobsługa - robienie zakupów, pójście do lekarza, załatwianie spraw w urzędzie, banku itp. i nie przerasta go to również mentalnie - dla nas jest to informacja, że jego organizm całkiem dobrze jeszcze sobie radzi. Jeżeli pod wpływem jakiegoś „tąpnięcia” - np. infekcji - jest on w stanie szybko się z nią uporać i „stanąć na nogi”, to znaczy, że warto poddać go nawet uciążliwej terapii, bo wszystko wskazuje na to, że powinien ją przetrzymać i wrócić do zdrowia.

A co powinno zaniepokoić np. dzieci, które odwiedzają swoich starszych rodziców?

Na pewno sygnałem, że dzieci powinny wzmóc czujność, jest tzw. wielochorobowość. Jeśli widzimy, że nasz senior ma kilka różnych chorób przewlekłych, przyjmuje wiele leków - to znak, że równowaga wewnętrzna jego organizmu jest jeszcze utrzymywana, ale bardzo dużym wysiłkiem. Pod wpływem jakiegoś niekorzystnego impulsu może zostać zaburzona i pociągnąć za sobą kaskadę bardzo niekorzystnych zdarzeń, które źle się mogą skończyć. Geriatria operuje pojęciem zespołu słabości, kruchości, opracowane są nawet bardzo precyzyjne kryteria rozpoznawania takiego zespołu, ale generalnie chodzi o to, że tę równowagę może zniszczyć nawet drobny incydent i wyzwolić efekt domina. Czasem wystarczy jakiś incydent - np. silny stres, przypadkowy upadek i starszy człowiek zostaje unieruchomiony w łóżku, dostaje zapalenia płuc, zakrzepicy żył głębokich i wskutek powikłań umiera.

Co zmienia się w organizmie człowieka, gdy staje się seniorem?

Spowalnia metabolizm, spada poziom greliny - potocznie zwanej hormonem głodu, a wytwarzanej głównie przez komórki żołądka, ale także przez jelito cienkie, trzustkę. Grelina odpowiada za łaknienie. To powoduje, że senior traci apetyt, nie przywiązuje wagi to tego, co spożywa, jego posiłki są mało urozmaicone, w efekcie bywa niedożywiony, traci masę ciała, masę mięśniową, co ma związek z mniejszą podażą białka. Osoby w wieku podeszłym mają też mniejsze pragnienie, w związku z czym mniej piją, co grozi odwodnieniem, zaburzeniami elektrolitowymi i w konsekwencji kłopotami z sercem. Koniecznie więc trzeba im przypominać, że muszą pić. Osoby starsze mają też zwykle obniżoną odporność - łatwiej niż osoby dorosłe „łapią” infekcje od wnuków, szczególnie w wieku przedszkolnym, które mają kontakt z innymi dziećmi. Dlatego powinno się szczepić i dzieci, i dziadków przeciw pneumokokom.

Ubywa im sił...

Utrata masy mięśniowej ma związek z fizjologią, a więc samym procesem starzenia się. U jednych osób następuje to stopniowo, u części seniorów przebiega jednak bardzo dynamicznie i obniża ich sprawność. Problemem są też upadki. Aby utrzymać właściwą postawę ciała, sprawnie się poruszać, potrzeba bardzo wiele elementów - dobrego wzroku, słuchu, odpowiedniego funkcjonowania - tzw. czucia głębokiego i całego układu nerwowego oraz układu ruchu, zarówno kostno-szkieletowego, jak i mięśni. Choroba zwyrodnieniowa, kłopoty ze wzrokiem (zaćma), malejąca siła mięśniowa, pogarszająca się sprawność, podobnie jak zawroty głowy, zaburzenia równowagi, nagłe spadki ciśnienia tętniczego, a także skutki uboczne działania leków, np. nasennych czy uspokajających - sprzyjają upadkom. Upadki są dużym problemem w tej grupie wiekowej.

Czy osoba w starszym wieku powinna się odchudzać? Chyba dobrze jest mieć jakiś zapas kilogramów na wypadek choroby?

Jeśli nadmiar kilogramów jest znaczny, a ogólny stan zdrowia nadal dość dobry, to można rozważać odchudzanie, ale pod warunkiem, że robi się to rozsądnie, z odpowiednią podażą białka i odpowiednią do wieku i stanu zdrowia aktywnością ruchową. Nieracjonalne modyfikacje diety mogą doprowadzić do tego, że organizm będzie otrzymywał zbyt mało białka, co nasili proces utraty mięśni. Bardzo ważna jest więc podczas ewentualnego odchudzania odpowiednia aktywność fizyczna.

Z jakimi schorzeniami przyjmowani są seniorzy na oddział geriatrii?

Tak naprawdę z rozmaitymi schorzeniami internistycznymi, jako że jest to Klinika Chorób Wewnętrznych i Geriatrii. Podobnie jak na wszystkich oddziałach internistycznych w pomorskich szpitalach tak i u nas większość pacjentów to osoby w wieku powyżej 60 roku życia. Najczęściej trafiają do nas w tzw. trybie ostrym, w związku z nagłym zachorowaniem - infekcją wymagającą leczenia w szpitalu, zaostrzeniem choroby przewlekłej, np. niewydolności serca czy przewlekłej choroby nerek.

Starszy człowiek choruje na wiele chorób, w związku z tym zażywa mnóstwo leków. Czy jest w tej ilości tabletek jakaś granica, której nie powinno się przekraczać?

Problem farmakoterapii osób starszych to duże wyzwanie przede wszystkim dla internistów i lekarzy rodzinnych pracujących w lecznictwie ambulatoryjnym (geriatrów jest bardzo niewielu), bo to pod ich opieką są przede wszystkim osoby starsze. Z jednej strony chcielibyśmy leczyć pacjenta nowocześnie, zgodnie z wytycznymi, co często oznacza włączanie kilku leków. Z drugiej strony - jeśli pacjent ma np. cztery choroby, to lista leków, które powinien przyjmować, wydłuża się do kilkunastu pozycji. Szkopuł w tym, by wybrać to, co choremu niezbędne. Trzeba też ocenić ryzyko działań niepożądanych. Dla młodszego seniora ta długa lista może jeszcze nie być tak potencjalnie niebezpieczna jak dla osoby w wieku podeszłym, u której ta wewnętrzna równowaga jest bardzo krucha. Działania uboczne tylu leków mogą wywołać niepożądane skutki.

Wiele osób starszych przyjmuje doraźnie leki przeciwbólowe, przeciwzapalne, uspokajające, nasenne, często bez wiedzy swojego lekarza...

To też bardzo niebezpieczne, bo te leki również mogą zmienić, spotęgować lub osłabić działanie leków przepisanych przez lekarzy. Chciałabym uczulić seniorów, jak i zresztą wszystkich pacjentów, by informowali lekarzy o przyjmowanych przez siebie lekach bez recepty. Dla przykładu - niesterydowe leki przeciwzapalne. Część z nich dostępna jest bez recepty w kiosku, sklepie czy na stacji benzynowej. Przyjmowane bez kontroli mogą poważnie uszkodzić nerki, przewód pokarmowy, wątrobę, mogą wchodzić w niebezpieczne interakcje z innymi lekami, np. przeciwkrzepliwymi, i nasilać ich działanie, czyli zwiększać ryzyko krwawień z przewodu pokarmowego. To, że lek można nabyć bez recepty, nie oznacza, że jest on absolutnie bezpieczny, szczególnie w większej dawce.

Olbrzymim problemem zgłaszanym przez lekarzy rodzinnych jest depresja, bardzo często rozpoznawana u ludzi starszych.

Ocenia się, że kilkanaście procent osób po 65 roku życia ma rozpoznaną depresję. U wielu seniorów przebiega ona skrycie, pod maską objawów somatycznych, np. gorszego apetytu, bólów w klatce piersiowej, brzucha, więc czasem trudno ją rozpoznać. Oczywiście, zawsze trzeba wpierw wyjaśnić przyczynę tych dolegliwości, zdarza się jednak, że badania diagnostyczne nic nie wykazują, bo choruje nie ciało, a dusza. Tymczasem po włączeniu leków przeciwdepresyjnych te objawy ustępują.

Skąd tyle depresji?

Myślę, że wielu ludziom starszym brakuje wsparcia społecznego. Może depresja w ich przypadku nie zawsze spełnia kryteria choroby w ocenie psychiatrycznej, przeważa obniżony nastrój spowodowany samotnością, poczuciem, że jest się nikomu niepotrzebnym, brakiem celu w życiu.

Czy można jakoś temu zapobiegać?

Można i trzeba. Pomaga aktywizacja fizyczna, np. spacery z kijkami, ćwiczenia w basenie. Nie wolno zamknąć się w domu, trzeba otworzyć się na ludzi, nawiązać kontakt z sąsiadką, zapisać się do kółka różańcowego, wybrać do klubu seniora. Świetnym lekarstwem na samotność są wnuki, jeśli się je ma. Bo trzeba mieć dla kogo żyć.
Co więc robić w wieku lat 60, by dożyć setki?

Starać się być aktywnym na wszystkich możliwych polach. Fizycznie, oczywiście adekwatnie do wieku. Intelektualnie - interesować się wszystkim, co dzieje się wokół nas. Społecznie, czyli budować kontakty z ludźmi. Dbać o dietę, by nie zabrakło w niej białka i witaminy D3. Potrzebują jej nie tylko nasze kości, ale również mięśnie i cały organizm, bo witamina D niezbędna jest w wielu przemianach.

WAŻNE!
Dobrze, by osoba starsza nosiła w torebce czy też portfelu kartkę zawierającą spis lekarstw, które przyjmuje, i okazywała ją każdemu specjaliście, u którego się leczy, by ten wiedział, co może przepisać, a czego nie powinien. Czuwać nad całym procesem leczenia powinien lekarz rodzinny, który opiekuje się pacjentem na co dzień. Tym sposobem można uniknąć polipragmazji, czyli wzajemnego niekorzystnego oddziaływania tych leków na siebie.

O CZYM WARTO PAMIĘTAĆ W STARSZYM WIEKU?

Aktualny stan wiedzy pozwala uniknąć wielu schorzeń lub zmniejszyć ich skutki i poprawić jakość życia. Lekarz, którego wybierzesz, powinien być twoim opiekunem, doradzi ci, co i kiedy powinieneś sobie badać. Osoby starsze leczą się najczęściej z powodu chorób układu sercowo-naczyniowego, zwyrodnienia stawów, osteoporozy, cukrzycy i nadciśnienia tętniczego. Zasięgają porad u wielu lekarzy różnych specjalności, którzy przeważnie leczą tylko „swoją” chorobę, nie uwzględniając pozostałych przypadłości. Każdy z nich przepisuje starszej osobie kilka leków, które nie skutkują, bo wchodzą w interakcje z lekami zaleconymi przez pozostałych specjalistów. Co gorsza - zatruwają organizm. Specjaliści przepisują też często zbyt duże dawki, nie biorąc pod uwagę, że starszy człowiek jest bardzo wrażliwy na leki i różnie na nie reaguje.

Co robić, by - mając 60 lat plus - dożyć setki w dobrej kondycji?

Ruszaj się

Wyjście na spacer to codzienny obowiązek każdej starszej osoby. Bez względu na pogodę, chyba że strasznie wieje i zacina deszcz. Trzeba tylko ubrać się odpowiednio do pogody. Najlepiej spacerować z kijkami do nordic walking. Pomagają utrzymać równowagę, ćwiczą różne mięśnie. Wystarczy pół godziny marszu na świeżym powietrzu. Poza tym - warto zapisać się na gimnastykę w klubie osiedlowym, a jak ktoś nie toleruje ćwiczeń na sucho, może ćwiczyć w basenie. Taką formę aktywności oferuje coraz więcej szkół czy ośrodków dysponujących basenami. Jak najmniej czasu spędzaj przed telewizorem. Siedzenie przez osiem godzin dziennie bez regularnych przerw znacząco zwiększa ryzyko cukrzycy oraz chorób układu krążenia.

Wietrz mieszkanie

Optymalne warunki do dobrego snu to temperatura pomiędzy 15 a 19 stopni. Nie musisz na długo otwierać okna, bo wyziębisz mieszkanie, wystarczy otworzyć je szeroko na kilka minut, by wymienić w nim powietrze. Zaduch sprzyja rozwojowi czarnej pleśni, która przyczynia się do występowania astmy i alergii.

Ćwicz nie tylko kości i mięśnie, ale również umysł!

Bądź na bieżąco z tym, co dzieje się na świecie, rozwiązuj krzyżówki, czytaj gazety, słuchaj radia, dzwoń do znajomych, bądź w kontakcie z wnukami i oczywiście - dbaj o swojego partnera. Ponoć seks po 60 działa zbawiennie. Przytulaj się, śmiej się, ile tylko możesz, bądź optymistą, wybaczaj, nie chowaj urazy. Naucz się technik relaksacyjnych - pomogą ci w stresowej sytuacji i wzmocnią odporność organizmu. Szczep się przeciw grypie, sprawdzaj krew - przynajmniej raz w roku zrób sobie morfologię - to podstawowe badanie wiele mówi o stanie zdrowia.

Jolanta Gromadzka-Anzelewicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.