Szymon Zięba

Na Pomorzu. Popierają drakońskie kary dla piratów i pijaków drogowych

Na piratów drogowych, pijaków i „mistrzów  kierownicy” uciekających  przed policją szykuje się bat, w postaci drakońskich kar. Fot. Filip Kowalikowski Na piratów drogowych, pijaków i „mistrzów kierownicy” uciekających przed policją szykuje się bat, w postaci drakońskich kar.
Szymon Zięba

W 2016 roku na Pomorzu doszło do ponad 2,7 tysiąca wypadków. Zginęły w nich aż 143 osoby. Szykuje się drakońskie zaostrzenie kar dla piratów drogowych, którzy np. zmuszą policję do pościgu czy pijaków za kółkiem, którzy spowodują wypadek.

Miarka się przebrała. Na piratów drogowych, pijaków i „mistrzów kierownicy” uciekających przed policją szykuje się bat, w postaci drakońskich kar. Rząd „przyklepał” projekt ustawy, który powstał w resorcie sprawiedliwości i który znacznie zaostrza kary za najróżniejsze wybryki na drodze. - Nie można dłużej tolerować sytuacji, w której wymiar sprawiedliwości jest bezradny wobec tych, którzy drwią z prawa i stwarzają śmiertelne zagrożenie - wskazywał cytowany przez ministerialną witrynę Zbigniew Ziobro - szef resortu i zarazem Prokurator Generalny.

O tym, że zmiany są potrzebne, a piraci drogowi to problem również na Pomorzu, świadczą statystyki.

Tylko w 2016 roku w naszym regionie doszło do ponad 2,7 tysiąca wypadków. Zginęły w nich aż 143 osoby, pomad 3,3 tysiąca było rannych. Co gorsza, spośród powyższych aż do 58 tragedii, w których byli poszkodowani, doprowadzili pijani lub odurzeni kierowcy.

Policja odnotowała też cztery wypadki, w których naćpany albo pijany kierowca spowodował śmiertelny wypadek. Zginęły cztery osoby.

Jedna z najpoważniejszych proponowanych zmian, dotyczy tego, że w sytuacji gdy kierowca jest pod wpływem alkoholu albo narkotyków i spowoduje śmiertelny wypadek lub w skutek wypadku „ciężkie uszkodzenia ciała” trafi do więzienia na nie mniej niż 2 lata. Resort proponuje: kara nie będzie mogła zostać zawieszona.

Co więcej, osoba, która złamie sądowy zakaz prowadzenia pojazdów może usłyszeć wyrok nawet do 5 lat więzienia. Obecnie - mówią urzędnicy - to kara do 3 lat więzienia. Natomiast pirat drogowy, który świadomie zmusi policję do pościgu i - próbując uciekać - nie zatrzyma się mimo sygnałów świetlnych i dźwiękowych z radiowozu, będzie miał „na koncie” przestępstwo. Jeżeli zmiany wejdą w życie grozić będzie za nie nawet do 5 lat więzienia. - Sąd obligatoryjnie zakaże mu prowadzenia pojazdów na okres od roku do 15 lat - wskazują urzędnicy z resortu.

Tymczasem drakońskie kary zapowiadane przez urzędników, dzielą ekspertów. - Zmiany nie wpłyną na poprawę bezpieczeństwa i jest to czysty populizm - mówi Janusz Popiel ze Stowarzyszenia Pomocy Poszkodowanym w Wypadkach i Kolizjach Drogowych „Alter Ego”. - Zamiast realizować program poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego, udaje się, że coś się robi - mówi.

Co z kwestią ostrzejszych przepisów, gdy kierowca nie zatrzyma się mimo sygnałów od policjantów? - Ten przepis, który przewiduje karę do 5 lat pozbawienia wolności, de facto demoluje cały kodeks karny - stwierdza Popiel.

- Według tego projektu większe zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa stwarza osoba, która się nie zatrzyma, aniżeli osoba, która kogoś pobije - dodaje.

O problemie z nieodpowiedzialnymi kierowcami świadczą niedawne sytuacje i... policyjne statystyki. Niedawno policjanci z komendy powiatowej policji w Pruszczu Gdańskim zatrzymali dwóch nietrzeźwych kierowców. Jeden z nich miał wydaną decyzję starosty dotyczącą cofnięcia uprawnień. Co więcej, jeszcze tego samego dnia policjanci zatrzymali dwóch innych kierujących - pierwszy z nich miał orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów, a drugi wydaną decyzję starosty o cofnięciu uprawnień. Z kolei pod koniec ubiegłego roku w Gdańsku,po pościgu po ulicach gdańskiego Śródmieścia policjanci zatrzymali 34-letniego motocyklistę, który nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Jak podają funkcjonariusze, motocyklista, który uciekał stwarzał duże zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego. To jednak nie wszystko Jak się bowiem okazało, mężczyzna nie posiadał uprawnień do kierowania, a pojazd nie miał aktualnego przeglądu technicznego i OC.

To jednak nie wszystko. Osoby pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających dwa lata temu spowodowały aż 158 wypadków (173 ranne osoby). W zeszłym roku takich wypadków było mniej - bo 58 (72 rannych). Nietrzeźwi lub odurzeni w 2015 roku także spowodowali 18 wypadków śmiertelnych (19 osób zginęło). W 2016 roku były 4 takie wypadki śmiertelne (4 osoby zginęły).

Szymon Zięba

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.