Gabriela Pewińska

Moniuszko na zakupach. Po premierze „Hrabiny” w Operze Bałtyckiej w Gdańsku

Moniuszko na zakupach. Po premierze „Hrabiny” w Operze Bałtyckiej w Gdańsku Fot. K. Mystkowski/KFP/Archiwum Opery Bałtyckiej w Gdańsku
Gabriela Pewińska

Po jednym z pierwszych po wojnie wystawień „Hrabiny” w reżyserii samego mistrza Leona Schillera w 1951 roku recenzent zauważył: „Żadna z oper nie nasuwa tylu trudności, osobiście wątpię czy klasyka narodowa powinna podlegać przeróbkom i czy ich w ogóle potrzebuje”.

Schiller wprowadził nowe postaci, dopisał kawał tekstu, a co zostało - pozmieniał, wszystko po to, by - jak tłumaczył w programie do spektaklu - zaznaczyć tło historyczne dzieła, ale i odszyfrować jego aspekty polityczne i społeczne. Mistrz tak zachachmęcił, że młody ułan Kazimierz miał śpiewać w języku ówczesnej propagandy. Przedstawienie, jak dziś się uważa, było raczej wariacją na temat „Hrabiny”.

Pozostało jeszcze 87% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Gabriela Pewińska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.