Daniel Klusek

Mieszkańcy osiedla Stefana Batorego skarżą się na fetor

Mieszkanka ulicy Wiatracznej skarży się na odór, który pojawia się niemal każdej nocy. Przedstawiciele Wodociągów nie wykluczają, że może on pochodzić Fot. Krzysztof Piotrkowski Mieszkanka ulicy Wiatracznej skarży się na odór, który pojawia się niemal każdej nocy. Przedstawiciele Wodociągów nie wykluczają, że może on pochodzić z ich kompostowni
Daniel Klusek

- Od co najmniej miesiąca smród czuć niemal każdej nocy. Jest tak uciążliwy, że spać nie można - mówi czytelniczka

Pani Helena jest mieszkanką słupskiego osiedla Stefana Batorego. Kobieta twierdzi, że od jakiegoś czasu na jej osiedlu czuć fetor.

- Problem pojawił się na początku sierpnia. Wówczas po raz pierwszy poczułam smród z zewnątrz. Pojawiał się regularnie w nocy. Przestawał był uciążliwy nad ranem, około godziny 5 - mówi nasza czytelniczka.

- Fetor był tak silny, że przedostawał się do mieszkania nawet pomimo zamkniętych okien. Z tego powodu nie mogę spać i budzę się w środku nocy.

Kobieta podejrzewa, że brzydkie zapachy pochodzą z kompostowni słupskich Wodociągów.

- Początkowo myślałam, że być może wiatr przynosi je z wysypiska śmieci w Bierkowie. To jednak innego rodzaju smród. Moim zdaniem winne są fekalia. Kilka lat temu na podobny problem skarżyli się mieszkańcy osiedla Westerplatte. Identyczny fetor czułam wówczas u znajomej, która mieszka na tym osiedlu. Wtedy wydobywał się on z kompostowni Wodociągów. Być może teraz źródło brzydkich zapachów jest to samo.

Przemysław Lipski, rzecznik prasowy słupskich Wodociągów, zapewnia, że podobnych skarg w ostatnich miesiącach i latach nie było. - Od kilku lat realizujemy projekty, których celem jest między innymi zmniejszenie możliwości oddziaływania odorowego - mówi Przemysław Lipski.

- Całkowicie zlikwidować tego problemu się nie da, ale możemy starać się go minimalizować. Jak dodaje, w ostatnich latach Wodociągi zainwestowały w nowy system antyodorowy, częściowo zabudowana została również wiata kompostowni. W planach są kolejne inwestycje, które między innymi mają ograniczać możliwość wydobywania się brzydkich zapachów.

- Choć nie sposób stwierdzić, czy fetor, na który skarży się mieszkanka osiedla Batorego, pochodzi z kompostowni, wykluczyć tego nie można. A jeśli tak faktycznie było, to był to incydent. Szczególnie gdy weźmiemy pod uwagę, że kilka lat temu podobne zdarzenia miały miejsce częściej i były o dużo większym zasięgu - mówi Przemysław Lipski.

- Sprawdzimy, co i dlaczego tym razem zawiodło. W przypadku problemów z fetorem prosimy mieszkańców o informowanie nas na bieżąco pod bezpłatnym numerem 994, byśmy od razu mogli sprawdzić system i podjąć interwencję.

Daniel Klusek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.