Masarnia St. Rąbała w Bielawkach nękana donosami. Nic niezgodnego z prawem nie stwierdzono - donosami zajmie się prokuratura

Czytaj dalej
Fot. Łukasz Szewczykowski/masarnia
Krystyna Paszkowska

Masarnia St. Rąbała w Bielawkach nękana donosami. Nic niezgodnego z prawem nie stwierdzono - donosami zajmie się prokuratura

Krystyna Paszkowska

Właściciele masarni w Bielawkach - St. Rąbała, sp. z o.o. - nękani są donosami rozsyłanymi do różnych instytucji i mediów posądzającymi firmę o działanie niezgodnie z prawem, jak pozbywanie się pozostałości poubojowych na pobliskich polach.

Ostatni donos trafił do kilkudziesięciu odbiorców. Czara goryczy się przelała, właściciele zdecydowali się na oddanie sprawy do prokuratury. Mimo wielu zarządzonych dodatkowych kontroli nigdy nie stwierdzono zarzucanych firmie działań. A wszystko zaczęło się przed 2-3 latami. To wtedy ktoś zaczął pisać donosy na masarnię z Bielawek do różnych służb i instytucji. Początkowo właściciele spółki St. Rąbała bagatelizowali sprawę, ale proceder nie zanikał, a wręcz przeciwnie.

Pozostało jeszcze 81% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Krystyna Paszkowska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.