Marta Lempart: - Przestańmy udawać, że nie ma u nas podziemia aborcyjnego

Czytaj dalej
Fot. Adam Guz
Karina Obara

Marta Lempart: - Przestańmy udawać, że nie ma u nas podziemia aborcyjnego

Karina Obara

Rozmowa z Martą Lempart, prawniczką, działaczką społeczną i przedsiębiorczynią. Inicjatorką i liderką Ogólnopolskiego Strajku Kobiet.

Rok temu kobiety wyszły na ulice, we wtorek podobnie - domagając się edukacji seksualnej, wolności, decydowania o sobie i swoim ciele. Politycy PiS uważają, że to histeria, bo nic złego kobietom w Polsce się nie dzieje. Nic?
Odebranie finansowania Centrum Praw Kobiet, czyli ośrodkom zajmującym się ofiarami przemocy domowej, odebranie nam pigułki „dzień po”, warunek uzyskania recepty na tę antykoncepcję (niemożliwy właściwie do spełnienia przez niezamożne kobiety), wprowadzenie zakazu finansowania procedur in vitro przez samorządy nie oznacza chyba, że nic się nie dzieje. Po kawałeczku, krok po kroku, dzieje się bardzo źle. W dodatku mamy kolejny projekt PiS, który ma zmuszać do rodzenia dzieci, bez względu na to, czy tego chcemy.

In vitro, wypowiedzenie konwencji antyprzemocowej, groźba zaostrzenia prawa aborcyjnego. Są też w Polsce kobiety, które w marszu nie biorą udziału, te tematy ich nie poruszają. Dlaczego?
Bo na tym polega wolny wybór. Wśród nas są ludzie, którzy nigdy do niczego i nikogo nie zamierzają i nie chcą zmuszać - ani do protestów, abi do in vitro, aborcji, a nawet do opieki okołoporodowej. Natomiast po drugiej stronie są ludzie, którzy mają określone wierzenia, swoją ideologię i chcą zmusić do jej wyznawania wszystkich. Rozumiem, że są kobiety, które nie idą z nami i dopóki one nie chcą mnie zmusić do tego, w co one wierzą i jaką ideologię wyznają, wszystko jest w porządku. Mamy jednak do czynienia z sytuacją, w której my niczego nie narzucamy, lecz chcemy mieć tylko wybór, a tak zwana druga strona, zamiast stosować się do tego, co uznaje za ważne i co wyznaje, usiłuje nas siłą przekonać, a nawet więzieniem, do praktykowania swojej doktryny. Bo to, co robi PiS, nie opiera się na nauce. To czysta ideologia.

Jaki największy problem mają kobiety w Polsce? Jak sprawić, aby kobiety biernie nie przyjmowały swojego losu? O tym i nie tylko w wywiadzie z Marią Lempart.

Pozostało jeszcze 62% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Karina Obara

Polityka, psychologia i kultura są ze sobą nierozerwalnie związane i dlatego fascynują mnie dziennikarsko. To, co ludzie wyprawiają na tych polach jest warte pokazania. Zdanie niech każdy wyrobi sobie sam:-)

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.