rozm. Tomasz Rozwadowski

Marszałek Struk: Wojewoda obiecał wsparcie w walce o środki dla gmin poszkodowanych przez nawałnicę

Marszałek Mieczysław Struk Fot. Karolina Misztal Marszałek Mieczysław Struk
rozm. Tomasz Rozwadowski

Marszałek Mieczysław Struk spotkał się z wojewodą Dariuszem Drelichem. Rozmowa dotyczyła głównie nawałnicy i jej skutków na Pomorzu. - Pan wojewoda obiecał nam wsparcie w walce o jak największe środki finansowe na odbudowę poszkodowanych gmin. Obiecał także, że zwróci uwagę rządu na sytuację poszkodowanych rolników oraz właścicieli prywatnych lasów - mówi Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego.

W piątek spotkał się Pan z wojewodą pomorskim Dariuszem Drelichem. O czym Panowie rozmawiali i jak przebiegły rozmowy?
Tematem głównym spotkania była oczywiście niedawna nawałnica, przebieg akcji ratunkowej oraz kwestia likwidacji szkód spowodowanych przez nią. Spotkanie zaczęło się w mocno napiętej atmosferze, ale później, gdy zaczęliśmy mówić o konkretach i wchodzić w szczegóły, klimat wyraźnie się poprawił.

Od czego zaczęły się rozmowy?

Na początek postawiłem wiele pytań, w tym przekazanych przez radnych Platformy Obywatelskiej Sejmiku Województwa Pomorskiego oraz innych przedstawicieli środowiska samorządowego. Pytaliśmy między innymi o działania wojewody w pierwszej godzinie po nawałnicy.

W ciągu minionych dwóch tygodni wojewoda niejednokrotnie krytykował samorządowców o ich postawę wobec katastrofy. Czy podtrzymał tę krytykę w rozmowie z Panem?
Początkowo tak, ale w miarę rozmowy jego retoryka stała się bardziej życzliwa. Pochwalił samorządowców za ich działania w obliczu klęski żywiołowej.

Co mnie zaskoczyło, wojewoda Drelich znalazł nawet słowa pochwały dla prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego za oddelegowanie trzech urzędników do wypełniania wniosków o pomoc poszkodowanym przez nawałnicę. Zauważył przy tym, że w poszczególnych gminach jest bardzo różne tempo składania tych wniosków.

Na co jeszcze Pan zwrócił uwagę wojewody?
Na bałagan w rozporządzeniach rządowych dotyczących pomocy poszkodowanym gminom, zwłaszcza na niepełny wykaz pomorskich gmin. Na poziomie Urzędu Wojewódzkiego ten wykaz jest już uzupełniony, natomiast w rozporządzeniach wicepremiera Mateusza Morawieckiego dotyczących zwolnień podatkowych i z podatku od darowizn, ten rejestr jest nadal niekompletny.

Czy poruszyliście wątek ewidentnych rządowych niedopatrzeń, które objawiły się w okresie po nawałnicy?
Rozmawialiśmy o rządowym systemie ostrzegania, który podczas katastrofy się nie sprawdził. Na dwie godziny przed tym jak nawałnica dotarła do Kościerzyny, poczyniła już zniszczenia w wielkopolskim Gostyniu. Media narodowe o tym nie informowały, a przecież gdyby takie informacje zostały podane opinii publicznej, na Pomorzu można by już przygotować się w pewnym stopniu na atak ulewy. Będziemy wracać do tego tematu, spotkanie wyznaczone jest już na najbliższą środę.

W jakich punktach się nie zgadzaliście?
Wojewoda zauważył, że media prywatne raczej zaszkodziły niż pomogły w dniach po katastrofie.

Pewnie chodziło mu o krytykę jego poczynań i słów, szczególnie tuż po katastrofie.

Naszym zdaniem, dzięki doniesieniom medialnym i reporterskim pomoc rządowa dla poszkodowanych będzie realizowana.

Wypowiedziałem się jednoznacznie przeciwko traktowaniu środowiska samorządowego i mediów jako totalnej opozycji - takie podejście strony rządowej jest szkodliwe dla kraju.

Mówił Pan, że najlepiej rozmawiało się o konkretach. Jakich?
Pan wojewoda obiecał nam wsparcie w walce o jak największe środki finansowe na odbudowę poszkodowanych gmin. W wyniku nawałnicy zniszczeniu lub uszkodzeniu uległy liczne i ważne elementy infrastruktury i w interesie wszystkich mieszkańców Pomorza leży jak najszybsze doprowadzenie ich - dróg, mostów, przepustów, urządzeń melioracyjnych - do stanu pełnej funkcjonalności. Wojewoda obiecał także, że zwróci uwagę rządu na sytuację poszkodowanych rolników oraz właścicieli prywatnych lasów. Ich sytuacja jest bardzo trudna. Spotkają się z wojewodą już w najbliższy wtorek.

A to wspomniane spotkanie na temat zarządzania kryzysowego?
Odbędzie się już w przyszłą środę, w terenie, prawdopodobnie w Brusach. Wiele elementów tego systemu, od procedur począwszy, zawiodło podczas niedawnej katastrofy, będzie więc o czym rozmawiać.

tomasz.rozwadowski@polskapress.pl

rozm. Tomasz Rozwadowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.