Gabriela Pewińska

Marek Więcławek, dyrektor Cappelli Gedanensis: Pasję staramy się przekazywać młodym [ROZMOWA]

Capella Gedanesis Fot. mat. prasowe Capella Gedanesis
Gabriela Pewińska

Z Markiem Więcławkiem, dyrektorem Cappelli Gedanensis rozmawia Gabriela Pewińska.

Pan jest w zespole od początku.

Zaczynałem jako tenor, zastąpiłem podczas tournée po Francji chorego kolegę. Tak się ta moja historia z Cappellą zaczęła. Była we mnie pasja śpiewania muzyki renesansowej. Dziś tę pasję staramy się przekazywać młodym. Edukowanie następnych pokoleń to jest nasza misja. Priorytet.

Zespół istnieje od 1981 roku. Po wielu latach niebytu Kapela Rajców Miejskich, która pierwotnie powstała ok. 1560 r., a przestała istnieć w 1750 r. - ponownie zaistniała dzięki prof. Alinie Kowalskiej - Pińczak.

Data wskazywałaby na to, że zespół długo się nie utrzyma…

(śmiech) A jednak! Te początki to były piękne czasy! Pierwsza, demokratycznie powołana Rada Miasta Gdańska przyznała nam fundusze na działalność. Choć wtedy inne sprawy były ważniejsze niż kultura, trwały nawet dyskusje, czy warto Cappellę utrzymywać. Szybko jednak okazało się, że jesteśmy potrzebni miastu. Kultywując muzykę dawnego Gdańska stanowiliśmy oprawę muzyczną uroczystości miejskich. Czasy się zmieniły, ale nie zmieniły się oczekiwania. Wciąż trzeba być blisko słuchacza, wciąż wychodzić naprzeciw jego oczekiwaniom. A my przez wiele lat pracowaliśmy nad tym, by być zespołem wszechstronnym. Ostatnie lata to wynik tej naszej ciężkiej pracy. Dziś okazuje się, że nie ma dla nas rzeczy niemożliwych. Możemy występować w różnych składach, w zależności od oczekiwań, okoliczności, Cappella to może być kwartet, albo kwartet z solistką, solistka z klawesynem, trio, zespół wokalny, wreszcie sama orkiestra. Ta wszechstronność sprawiła, że jest moda na Cappellę. Jakkolwiek jednak potoczyłyby się nasze losy, jesteśmy dumni, że wciąż możemy artystycznie uświetniać uroczystości naszego mecenasa - Miasta Gdańsk.

W repertuarze Capelli Gedanesis znajduje się m.in. piękne prawykonanie Pasji

Wśród tych miejskich uroczystości wspomnieć należy m. in. pobyt w Gdańsku Księcia Karola, Margaret Thatcher czy Güntera Grassa. Poza granicami Polski Cappella Gedanensis koncertowała m. in. podczas spotkania Lecha Wałęsy z Królową Małgorzatą II w Kopenhadze, występowała także przed Królem Szwecji Karolem Gustawem XVI. Ostatnio - z okazji nadania Andrzejowi Wajdzie tytułu Honorowego Obywatela Gdańska.

Każdy koncert tego typu to kwestia estetycznego wyczucia, doświadczenia, dobrego smaku. Tamtego dnia wykonywaliśmy muzykę z filmów tego wybitnego reżysera. Czuliśmy, że nie można w takiej sytuacji porywać się na jakieś wyszukane aranżacje. Ponoć, gdzieś w Polsce ktoś podszedł do podobnego zadania bardzo ambicjonalnie, na tyle, że oryginalna muzyka w ogóle nie była rozpoznawalna. Mistrz ponoć nie był zachwycony.

Już niebawem Cappella towarzyszyć będzie innemu mistrzowi.

6 kwietnia gramy z jednym z najlepszych skrzypków barokowych świata, Giuliano Carmignolą. A w maju maraton, pięć koncertów - z wyłącznością na Polskę - czyli tournée ze światowej sławy skrzypkiem, Nigelem Kennedym. Gdańszczanie będą mogli nas usłyszeć w Starym Maneżu 12 maja. To dla nas wielkie wyróżnienie i artystyczna przygoda. To wyzwanie! Koncert w zupełnie innym stylu, niż prezentowaliśmy do tej pory. To, że Nigel Kennedy wybrał nasz zespół to efekt długiej, żmudnej pracy właśnie nad naszą uniwersalnością. Sprostać ambitnym, niełatwym, a i zaskakującym wyzwaniom - do tego już się przyzwyczailiśmy.


Cappelli przez te lata udało się pozyskać przyjaźń wielu indywidualności.

Zaczęło się od Aliny - Kowalskiej - Pińczak, potem prof. Konstanty Andrzej Kulka, wirtuoz który stał się idolem, mentorem zespołu.

Jak się udało pozyskać przyjaźń Kennedy’ego?

Zagraliśmy wspólny koncert w minionym roku. Jest jakaś chemia miedzy naszymi wykonawcami a mistrzem. Bo też nasi muzycy to nie są ludzie przypadkowi. W jednym z wywiadów Kennedy powiedział, że Cappella to jeden z najlepszych zespołów świata, z którym grał.

Jak doszło do współpracy z Carmignolą?

To muzyk o niesamowitym temperamencie. Pierwsze spotkanie z nim to była dla naszych skrzypków i altowiolistów niesamowita szkoła. To człowiek wymagający, ale pełen pasji . Nasza współpraca, choć niełatwa, układała się harmonijnie i mam nadzieję przyniesie niezwykle efekty.

Trema jest?

Raczej pełna mobilizacja, która dotyczy naszych najbliższych przedsięwzięć. Wszyscy członkowie zespołu podjęli wyzwanie i oddali się gigantycznej pracy. Efekty nie byłyby jednak możliwe bez harmonii jaka panuje w zespole, bez wspólnego celu. Na muzyków Cappelli zawsze można liczyć. Choć, bywa, że musimy zagrać kilka koncertów dziennie. Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, który docenia naszą działalność i wspiera nasze pomysły, na każdym kroku daje nam do zrozumienia, że jesteśmy potrzebni. W minionym roku zagraliśmy 97 koncertów. Jak zdziwiona była jedna z ważnych osób w Gdańsku, która będąc obecna na trzech uroczystościach miejskich w ciągu jednego dnia, zauważyła, że na każdej z nich grała Cappella! To jest fenomen, cud! - skwitowała. Ale tak pracujemy, w różnych składach, w zależności od potrzeb. Mamy też zaszczyt brać udział w uroczystościach religijnych dzięki życzliwości i zaproszeniom Jego Ekscelencji ks.Arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia Metropolity Gdańskiego. Ważna jest dla nas działalność charytatywna i od lat organizowane - pod patronatem przewodniczącego Rady Miasta Gdańska Bogdana Oleszka, koncerty w Sali Herbowej gdańskiego Ratusza. Staramy się też, we współpracą z RMG promować młode talenty.

Przed nami jubileuszowy koncert w katedrze oliwskiej.

To okazja do świętowania podwójna, bo - także w marcu - nasz przyjaciel Konstanty Andrzej Kulka obchodzi swoje 70 urodziny. Zabrzmi m. in. M.D. Freisslicha Dixit Dominus - utwór z repertuaru muzyki dawnej, pierwsze dzieło które prezentowaliśmy w 1981 roku. Do jego wykonania poprosiliśmy założycielkę zespołu prof. Alinę Kowalską - Pińczak. Towarzyszyć jej będzie nasz obecny, 18 już, znakomity kapelmistrz, Rafał Kłoczko.

Rozmawiała: Gabriela Pewińska

Gabriela Pewińska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.